Numer 81 (maj 2019)

Dziś coraz częściej mówi się o szamanach. Szaman ma łączyć to, co widzialne i dostępne każdemu człowiekowi, z tym, co niewidzialne, duchowe czy psychiczne, boskie lub nie, ale nieosiągalne dla zwykłego człowieka. Ma kontaktować się z tajemniczą rzeczywistością, by z niej zaczerpnąć sił uzdrowicielskich. Często przypisuje się szamanom cechy kapłańskie, choć nie pada w tym kontekście pytanie o Boga i życie wieczne… Czy słusznie? – pyta Artur Winiarczyk, redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta”, we wprowadzeniu do majowego numeru.

Jednego razu modliłam się nad pewną dziewczyną. Po modlitwie zaproszono mnie na lunch do znajomych z tej grupy. Na posiłku spotkałam dziewczynę, która nieco wcześniej zachęcała mnie, bym porzuciła modlitwę do Maryi. Oczywiście nie zgodziłam się z nią. Ale w czasie modlitwy przed jedzeniem zaczęłam się trząść. Po lunchu wspomniana dziewczyna zaczęła się modlić o uwolnienie mnie od rzekomego duchowego zniewolenia, w jakim się znalazłam. W czasie modlitwy nadal bardzo mocno się trzęsłam – wyznaje w swoim świadectwie Julia.

 Każda szamańska podróż kończy się sygnałem powrotnym, którym jest siedem powolnych uderzeń w bęben, następujących cztery razy z rzędu. Aby całkowicie zejść z duchowej drogi, należy coś zrobić –cokolwiek, np. napić się wody lub zrobić notatki. Po zakończeniu swej podróży szaman pamięta, co podczas niej przeżył. Wyjątkami są tu jednak niektóre ludy. Na przykład w Tybecie, jeśli poprzez odpowiedni rytuał szaman chce rozwiązać jakiś problem, to komunikuje się z duchami, jest w transie, żywo opisuje to, co dzieje się na jego drodze, ale po powrocie niewiele pamięta – stwierdza były adept szamanizmu w wywiadzie zamieszczonym w naszym miesięczniku.

Podczas drugiego egzorcyzmu demon spontanicznie ujawnił swoją obecność i powiedział, że jest szatanem. Nieco później przyznał, że nie jest sam. W Rosselli – nazywanej przez niego odtąd prostytutką – miało przebywać wielu jego towarzyszy. Demon zapewnił też, że nigdy nie odejdzie, że „ta prostytutka należy do niego i że starcie to zakończy się naszą sromotną klęską”. Szatan kilkukrotnie oświadczył: „Jestem silniejszy od waszego Boga” – przypadek opętania Roselli opisuje dr Cosma Damian Gadaleta.

W styczniu 2019 r. światowe media obiegła informacja o znalezieniu w Tanzanii rozczłonkowanych zwłok dziesięciorga dzieci, z których najmłodsze miało 7 lat. Dzieci zostały porwane w grudniu 2018 r. z własnych domów. Poinformował o tym wiceminister zdrowia Tanzanii Faustine Ndugulile, ujawniając, że większość ciał była pozbawiona części intymnych i zębów. Prawdopodobnie zostały one wykorzystane do przygotowania amuletów. Ndugulile zaznaczył: „Wiążemy te morderstwa z szamańskimi praktykami. Ten trend napędzają zielarze, którzy żądają od klientów zdobywania części ciał, które wykorzystywane są w rytuałach mających zapewnić bogactwo” – wskazuje Grzegorz Fels w artykule „Szamanizm – życie w zgodzie z przyrodą czy kult demoniczny?”.

Sprawiedliwość Boża jest nieskończona i na jej podstawie Bóg oddaje każdemu to, co mu się słusznie należy. Bóg mógłby zignorować np. szatana, bo przecież jest on tylko jednym ze stworzeń. Diabeł odrzucił zamiar Boży wobec niego, więc tym bardziej nie jest godzien Bożej sprawiedliwości. Mimo to Bóg nawet jemu oddaje sprawiedliwość, ponieważ jest sprawiedliwy i wierny do końca. Gdyby od tego odstąpił, zaprzeczyłby sobie – podkreśla ks. Grzegorz Świercz w tekście „Sprawiedliwość i miłosierdzie Boże”.

Pojawianie się przesądów niektórzy próbują uzasadniać aktywnością nieświadomości (a nawet „podświadomości”) i twierdzą, że są one reakcją warunkową na sytuacje zagrożenia. Traktują je jako zjawisko społeczne będące wyrazem konfliktów, napięć i nadziei całych grup społecznych. Z pewnością przesąd jest sposobem „myślenia bez myśli”, rodzajem niepewności człowieka, który utracił wiarę w Boga i Jego Opatrzność – akcentuje ks. prof. Andrzej Zwoliński w artykule „Przesądy w kajdanach kłamstwa”.

Szamanami nazywa się dziś ludzi, którzy pełnią funkcje religijne, pozostają w bliskich kontaktach z „duchami”, potrafią przenieść się w stan transu czy eksterioryzacji (te pojęcia myli się powszechnie z mistyczną ekstazą), przywołują duchy oraz użyczają im swego ciała. Tego rodzaju trans, w który wchodzi szaman, może jednak  prowadzić do opętania, czyli wcielenia się duchów w jego ciało, może też być już wyrazem opętania przez duchy. Kontakt mediumiczny (także w formie podróży szamana na tamten świat, co bliższe jest mediumicznej eksterioryzacji niż ekstazie) służy do uzyskania pouczeń i pomocy od duchów, do czego należy zaliczyć także „zdolności paranormalne” – wskazuje ks. dr hab. Aleksander Posacki SJ w tekście „Opętani przez duchy. Szamanizm jako spirytyzm i mediumizm”.

W numerze także m.in. o św. Florianie, o duchowości kapłańskiej, a także odpowiedź na pytanie, co oznacza zstąpienie Chrystusa do piekieł.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • autor wielu publikacji o tematyce uzależnień, audycji radiowej i telewizyjnej pt „Dwunasty krok” oraz strony www.dwunasty.pl

  • redaktor, dziennikarz i publicysta muzyczny

  • Przyszły biblista z zamiłowaniem do Prawa Kanonicznego i Liturgii. Uwielbia książki, fotografowanie i góry. 

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions