środa, 03 luty 2016 18:30

Grzech ekologiczny czy marketing?

W mediach pojawiły się ostatnio reklamy, które dotyczą „grzechu ekologicznego”. Nawołuje się w nich, by nie niszczyć środowiska i w ten sposób nie zaśmiecać swego sumienia. Czy można utożsamić bycie dobrym z byciem ekologicznym?

 

Ekologia to dziś modne słowo. Zielony listek, który ją symbolizuje, przywodzi na myśl spokój, odpoczynek, równowagę ducha – czyli to, za czym wielu ludzi tęskni. Jednakże ekologia to wielkie akcje na rzecz ochrony roślin i zwierząt i zachowania równowagi. Co chrześcijanin powinien wiedzieć na temat ekologii? Czy dotyczy ona ochrony jedynie przyrody, a może przede wszystkim człowieka?

Grzech pierworodny – „ekogrzech”?

Świat został stworzony przez Boga jako dobry. Czy jednak raj był miejscem „ekologicznym”? Z Księgi Rodzaju dowiadujemy się, że w ogrodzie Eden panowała harmonia pomiędzy Bogiem a pierwszymi rodzicami oraz między nimi a światem zwierząt i roślin. Dynamiczna równowaga odzwierciedlała zamysł, a także porządek ustanowiony przez Boga wobec całego stworzenia. Dar środowiska naturalnego, jak przypomniał Sobór Watykański II, przekazał Stwórca wszystkim ludziom. W tej perspektywie jest ono wspólnym dziedzictwem (por. konstytucja „Gaudium et spes”, nr 69). Pozycja człowieka wobec przyrody była uprzywilejowana. Adam i Ewa otrzymali polecenie czynienia sobie ziemi poddanej. Otrzymali też władzę nad innymi stworzeniami. Nie było to jednak panowanie absolutne, lecz zadanie dzierżawienia Ziemi. Sprzeciwili się oni jednak Bogu. Nie okazali Mu zaufania i podważyli Jego miłość. Bunt oraz nieposłuszeństwo pierwszych rodziców stały się przyczyną chaosu w relacjach osobowych. Harmonia przerodziła się w konflikt (por. Franciszek, Encyklika „Laudato si’”, nr 66). Stworzenie zostało poddane marności i czeka razem z człowiekiem na odkupienie. Grzech pierworodny stał się niejako „ekogrzechem” i rozpoczął kryzys ekologiczny. Eksploatowanie środowiska naturalnego zapoczątkowało niszczenie unikalnego systemu znaków, przez które Bóg przemawia do człowieka oraz objawia mu samego siebie. Konsekwencją grzechu pierwszych rodziców stało się również załamanie „ekosystemu ludzkiego”. Na kartach Pisma Świętego widać ciągłą walkę o przywrócenie ładu w samym człowieku. Stara się on tworzyć z drugą osobą relacje pełne miłości i porządku. Także ziemia, obarczona skutkami grzechu pierworodnego, rodzi „cierń i oset” (Rdz 3, 18).

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 04 luty 2016 16:17
Dr Magdalena Kosche

doktor teologii
moralnej, katechetka

1 komentarz

  • Link do komentarza prawda sobota, 19 październik 2019 23:52 napisane przez prawda

    Papież nie zna naszej religii,bo jest podstawiony, by ją zniszczyć.Z religii wynika,by miłować bliżniego,nie niszczyć tego,co gwarantuje mu zdrowie i życie.Tym samym kochać siebie, jak i jego.Franciszek wymyśla pierdoły.Religia tymczasem jest przejrzysta i jedyna,nakazująca tak miłować,jak pisze św.Paweł.Papież popiera np.rozwody,pozwalając tym krzywdzić dzieci(każdy może wziąć rozwód,ale religia nie musi tego popierać,bo nakazuje nie krzywdzić),walcząc o kościól ,jak o rynek,,podporządkowuje religię ohydnej rzeczywistości,zamiast tę ostatnią naprawiać.Zasady ludzkie są niepodważalne,dopóki będziemy ludżmi.Może w/w coś wymśli,by nie było rozwodów?Inteligencja
    nie ta,bom mężczyzną?

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions