sobota, 27 lipiec 2019 09:10

Albania. Ziemia męczenników wydaje owoce

Według tradycji ziemia ta doświadczyła apostolskiej działalności św. Pawła – Iliria, wymieniona w Liście do Rzymian, kojarzona jest właśnie z dzisiejszą Albanią. To tam, w portowym mieście Dyrrahachium (dzisiejsze Durrës), już w I w. powstała pierwsza, składająca się z kilkudziesięciu rodzin, wspólnota chrześcijańska.

Obecnie w tym muzułmańskim kraju żyje najwięcej katolików w regionie południowych Bałkanów. Przez lata prześladowani za wiarę w imię ideologii komunistycznej, dziś muszą się zmagać z demonami laicyzacji i konsumpcjonizmu.

Skomplikowana historia

Albania była kolejno kolonią grecką, rzymską oraz bizantyjską. Dopiero w VI w. dotarli tu Słowianie, a ziemie przechodziły pod panowanie Bułgarii, Serbii, a wreszcie Turcji. Osmanów wygnał legendarny Skanderbeg – katolik – który wyzwolił kraj spod tureckiego jarzma i dał krajowi niepodległość. Niestety, na krótko. Kraj przez 450 lat pozostawał pod islamskim butem, stąd dominacja tego wyznania. Niepodległość Albania odzyskała dopiero na początku XX w.

W czasie II wojny światowej państwo albańskie było okupowane przez Włochów. Na krótko odzyskało niezależność w 1943 r., jednak niebawem pogrążyło się w wojnie domowej między patriotycznym ruchem oporu a komunistami. Ścierały się różne formacje polityczne: od nawołujących do narodowego odrodzenia i budowy Wielkiej Albanii poprzez zwolenników monarchii po radykalnych marksistowskich aparatczyków. Mimo że misję tworzenia struktur państwowych otrzymały ugrupowania prawicowe, wzrastały wpływy komunistów, którzy widząc, że w sposób demokratyczny nie zdobędą władzy, wzmacniali ofensywę militarną. Pod koniec 1944 r. praktycznie cały kraj opanowały czerwone bojówki. Komuniści przeważnie pochodzili z południa. Północne regiony kraju zamieszkiwała zwykle społeczność katolicka, licząca wówczas ok. 100 tys. osób.

Albania na pół wieku stała się betonową twierdzą. Terror, jaki tu panował, można chyba porównać tylko do tego znanego z ZSRR czy Chin, swego czasu zresztą największych sojuszników tutejszego reżimu. Już w 1944 r. rozpoczęła się w Albanii eksterminacja wrogów ludu. Nie wybaczono nikomu, kto sprzeciwiał się jedynej słusznej linii. Niszczono wszystkich. Na cenzurowanym znaleźli się obszarnicy, intelektualiści, weterani walki o niepodległość, a w końcu – duchowieństwo. W rezultacie czystek zamordowano 43 spośród 250 duchownych katolickich, a drugie tyle zmarło w więzieniach. Reszta znalazła się w obozach albo uciekła z kraju. Księży najczęściej więziono na podstawie wydumanych zarzutów jako obcych agentów, faszystów, imperialistów czy współpracowników Greków. Ksiądz prymas Franco Gjini został aresztowany i rozstrzelany, podobnie jak wiceprowincjał Albańskiego Seminarium Papieskiego w Szkodrze o. Gijon Fausti, tamtejsi franciszkanie, a nawet ks. Alfons Tracki, Polak, który pomagał ofiarom okupantów.

dr Tomasz Teluk

 

 Politolog, publicysta, ekspert ekonomiczny, prezes Instytutu Globalizacji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • dyrektor Komitetu Duszpasterskiego PCS, kurator wystawy Całunu przy Sanktuarium św. Jana Pawła II, lider krakowskiej wspólnoty Koinonia, politolog i publicysta

  • sekretarz prowincjalny sercanów białych, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej przy klasztorze Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju

  •  misjonarka, znawca kultury i religii Indii

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions