Wydrukuj tę stronę
piątek, 02 kwiecień 2021 17:59

Zagadka Mistrza i Małgorzaty

Napisał

Dla większości wierzących w Rosji utwór Michaiła Bułhakowa ma charakter zdecydowanie antychrześcijański: wykorzystuje motywy gnostyckie, teozoficzne, a nawet masońskie, przedstawia zafałszowaną wersję dziejów Jezusa, a diabła czyni głównym pozytywnym i atrakcyjnym bohaterem.

W podobnym duchu interpretuje Mistrza i Małgorzatę większość rosyjskich podręczników szkolnych. Powieść jest wznawiana i ciągle popularna. Niepokoi jednak uznanie, jakim cieszy się dziś Bułhakow w kręgu rosyjskich satanistów, którzy uważają Mistrza i Małgorzatę za hymn ku czci szatana. Podobno kamienica przy ulicy Sadowej w Moskwie, gdzie powieściowy Woland i jego świta urządzili swą kwaterę, jest do dziś w piątkowe wieczory ulubionym miejscem spotkań stołecznych satanistów.
Ciekawe jednak jest, że ludzie z tego samego co Bułhakow kręgu kulturowego zupełnie inaczej zrozumieli przesłanie zawarte w jego powieści niż dzisiejsi krytycy. Dla niektórych wybitnych i sławnych twórców, takich jak choćby Anna Achmatowa, Iwan Iljin czy Michaił Bachtin, Mistrz i Małgorzata to utwór wręcz o wymowie chrześcijańskiej. Stąd pytanie, czy słynne dzieło Bułhakowa jest apologią satanizmu, czy może jednak (lub także) głęboką lekcją chrześcijańskiej demonologii, mającej na celu przestrzec ludzi przed zwodniczym działaniem Złego i następstwami ulegania jego sugestiom i pokusom, jak to jest w przypadku głównych bohaterów powieści?
Społeczność, która wyrzekła się Boga, jest całkowicie zdana na kaprys szatana. I to jest być może największe ostrzeżenie, jakie płynie dziś dla nas z kart powieści Bułhakowa. Być może dlatego na łożu śmierci pisarz prosił swą żonę Helenę, by doprowadziła do wydania książki, a jego ostatnie słowa brzmiały: „Niech wiedzą... Niech wiedzą”. Co ludzie mają wiedzieć? O jaką wiedzę chodzi? O co chodziło Bułhakowowi?
Ważnym elementem poszukiwań w tym kierunku jest słynny list Bułhakowa do rządu ZSRR z dnia 28 marca 1930 roku, w którym stwierdza on, iż uważa się za „pisarza mistycznego”. Ale o jaką mistykę chodzi? Po co ludziom taka obfitość „wiedzy tajemnej”, jaką spotykamy w powieści?
Spór między kulturoznawcami i teologami pozostaje otwarty, ale nie dla wszystkich. Podobnie było i jest to tej pory z Harrym Potterem, którego jakiś czas temu masoneria uznała za powieść inicjacyjną, doskonale przygotowującą młodzież do przyjęcia gnostycko-magicznej ideologii i inicjacji masońskiej.

ks. Aleksander Posacki SJ

filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Prowadzi wykłady na licznych uniwersytetach w Polsce (m. in. na KUL, Ignatianum) i za granicą. Jest konsultantem egzorcystów katolickich w kraju i za granicą oraz wykładowcą m. in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów organizowanych przez międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, założone przez ks. Gabriele'a Amortha.

Najnowsze od ks. Aleksander Posacki SJ

Artykuły powiązane