czwartek, 07 styczeń 2016 21:58

Kosmiczni oszuści

Napisał

W licznych publikacjach, które opisują UFO, możemy przeczytać, że jest ono „produktem” znacznie bardziej zaawansowanych cywilizacji. Czy tak jest w istocie? O kim myślimy, kiedy mówimy o kosmitach?

 

Zjawisko przybywania na Ziemię istot pozaziemskich odcisnęło wyraźne piętno na współczesnej kulturze masowej. Dziś niemal każdy uważa, że w kosmos ieistnieją inne, oprócz ziemskiej, inteligentne cywilizacje. Jednakże UFO jest z nami od zarania ludzkości. Współczesne badania wykazują, że zmienia się jedynie jego forma, która dopasowuje się do świadomości człowieka żyjącego w danym czasie. Wielu badaczy i entuzjastów kosmitów sugeruje natomiast, że jakieś cywilizacje badają rozwój ludzkości i dlatego muszą być pochodzenia pozaziemskiego. Niestety, ten błędny obraz zjawiska jest kreowany niemal od początków tzw. ufologii. Warto podkreślić, że zjawisko UFO nie ma charakteru pozaziemskiego. Zostało to dostrzeżone już na początku 50. lat XX w. przez niektóre osoby zajmujące się tym trudnym problemem.

Pseudonauka

Wielki boom na zainteresowanie UFO rozpoczął się w 1947 r. w Stanach Zjednoczonych. Zjawisko to przyciągnęło uwagę wielu osób, w tym wykwalifikowanych naukowców. Jedynymi teoriami, które miały wytłumaczyć tą osobliwość, były wówczas ziemskie wyjaśnienia lub teoria ETH, czyli hipoteza o istnieniu życia pozaziemskiego. Z czasem zyskała ona akceptację z uwagi na wizyty ludzi w rzekomych pojazdach obcych, a nawet ich przeloty na inne planety w kosmicznych statkach. Pod koniec 40. lat XX w. dr Meade Layne przeprowadził prywatne badania nad UFO. Dostrzegł zupełnie inną naturę tego zjawiska, jakiej nie zobaczyli inni badacze. Jego książki, w których opisywał paranormalne aspekty UFO, zostały jednak odrzucone przez fanów życia na innych planetach. Na parafizyczne podłoże tego zjawiska wskazał również Arthur C. Clarke. Podobnego zdania był też marszałek lotnictwa RAF lord Hugh Dowding. Podczas publicznego wykładu w 1955 r. wyraźnie mówił o parafizycznych aspektach UFO. Rok 1955 z pewnych względów mógł być przełomowy w zakresie natury życia kosmicznego. Zalew informacji o pozaziemskich gościach, jaki pojawiał się w prasie po największej fali UFO, która przetoczyła się nad Francją w 1954 r., ostatecznie zdominował teorie o paranormalnym zjawisku. John Keel słusznie zauważył, że w latach 1955-1966 w USA do głosu doszła pseudonauka, która bazowała na amatorskim podejściu UFO-entuzjastów. Trzymanie się tylko jednej koncepcji i jej ślepe wyznawanie stało się drogą donikąd.

Ostatnio zmieniany czwartek, 04 luty 2016 15:47

2 komentarzy

  • Link do komentarza KamilJ niedziela, 09 wrzesień 2018 18:23 napisane przez KamilJ

    Masoneria dąży do tego aby wmówić, ludziom, że nasza rasa pochodzi z obcej cywilizacji i po to jest te UFO. Skoro masoneria to pomocnicy szatana na Ziemi to nie dziwota, że UFO mają diaboliczny charakter. Mało osób rozpatruje UFO właśnie od tej strony.
    Człowiek jest arcydziełem stworzenia Boga, Bóg nie ukrywał by przed nami innej rasy. Ojciec wszelkiego kłamstwa - lucyfer, próbuje w ten sposób namieszać ludziom w głowach, to jest jedna z jego ulubionych strategii.

    Raportuj
  • Link do komentarza Mirek środa, 24 luty 2016 10:28 napisane przez Mirek

    Stracił pan całą wiarygodność jako badacz UFO. Żałuję, że kupiłem pana książkę.

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • dyrektor Komitetu Duszpasterskiego PCS, kurator wystawy Całunu przy Sanktuarium św. Jana Pawła II, lider krakowskiej wspólnoty Koinonia, politolog i publicysta

  • twórca ZORG INSTITUTE w Polsce

  • teolog, kapłan diecezji zamojsko-lubaczowskiej, autor książki „Proroctwo dzisiaj”

Już 61 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem