wtorek, 31 marzec 2020 11:41

Święty Wojciech. Patron Polski

Napisał

Ojciec chciał wychować syna na rycerza, jednak mały Wojciech pewnego razu ciężko zachorował, a rodzice, prosząc Boga o łaskę wyzdrowienia ich potomka, obiecali, że jeśli tak się stanie, oddadzą go na służbę Bogu.

Wojciech urodził się w 955 roku w Libicach w książęcej rodzinie Sławnikowiców, spokrewnionej z panującą w Niemczech saską dynastią Ludolfingów. Jego matka Strzeżysława wywodziła się z rodziny Przemyślidów, która wówczas panowała w Czechach.

Młody biskup

Bóg wysłuchał prośby, a rodzice zgodnie z obietnicą już w dzieciństwie oddali Wojciecha na wychowanie duchownym przebywającym na dworze w Libicach. Od szesnastego roku życia młody Sławnikowic rozpoczął kształcenie w szkole katedralnej w Magdeburgu pod opieką tamtejszego arcybiskupa Adalberta. Swojego wychowawcę bardzo cenił, dlatego na bierzmowaniu przyjął jego imię, pod którym jest znany w całej Europie. Po ukończeniu szkoły Wojciech wrócił do kraju w 981 roku, a niedługo potem zmarł jego ojciec. Szybko przyszedł kolejny cios, bowiem jeszcze tego samego roku odszedł jego opiekun – magdeburski arcybiskup Adalbert. Wówczas przyjął go pod swoje skrzydła książę Bolesław II z rodu Przemyślidów, który zaproponował mu współpracę z biskupem Dytmarem w Pradze. Na dworze wszyscy bardzo go polubili, bowiem był człowiekiem pogodnym i godnym zaufania.

Pewien dzień zmienił jednak wszystko. Już po roku pobytu w Pradze poważnie zachorował biskup Dytmar, a leżąc na łożu śmierci poprosił młodego Wojciecha o spowiedź. Po niej wesoły i towarzyski ksiądz zmienił się ponoć nagle w poważnego ascetę. Biskup zmarł, a na jego miejsce powołano dwudziestoośmioletniego Wojciecha.

Jako biskup, mimo młodego wieku, stał się bardzo ascetyczny, wręcz surowy. Dawniej wszyscy darzyli go sympatią, ale teraz podopiecznym nie bardzo podobały się jego wysokie wymagania. Walczył bowiem zdecydowanie z rozwiązłością duchowieństwa, potępiał zabawy w czasie postu, sprzeciwiał się niewolnictwu. Dzięki tej bezkompromisowej postawie zaczął tracić poparcie, którego nie miał nawet wśród zwykłych wiernych.

Jerzy Adam Świdziński

autor książek, publicysta.


Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • autor wielu publikacji o tematyce uzależnień, audycji radiowej i telewizyjnej pt „Dwunasty krok” oraz strony www.dwunasty.pl

  • Asyryjczyk pochodzący z Syrii, profesor UAM i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, jeden z kilku osiadłych w Polsce użytkowników języka syriackiego, tłumacz języka arabskiego

  • historyk sztuki, publicysta,
    interesuje się stykiem
    obszarów teologii, historii
    i kultury

Już 61 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”