poniedziałek, 03 maj 2021 18:24

Iść za Pasterzem

Napisał

Przyjechała do mnie rodzina z dwójką dzieci. Wysiadła mama. Nie było wątpliwości, że to ona potrzebowała pomocy. Twarz miała nie tylko smutną, ale jakąś nieobecną, przestraszoną, „z innego świata”. Jej stan psychiczny i duchowy był następujący: kobieta miała skrupuły (spowiedzi odbywały się niemal codziennie), dręczyło ją przekonanie o własnym odrzuceniu (potępieniu), o pogrążeniu w grzechach przeciwko Duchowi Świętemu. Beznadzieja.
Taki stan zaczął się od momentu wyjścia ze wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Odeszła, bo pewna niewiasta przekonała ją, że wspólnota jest heretycka, a prowadzący kapłan to sługa szatana. Kobieta była straszona karami Bożymi z elementami złorzeczeń, oskarżana o złą wolę. Zerwała więc z ową niewiastą, ale pozostały dręczenia oraz przymus długich modlitw, narzucanych również bliskim, a ponadto m.in. przymus wyjazdów do różnych kościołów. Przez fałszywą prorokinię została zniszczona ufność w Boże miłosierdzie. Tu już następowało odejście od wiary katolickiej (bo owa wspólnota uznana została przez Kościół), a uleganie demonom.
Problem samozwańczych, psychopatycznych liderów (naśladujących wschodnich guru), zawsze nieomylnych i żądających ślepego posłuszeństwa jako bezwzględnego warunku zbawienia, jest problemem szerszym. Niestety, dość często przydarza się wspólnotom Odnowy w Duchu Świętym, zwłaszcza pozbawionym asysty kapłana. Tacy liderzy są przekonani, że skoro oni powołali wspólnotę albo w niej posługują długo, to zdobywają charyzmat nieomylności w każdym calu. Każdą uwagę krytyczną przyjmują jako atak na siebie. Uważają siebie za namaszczonych proroków Boga i Jego obrońców, dlatego żądają bezwzględnego posłuszeństwa.
W Kościele katolickim przewodzi Duch Święty, który „tchnie, kędy chce”. Owszem, posługuje się ludźmi, ale poddanymi Jego natchnieniom, a nie zapatrzonymi w siebie. Każdy charyzmat ma być nieustannie rozpoznawany przez wspólnotę, kapłana-asystenta, spowiednika itd., a nie oparty na własnym przekonaniu. Tam, gdzie dzieją się sprawy Boże, bardzo aktywne są złe duchy, które wykorzystują każdy błąd i potęgują jego skutki. O tym powinni być poinformowani wszyscy członkowie wspólnoty.
Dochodzi czasem do tego, że nadużycia traktowane są jako coś, czego nie da się uniknąć w tych wspólnotach. Tymczasem nadużycia i błędy poszczególnych osób powinny być oceniane indywidualnie jako ich wady. Z nadużyć małżonków nikt nie wyciąga wniosków (poza postępowymi „zbawiaczami” świata), że należy atakować samo małżeństwo i rodzinę.

ks. Marian Rajchel

egzorcysta, kierownik duchowy, rekolekcjonista, wykładowca psychologii, społecznik, organizator przemyskiej katolickiej rozgłośni radiowej „Ave Maria


Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem