sobota, 17 maj 2014 12:37

Różaniec z Fatimy

Napisał

 

Dostałam prezent od Maryi

 

Któregoś dnia wstałam bardzo wcześnie i z rozpaczą w sercu idąc przed siebie, trafiłam do kościoła. Weszłam tam tylko dlatego, że zmarzłam – był duży mróz. Usiadłam w ławce przed wizerunkiem Matki Bożej i po raz pierwszy w życiu modliłam się naprawdę z całej duszy, z rozpaczą i nadzieją, z wewnętrznym krzykiem o ratunek: Matko Boża, jeśli istniejesz, zrób coś z moim życiem, bo ja już nie chcę tak żyć!

 

I stał się cud. Wszystko się we mnie w jednej sekundzie uspokoiło. Wróciłam do domu i pokój w mojej duszy trwał. Straciłam pociąg do grzechów – tych, bez których nie wyobrażałam sobie życia. Moje małżeństwo zaczęło przeżywać prawdziwy renesans.

 

Wszystko, co się stało po tej modlitwie, przyjęłam jako dar, jednak sama nic nie robiłam, by pogłębić swoją wiarę. Minęło jeszcze trochę czasu, zanim się nawróciłam. Był początek lata, kiedy spotkałam niewidzianą od lat przyjaciółkę. Właśnie wróciła z Fatimy, ofiarowała mi przywieziony stamtąd różaniec.

Ostatnio zmieniany piątek, 04 wrzesień 2015 19:21
Redakcja

Redakcja strony internetowej

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions