wtorek, 03 lipiec 2018 09:53

Jezus potrzebuje wielu Cyrenejczyków

Napisał

Człowiek został stworzony do miłości, a nie do samotności. Dlatego każdy czyn – zarówno dobry, jak i zły – wywołuje określone skutki także w społeczeństwie.

Kardynał Karol Wojtyła mówił w 1978 r. na Jasnej Górze: Przez serce jednego człowieka przechodzą wszyscy ludzie, w sercu jednego mieszczą się wszyscy ludzie. Dzięki relacjom, które Bóg zlecił nam tworzyć, ludzie nie są odrębnymi jednostkami, lecz wspólnotą, komunią. Z kolei wspólnota mieści się w sercu każdego człowieka, ponieważ każdy otrzymał przykazanie miłowania wszystkich ludzi, a więc także wspólnoty. Każdy zatem odpowiada za innych. Co więcej, musi mieć świadomość, że każdym swoim uczynkiem, słowem bądź myślą sprowadza dobro lub zło nie tylko na siebie, ale także na innych, zwłaszcza najbliższych.

Społeczne skutki grzechu

Czasem skutki ludzkich czynów są widoczne gołym okiem, np. ojciec alkoholik zaraża swym uzależnieniem całą rodzinę, złe postępowanie księdza rzutuje na pobożność wiernych itd.

Ludzie często grzeszą w ukryciu i myślą, że nikt o tym nie wie. Tymczasem niezależnie od tego, jak bardzo ukryty byłby grzech, zawsze niesie on ze sobą skutki społeczne. Grzech jest jak kamień rzucony w wodę – wywołuje falę, zmniejszającą się w miarę oddalania się od miejsca wrzucenia. Skoro zaś jest to fala, to może się zdarzyć, że w jakimś miejscu, czyli w jakimś człowieku lub grupie ludzi, nałoży się kilka fal i powstanie ogromna amplituda. Może się zdarzyć, że na niewinnym człowieku skupi się fala skutków grzechów różnych ludzi i spadną na niego wielkie nieszczęścia. Przez te nieszczęścia szatan chce skłonić człowieka, aby odpłacił ludziom za swoje cierpienia. Więcej nawet, szatan chętnie podejmie się odpłaty w imieniu takiego człowieka – wystarczy, że usłyszy od niego słowo złorzeczenia. To słowo powiększy niszczycielskie działanie złego ducha, jeszcze bardziej wydłuży łańcuch demona, którym chce spętać ludzi. Po wykonaniu „zlecenia” szatan powróci do człowieka, od którego dostał dyspozycję, by odebrać sobie zapłatę. Nie uda mu się nam zaszkodzić, jeśli odwrócimy się od popełnionego grzechu i przyjmiemy łaskę Ducha Świętego.

Ks. Grzegorz Świercz

mgr inż. (elektronika, łączność na WAT), porucznik Marynarki Wojennej; obecnie kapłan diecezji radomskiej, teolog duchowości

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 42 pozycjie


Powered by JS Network Solutions