środa, 05 grudzień 2012 21:31

Leasing Wartości

Napisał
Nieugruntowani w wierze, chwiejni, niedojrzali i poddani trudnym okolicznościom i doświadczeniom, łatwo wpadamy w pułapkę poszukiwania raju na ziemi. Tajemniczości, cudowności, nabożności, nimb tego, co stare czy nowe i niesamowite, obietnice szczęścia – to nas pociąga i wciąga. Nawet się nie spostrzeżemy, jak religię zamienimy w magię.

 

Niedawno otrzymałem maila: Pewnego dnia przy swoim samochodzie znalazłem ulotkę Lubelskiego Kościoła Doskonalącej Prawdy, który tworzy jakiś tajemniczy a zarazem „doskonały kaznodzieja, mistyk”, nazywający siebie pastor Piotr. (...) Ten p. Piotr dobrze wykorzystuje katolickość miasta.

Jest wzmianka o popularnych i cieszących się autorytetem Dominikanach, księdzu z Katedry i o „objawieniu” w samej Katedrze... W tym samym czasie rozdzwoniły się telefony z katolickich lubelskich mediów z zapytaniem, czy w Lublinie powstaje nowa sekta.

 

Sekta czy biznes? 

 

Pomimo wiedzy, że wprowadzam rozmówców w zakłopotanie, na tego typu pytania odpowiadam zwykle: „i tak, i nie”. Upraszczając zagadnienie i odwołując się do definicji encyklopedycznych, wywodzących pojęcie „sekta” od słowa „secare” (łac. odcinać) lub „sequire” (łac. podążać za), można powiedzieć: „tak, powstaje nowa sekta”.

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 09:46

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 59 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions