poniedziałek, 19 listopad 2018 22:31

Kanibalizm – przeszłość i współczesność

Napisał

W kulturach wszystkich ludów traktowanie ciała ludzkiego było przepełnione szacunkiem i napawało tajemnicą. Dotyczyło nie tylko okresu życia, ale sięgało także poza jego granice. Miłosierdzie wobec bliźnich nie kończy się z chwilą śmierci.

Starożytność chrześcijańska, zgodnie z duchem Ewangelii, otaczała czcią także ciało zmarłego. Ten obowiązek był tak ważnym, że nawet w trudnych sytuacjach nie wolno go było zaniedbywać. Tertulian mówi, że w przypadku ubogich koszt pogrzebu ich ciał jest pokrywany z kasy gminy chrześcijańskiej.

Rytuały i przesądy

W pogańskiej kulturze pojawił się jednak też inny zwyczaj, związany z ciałem ludzkim: traktowano je jako narzędzie i element kultu. Jako pokarm na stole ciało ludzkie pojawiło się w zamierzchłych czasach, podczas rytuałów religijnych. Niekiedy do stołu z ludzką ofiarą zasiadali kapłani oraz wybrani ludzie. Ci, którzy spożywali innych, stawali się silniejsi, mądrzejsi, bliscy bogom. Według wierzeń azteckich nie wszystkie części ciała ofiar zawierały jednakową ilość energii. Dzielono więc ciała według hierarchii społecznej: władca spożywał pieczone serce najmężniejszego jeńca, kapłani mieli prawo do pozostałych serc i głów, a resztę dzielono nawet na 6 części – w zależności od tego, ilu mężczyzn schwytało jeńca. Najznakomitszemu wojownikowi przysługiwał tułów i prawe udo – Montezuma II, witając Hiszpanów oraz doceniając ich waleczność i uznając za bóstwa, przesłał im w darze ludzkie serca i uda. Kanibalizm nie zawsze był zakorzeniony w rytuałach religijnych i przesądach. Czasami stanowił element lokalnych upodobań żywieniowych. Pewien dominikanin, pracujący na Karaibach w XVII w., zauważył, że tubylcy mają upodobanie w ludożerstwie, zwłaszcza w zjadaniu białych. Relacjonował:

Jak można się było spodziewać, Francuzi smakują wyśmienicie, pod każdym względem najlepiej. Nie ma w tym nic zaskakującego, nawet nie trąci to szowinizmem. Z przyjemnością stwierdzam, że następni w kolejce byli Anglicy. Holendrów uważano za mdłych i ciężkostrawnych, Hiszpanów zaś za żylastych, że omal nie nadawali się do jedzenia, nawet po ugotowaniu. Wszystko to świadczy o okropnej żarłoczności tego ludu. Najczęściej jednak na Karaibach stwierdzano, że mięso białych za bardzo śmierdzi i jest zbyt słone.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions