Numer 44 (kwiecień 2016)

Zbytek jest niepotrzebny do szczęścia, a do osiągnięcia prawdziwego Szczęścia może stać się przeszkodą. Trzeba umieć zadowolić się takim posiadaniem, które w konkretnym kontekście życiowym wystarczy do godnego życia. Św. Paweł zaleca dziękować Bogu w każdym położeniu i zadowalać się tym, co mamy. Skutkiem nieumiarkowanego przyswajania dóbr jest krótkotrwała radość i chęć jeszcze większego posiadania. I ta spirala nie ma końca – wskazuje Artur Winiarczyk, redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta”, we wprowadzeniu do kwietniowego numeru.

W moim życiu ciągle pojawiały się kłamstwa. Na studiach urosły one do niewyobrażalnych ilości. Rodzice w ogóle nie zdawali sobie sprawy z tego, co robię. Okłamywałem również moją dziewczynę. Nie okazywałem jej szacunku, traktowałem ją przedmiotowo – wyznaje w swoim świadectwie Mateusz. I dodaje: W dużym stopniu zależało mi na seksie.

O. Władysław Kozioł OMI, egzorcysta w Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu, w wywiadzie dla naszego miesięcznika stwierdza: Jest bardzo niepokojące, że coraz więcej młodych ludzi potrzebuje posługi egzorcysty. Myślę, że jest to jakiś znak naszych czasów. Młodzież coraz bardziej kreuje się na „światłą, postępową i nowoczesną”. Jednocześnie ta sama młodzież ulega różnorodnym wpływom i pokusom, lansowanym przez świat współczesny. A skutki tego są opłakane.  Młodzi ludzie padają ofiarą różnorodnych zniewoleń i tracą wolność.

Ludzie, którzy popadają w spiralę długów, zaczynają od banku. Bank oferuje im podwyższenie zaciągniętego kredytu. Ktoś, kto bierze kredyt, jest w sidłach całego systemu. Poprzez działania marketingowe są mu proponowane następne pożyczki. To nie jest tak, że ludzie czują potrzebę zaciągnięcia kolejnej pożyczki. Dzwonią do nich przedstawiciele banków i oferują im kolejne promocje, kredyty. Bardzo często słyszę od starszych ludzi: „Braliśmy, bo dawali”. Te osoby nawet nie wychodziły z domu do banku, by zaciągnąć kredyt. Umowy były zawierane telefonicznie – ostrzega prawnik Marcin Śnieżek w kolejnym wywiadzie w kwietniowym numerze.

Ewagriusz z Pontu jako pierwszy stworzył kategorię ośmiu logismoi (namiętności, pragnień, demonów), które atakują naturę ludzką i wprowadzają ją w stan ciągłego konfliktu. Ich działanie jest szczególnie widoczne w życiu anachoretów, którzy udawali się na pustynię, by tam poprzez ascezę wspartą łaską Boga starać się na nowo przywrócić ową pierwotną harmonię w swoim człowieczeństwie. Tę ideę kontynuowano w naszej tradycji zachodniej w nauczaniu o grzechach głównych, nazywanych też wadami – wyjaśnia ks. dr hab. Krzysztof Guzowski w artykule „Demon chciwości”.

Grzegorz Fels w tekście „Anielskie proroctwo dla Polski” przytacza słowa anioła skierowane do Józefa Dąbrowskiego, a dotyczące przyszłości Polski: Anioł mówił: „Wy, Polacy, przez ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. (…) Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych, i wielkich mistrzów, którzy zajmą poczytne stanowisko na kuli ziemskiej; języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie. (…) Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża.

Dr Wincenty Łaszewski jest autorem przejmującego tekstu „Najpiękniejsza definicja nieba”. Przytacza w nim pytanie francuskiej mistyczki, Gabrieli Bossis, skierowane do Jezusa i odnoszące się do tego, co nastąpi po śmierci: A potem, co będzie? Jezus podaje wówczas Gabrieli najpiękniejszą definicję nieba. Odpowiada jej: To będę Ja. To będę zawsze Ja. Dr Łaszewski przytacza kolejne słowa Jezusa: Niebo leży „na drugim brzegu” – mówi Jezus. Trzeba przejść stąd tam. Tłumaczy: „Przejście nie jest długie: to opuszczenie świata ziemskiego, aby wejść w tamten świat. To prawdziwe narodziny: to narodzenie się dla Życia, które nie skończy się nigdy. Tym Życiem jestem „Ja”.

Z kolei w tekście „Ezoteryczny świat doktora Junga” Grzegorz Górny wskazuje: Atmosfera panująca w domu sprawiała, że chłopcu ojciec kojarzył mu się z nudnym, zimnym protestantyzmem, kładącym nacisk na przestrzeganie prawa, zaś matka z pociągającym, tajemniczym i budzącym dreszcz grozy okultyzmem, rzucającym wyzwanie bezdusznemu prawu reprezentowanemu przez ojca. W przypadku Junga przekraczanie granic i łamanie tabu miało dwojaki charakter: spirytyzmu (wywoływanie duchów) oraz kazirodztwa (romans z kuzynką).

W kwietniowym numerze można także przeczytać wywiad z Marią Vadią, ewangelizatorką zaangażowaną w katolickiej Odnowie Charyzmatycznej w archidiecezji Miami. Maria podkreśla: Widziałam wiele cudów, jakie zdarzały się podczas oddawania Bogu chwały. Bóg w nadprzyrodzony sposób dotykał ludzi, którzy natychmiast byli uzdrawiani. (…) Takie rzeczy widzieliśmy także w Polsce. Pewnego razu mieliśmy szkołę proroczą. Za każdym razem, gdy Bóg przychodził w chwale i uwielbieniu, wiele osób było uzdrawianych. Wiem o co najmniej 7 przypadkach uzdrowień z raka. Lekarze przesyłali nawet listy, w których podkreślali niewytłumaczalny z medycznego punktu widzenia charakter tych uzdrowień.

 

Ponadto w numerze m.in. o bł. Konstancji, Aubrey Gates, która żyła 49 minut, Wilnie – mieście miłosierdzia, a także o tym, że fizyka kwantowa nie uzasadnia homeopatii.

 

Redakcja

Redakcja strony internetowej


Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • lekarz, doktor medycyny, etyk, teolog. Publikuje w czasopismach naukowych zagadnienia ze styku medycyny, filozofii i teologii. Zajmuje się neurologicznymi kryteriami śmierci człowieka. 2012-16 był wykładowcą teologii moralnej i bioetyki na Angelicum w Rzymie. Główne książki: Medycyna na krawędzi (2011), Człowiek umiera tylko raz (2013)

  • Uwielbiany przez parafian i wiernych z całej Polski ks. Michał Olszewski już od małego chłopca miał ambicję, aby zostać kimś ważnym. Tak, jak większość młodzieńców w jego wieku początkowo zajął się uprawianiem sportu, w tym sztuk walki. W tym ostatnim osiągnął duży sukces - czarny pas. Powołanie kapłańskie poczuł nieco później, przystąpił do sakramentu i jak sam twierdzi, porzucił ścieżkę zła. Skończył właśnie ósmą klasę, kiedy na pielgrzymce do Częstochowy poznał osoby duchowe, które zainspirowały go do zmian. Był to pamiętny rok 1997, kiedy Polskę nawiedziła klęska żywiołowa - powódź. Dzisiaj uzdrawia wiernych przed modlitwę i spowiedź. 

    Ksiądz Michał Olszewski bardzo chętnie dzieli się swoimi przemyśleniami dotyczącymi sytuacji wiernych w dobie koronawirusa. Według duchownego ta nowa zastała rzeczywistość jest wielką próbą dla katolików na całym świecie. W te dni warto na nowo postawić sobie pytania dotyczące swojego posłuszeństwa wobec Boga i kierować się miłością do bliźniego. Podkreśla również, że najważniejsze jest troszczenie się o zdrowie własne i swoich najbliższych oraz porzucenie egoizmu.

  • profesor fizyki na uniwersytecie w Delaware, USA

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem