poniedziałek, 03 luty 2020 20:10

Iskra z Gietrzwałdu

Napisał

Gietrzwałd to jedyne objawienie maryjne w Polsce uznane przez Kościół katolicki. Miało ono miejsce kilkanaście lat po objawieniu w Lourdes. Matka Boża objawiła się w małej wiosce położonej w zaborze pruskim.

Objawienia z Gietrzwałdu są mocnym nawiązaniem do paryskich objawień Matki Bożej z 1830 r. z klasztoru szarytek przy Rue du Bac. „Łącznikiem” pomiędzy tymi objawieniami była wizjonerka, obecnie Sługa Boża – s. Barbara Stanisława Samulowska – która wstąpiła do szarytek, posługujących w Paryżu (właśnie tam, gdzie objawiła się Matka Boża od Cudownego Medalika).

Objawienia z Gietrzwałdu mają też analogię do objawień z Lourdes. Oto w Lourdes Matka Boża objawiła się jako Niepokalana, potwierdzając to, co wkrótce papież ogłosił jako dogmat. W Gietrzwałdzie Maryja to potwierdziła – i to bardzo wyraźnie. Na pytanie: „Kto Ty jesteś?”, zadane 1 lipca 1877 r. przez Justynę Szafryńską, odpowiedziała: „Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Niepokalanie Poczęta”.

Gietrzwałd

Dlaczego w Gietrzwałdzie objawiła się Maryja? Wieś, pomimo mocnego pruskiego wpływu  protestantyzmu w tym regionie, była bardzo katolicka. Ludność, zamieszkująca Gietrzwałd i Warmię, stanowiła esencję polskości na tych terenach. W Gietrzwałdzie kultywowano nabożeństwo do Matki Bożej przed Jej obrazem, który od wieków tam się znajduje. Wydaje się, że polskość i tradycję na tych terenach uratowała właśnie Matka Boża.

W Gietrzwałdzie protestantów było tylko kilku. Cała społeczność, kilkaset osób, wyznawała wiarę katolicką. Trwał wówczas Kulturkampf narzucony przez politykę kanclerza Bismarcka, który chciał wyplenić stąd katolicyzm. Wiedział on, że katolicyzm jest podporą polskości i że jak wykorzeni tę pobożność, wówczas będzie miał otwartą drogę do germanizacji tych terenów.

Objawienia gietrzwałdzkie nie były w smak także protestantowi Oskarowi Belianowi, który zarządzał niedalekim Olsztynem. Wywołały one zamęt związany z pielgrzymowaniem, z budzeniem się tożsamości narodowej i wyznaniowej mieszkańców Olsztyna, w którym działała już prężnie loża masońska.

Grzegorz Kasjaniuk

redaktor, dziennikarz i publicysta muzyczny

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 59 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions