Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 05 styczeń 2015 12:14

Grzech pierwszych rodziców

Napisane przez Ks. dr Jakub Dąbrowski

 

 

Czy powinno się dziś mówić o grzechu? Jaki sens ma wpędzanie udręczonego wieloma problemami człowieka w poczucie winy? Przed podobnymi pytaniami stają rodzice, duszpasterze, katecheci i wszyscy chrześcijanie, którzy pragną dzielić się swoim doświadczeniem wiary.

Grzech Czy powinno się dziś mówić o grzechu? Jaki sens ma wpędzanie udręczonego wieloma problemami człowieka w poczucie winy? Przed podobnymi pytaniami stają rodzice, duszpasterze, katecheci i wszyscy chrześcijanie, którzy pragną dzielić się swoim doświadczeniem wiary. Poszukiwanie odpowiedzi na powyższe pytania staje się coraz bardziej naglące wobec zaniku pojęcia grzechu w myśleniu współczesnych ludzi. Zapominamy, że grzech jest nieufnością wobec Boga, rzeczywistością niszczącą bliskość z Bogiem, bliźnimi i otaczającym światem. Jest on brzemiennym w skutki wydarzeniem pomiędzy Bogiem a człowiekiem, stanowi zaburzenie istniejącej między nimi relacji, zerwanie łączącej ich więzi. W ten sposób grzech może być rozumiany jedynie z perspektywy wiary w osobowego Boga.

Grzech – decyzja przeciw Bogu

Światło na rzeczywistość grzechu rzuca opowiadanie o stworzeniu i upadku człowieka zamieszczone w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju. Czytamy tam, że w dobry i piękny świat stworzony, będący tłem dla relacji Boga z człowiekiem (por. Rdz 1-2), wtargnęło zło (por. Rdz 3). Zostało ono przyniesione przez węża, a jego pierwszymi ofiarami stali się Adam i Ewa, grzesząc za jego namową. Zło, na które przez swoją decyzję przyzwolili pierwsi rodzice, odciągnęło ich od celu istnienia – życiodajnej wspólnoty z Bogiem, przed którym ukryli się pośród drzew ogrodu Eden (por. Rdz 3, 8). Grzech zaburzył też relacje pomiędzy nimi: wcześniej nie mieli przed sobą tajemnic, nie odczuwali wobec siebie wstydu (Rdz 2, 25), teraz poznali, że są nadzy (Rdz 3, 7), obcy dla siebie nawzajem. Decyzja podjęta przeciw Bogu zaważyła również na ich egzystencji w świecie, który z przyjaznego ogrodu zamienił się w ziemię porośniętą cierniami i ostem (por. Rdz 3, 18).

Lęk, samotność i nieufność

Na skutek grzechu w sercach pierwszych rodziców zagościł lęk. Po zerwaniu relacji z Bogiem, bliźnim i stworzonym światem doświadczyli oni samotności. W Stwórcy i drugiej osobie przestali dostrzegać kogoś bliskiego – zarówno  Bóg, jak i drugi człowiek stali się kimś obcym. To grzech wepchnął ich w samotność. Joseph Ratzinger zauważył, iż jest ona źródłem najbardziej podstawowego lęku człowieka. Bo człowiek boi się być sam; nie jest dobrze, by człowiek był sam (Rdz 2, 18). Niewiasta jest sama, gdy podejmuje rozmowę z wężem i samotnie tę rozmowę prowadzi (por. Rdz 3, 1n). Wąż zdaje się wiedzieć, jak łatwo można manipulować osamotnionym człowiekiem – i czyni użytek ze swej wiedzy. Kieruje rozmową w taki sposób, że udaje mu się zacieśnić horyzont Ewy, która w pewnym momencie dostrzega tylko owoc wiszący na drzewie poznania dobra i zła. Staje się on w jej oczach tak wartościowy, że decyduje się go skosztować za wszelką cenę, nie bacząc na konsekwencje. Z jej horyzontu znika Adam, znika też Bóg. Owoc przysłania jej resztę stworzenia, a przede wszystkim przysłania Stwórcę. W końcu niewiasta i mężczyzna stawiają siebie samych ponad Tym, który zabronił im spożywania z drzewa poznania dobra i zła (por. Rdz 2, 16-17). A postawić siebie wyżej niż Boga, odmówić Mu posłuszeństwa – znaczy zgrzeszyć pychą. Z nieposłuszeństwem pierwszych rodziców ściśle wiąże się brak zaufania względem Stwórcy. Nieufność w sercu niewiasty posiał wąż. To on prowokuje do osądzenia Boga, a więc do postawienia siebie wyżej od Niego: Boże, nie jesteś takim, jakim się objawiasz. Nie jesteś Miłością, lecz zazdrośnie strzeżesz swojej pozycji. Nie pragniesz mojego dobra. Ja wiem lepiej od Ciebie, co mnie uszczęśliwi. Grzech w ogóle, a pycha w szczególności jawi się tutaj jako coś nierozumnego, sprzecznego ze zdrowym rozsądkiem. Na jakiej bowiem podstawie ograniczone pod każdym względem stworzenie – nawet tak wielkie jak osoba ludzka – może stawiać swoją wiedzę i swój sąd o świecie ponad Tego, który stworzył ten świat, a w nim i człowieka?

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 10:23

Artykuły powiązane