czwartek, 12 marzec 2015 06:07

Czego chcesz ode mnie?

Napisane przez Ks. Krzysztof Kralka SAC

 

Trudności szansą od Boga

 

Dlaczego pierwotny Kościół nie załamał się, gdy zaczęło się prześladowanie, a chrześcijaństwo nie przestało istnieć? Dlaczego właśnie wtedy zaczęło się tak dynamicznie rozwijać? Dlaczego w ogromie cierpienia tak wielu chrześcijan zachowywało pokój oraz doświadczało wielkiej i intymnej miłości Boga?

 

Kiedy zabito Szczepana, który pełen mocy Ducha Świętego przemawiał w imię Jezusa, i kiedy w pierwotnym Kościele zaczęto agresywnie sprzeciwiać się wyznawcom Chrystusa, uczniowie Pana rozproszyli się. Musieli uciekać, zostawiając niekiedy wszystko, co mieli. Wielu z nich poszło w nieznane, nie mając dla siebie bezpiecznego oparcia. Z jednej strony prześladowanie i ucisk wiązały się z ich cierpieniem, z drugiej jednak młody Kościół zaczął doświadczać szczególnego błogosławieństwa. Tam, gdzie przybywali uczniowie, głoszona była Ewangelia i rodziły się kolejne gminy Kościoła. Zawsze, gdy trudne i bolesne prześladowania przeżywane są w zjednoczeniu z Chrystusem, owocują rozwojem.

 

Błogosławione trudności

 

Owocem dojrzałego przeżywania chrześcijaństwa jest także konkretny stosunek do trudności, prześladowań, ucisku, choroby i bólu. Chrześcijaństwo i relacja z Jezusem, przeżywane głęboko oraz intymnie, pozwalają spojrzeć na problemy z zupełnie innej perspektywy. Będąc z Jezusem, nie patrzymy na przeciwności z perspektywy straty, lecz patrzymy na nie jako na szansę w oczekiwaniu na nowe, lepsze jutro. Nawet, gdy tego nowego, lepszego jutra po ludzku nie widać, wiemy, że jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31). Wiele razy chrześcijaństwo mogło zostać stłumione siłą lub przeniknięte fałszywą doktryną. Jednak kiedy spojrzymy na historię Kościoła, widzimy, że najdynamiczniej rozwijał się w czasach prześladowań i trudności. Krew męczenników stawała się zawsze posiewem nowych wyznawców Chrystusa.

 

Szansa na rozwój

 

Bóg dopuszcza przeciwności, cierpienie, ucisk i prześladowanie, aby nas rozwinąć i dać nam nowe możliwości doświadczenia Jego obecności. Czasami to, co trudne, jest ewidentnym zaproszeniem do wyjścia poza swoje schematy i ograniczenia. Dla wielu ludzi okazją do głębokich przemyśleń, rachunku sumienia z całego życia, zadawania sobie pytań o to, co będzie dalej stała się dopiero ciężka, śmiertelna choroba. Wielu z nich żyło wcześniej beztrosko, gromadząc dobra tego świata i ich używając. Dopiero coś tak strasznego, co kładzie się cieniem na życie, umożliwiło im poważne przemyślenia oraz doprowadziło ich do podjęcia poszukiwań sensu życia. Jeżeli Bóg stawia na twojej drodze trudności, to zawsze jest to sygnał, który wysyła w twoim kierunku. Jeśli jednak wszystkie trudności będziemy traktować jako niesprawiedliwość, jeśli będziemy nad nimi (i nad sobą) tylko płakać i lamentować, buntować się oraz krzyczeć, nie rozpoznamy Bożego komunikatu. Kiedy w trudnościach, przeciwnościach czy chorobie, która przychodzi, zadamy Bogu pytania: Co to znaczy?, Czego ode mnie chcesz?, Dokąd chcesz mnie poprowadzić?, wówczas mamy szansę usłyszeć odpowiedź i iść w nową, nieznaną oraz piękną Bożą rzeczywistość.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 10:22

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions