niedziela, 02 luty 2014 01:00

...nie może płakać...

Zabici, zatrzymani, uwięzieni. Bohaterowie tamtych czasów, męczennicy za wiarę. Nie wyrzekli się Chrystusa, któremu zawierzyli. Lękali się, gdy grożono im wywózką na Syberię i gdy oficer wymachiwał przed nimi pistoletem – a jednak trwali. Wiara była ich tarczą – więc to oni wygrali.

 

W katedrze lubelskiej po Mszy Świętej miało miejsce niecodzienne wydarzenie, które wywołało żarliwe uniesienie rzeszy wiernych, a władzy ludowej spędzało sen z powiek. Zbiegło się to w czasie z wykluczeniem z Kościoła członków partii komunistycznej i osób propagujących tę ideologię – ekskomunikę nałożył Pius XII.

 

Maria Dąbrowska w „Dziennikach 1945- -1950” pod datą 31 VII 1949 r. zapisała: W Warszawie dowiedziałam się o rzekomym czy prawdziwym cudzie w katedrze lubelskiej. Obraz Matki Boskiej miał jakoby zapłakać. Cała Warszawa huczała od tego cudu. W Lubelskiem pono stanęły żniwa, zdezorganizował się ruch pociągów, tłumy waliły do lubelskiej katedry. Rząd zupełnie skonsternowany nie wiedział zrazu, co począć. W końcu zdecydowano się, że to jest forma opozycji przeciwrządowej, tedy wkroczyło UB.

 

3 lipca 1949 r. odbywał się ingres biskupa Piotra Kałwy. Po Mszy Świętej s. Barbara ze zgromadzenia szarytek, modląc się przy obrazie Matki Bożej Częstochowskiej, dostrzegła na Jej prawym policzku czerwoną łzę. Natychmiast poinformowała o tym zakrystiana Józefa Wójtowicza i ks. Tadeusza Malca. Oni przekazali tę wiadomość biskupowi Zdzisławowi Golińskiemu, który polecił wykonywać normalnie wszystkie obowiązki. Nie było to jednak możliwe z powodu napływających tłumów wiernych z całej Polski. Zwołano komisję do zbadania obrazu. W liście pasterskim z 6 lipca biskup lubelski Piotr Kałwa informował, że ustalenia komisji nie dają podstawy do uznania zjawisk, jakie miały miejsce w naszej Katedrze Lubelskiej, za zdarzenia cudowne i nadprzyrodzone...

 

 

Ostatnio zmieniany piątek, 04 wrzesień 2015 19:24
Wojciech Łapiński

Wieloletni redaktor portalu publicystycznego i informacyjnego Prawica.net. Publikował w "Najwyższym Czasie!", "Opcji na Prawo", "Buncie Młodych Duchem", "Miesięczniku Egzorcysta". W wolnym czasie lubi dobrą książkę i spacery z psem. Częstochowianin z wyboru.

Najnowsze od Wojciech Łapiński

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions