wtorek, 03 listopad 2020 13:11

„Neurorewolucja” jako herezja antropologiczna.

Napisał

Najpierw duchowość człowieka zredukowano do ograniczonego, oświeceniowego rozumu. Potem ten rozum, traktowany zresztą od początku materialistycznie, konsekwentnie związano z mózgiem i ludzkim systemem nerwowym, które swoiście ubóstwiono.

Istnieje jednocześnie tendencja antypersonalistycznego redukcjonizmu, a także kolejna forma radykalnego

materializmu w formie ubóstwienia materii i jej rzekomo nieograniczonych możliwości. Ta parareligijna ideologia koncentruje się dziś na mózgu, którego ewolucja ukazuje swoje cudowne, a raczej magiczne możliwości. W tej obfitującej w niezliczone , obecne w księgarniach świata,przykłady „mózgowej neuroherezji” głosi się prymitywne poniżenie godności człowieka, objawiając jednocześnie tryumfalnie wywyższanie materii i materializmu, gdzie człowiek jest rzekomo tylko efektem materialistycznej ewolucji.

Dziś ta herezja antropologiczna, będąca jednocześnie formą grzechu idolatrii, stała się prawdziwą plagą. Problem jest tym bardziej ważki, że dotyczy nie tylko wulgarnej amatorszczyzny i powierzchownej pseudonauki dotyczącej mózgu, jaką była np. Metoda Silvy czy NLP (neuro- linguistic programming).

Dotyczy bowiem także środowisk uniwersyteckich, które niestety podobną pseudonaukę dosyć powszechnie i bezprawnie uprawiają. Mamy dziś do czynienia z powszechną „ideologizacją nauki” także w szkolnictwie wyższym czy w renomowanych czasopismach naukowych. W Polsce dotyczy to także „Charakterów”, poważnego czasopisma psychologicznego, które propagowało pseudonaukową i okultystyczną ideologię Berta Hellingera. W badaniach nad mózgiem, skądinąd potrzebnych i koniecznych, występują liczne nadużycia. Argumenty pseudonaukowe dotyczące ewolucyjnej psychologii, neuronauki i teorii mózgu, używane są także przez reprezentantów tzw. nowego ateizmu (jak D. Dennett czy R. Dawkins), który próbuje radykalnie zwalczać każdą religię jako największe zło tego świata. Sprawa jest więc naprawdę poważna.

W ciągu ostatnich kilku lat wspomniany „błąd antropologiczny” (Jan Paweł II) i wspierające go spekulacje neuronauki oparte były na ideologii neuronów lustrzanych.

Mit neuronów lustrzanych

Wielka kariera teorii neuronów lustrzanych zaczęła się 25 lat temu za sprawą publikacji, która ukazała się w specjalistycznym periodyku „Experimental Brain Research”. Jej autorami byli włoscy neuronaukowcy z uniwersytetu w Parmie, kierowani przez Giacomo Rizzolattiego, którzy zainteresowali się mózgowymi podstawami kontroli ruchów u małp, a konkretnie makaków (Macaca nemestrina). Neurony lustrzane miały zrewolucjonizować wiedzę o mózgu i umyśle. Ich cudowne właściwości okazują się jednak w dużym stopniu mitem.

W przypadku rozpowszechnionej na świecie teorii neuronów lustrzanych krytykiem naukowym okazał się prof. Gregory Hickok – wybitny specjalista i badacz w obszarze neuronauki. Jego krytyka została zauważona i uznana w świecie naukowym. W nadtytule książki (Mit neuronów lustrzanych, Kraków 2015) spotykamy ważną deklarację, że jest to „druzgocąca krytyka jednego z najbardziej przereklamowanych pomysłów w psychologii”. Ta ważna deklaracja ma potwierdzenie w treści książki. Profesor Hickok gruntownie rewiduje aktualnie obowiązującą wiedzę w zakresie psychologii empirycznej, ukazując zarówno słabości prowadzonych badań, jak i ich intelektualnie bezprawne interpretacje. W książce nie tylko przedstawia historię badań nad neuronami lustrzanymi, ale pokazuje je na tle psychologii poznawczej, neuronauki i innych obszarów psychologii, zwłaszcza psychologii ewolucyjnej. Ta ostatnia opiera się na tzw. błędzie Darwina, który gruntownie analizują Jerry Fodor i Massimo Piattelli- -Palmarini (Warszawa 2018), gdzie „dobór naturalny to proces kierowany niewidzialną ręką”.

Prymitywne i naiwne ubóstwienie darwinowskiego „doboru naturalnego” ma służyć jako podstawa wątpliwej argumentacji psychologii ewolucyjnej, ale też amerykańskiego pragmatyzmu W. Jamesa czy J. Deweya. Obydwie ideologie niestety dominują na amerykańskich uniwersytetach i wzajemnie się wspierają.

Panorama tematów i problemów przedstawiona przez prof. Hickoka daje nam możliwość zapoznania się z zagadnieniem szerszym, czyli z problemami tzw. naukowej psychologii, jej ideami i kontrowersjami, ale też nadużyciami. Największym nadużyciem jest tu promowanie pod pozorem naukowości ideologii materializmu, jawnie czy w ukryciu. W pewnym sensie praca Hickoka jest ostrzeżeniem dla całego świata kultury. Jest to jasne już w Przedmowie do polskiego wydania, wyjaśniającej, iż „dyskusja wokół teorii neuronów lustrzanych stanowi nomen omen lustro, w którym odbija się dokładnie to, co od czasu do czasu dzieje się w psychologii”. Pojawia się ciekawa idea oferująca proste wyjaśnienie złożonych zjawisk, nad którymi psychologowie (a przed nimi filozofowie) zastanawiali się całe dekady, albo i wieki, po czym zyskuje szybko grono entuzjastów i staje się niemal „ogólną teorią wszystkiego”. Tym samym nie tylko trafia pod strzechy, ale i gości w innych dziedzinach nauki. Sprzyja też pseudonaukowym nadużyciom: zdarza się, że badacze pudrują, a nawet fałszują wyniki, by lepiej pasowały do danej teorii.

Słusznie więc twierdzi autor, że ostrożność i krytycyzm w metodach i analizach badań są zatem niezbędne.Ta szeroka analiza ukazuje też, że postęp naukowy  – także w neuronauce – nie jest tak szybki, jak byśmy tego chcieli. Nadal nie wiemy wiele o mechanizmach ludzkiego poznania i funkcjonowaniu mózgu, a neurony lustrzane nie przybliżają nas do rozwiązania tych zagadek. Wokół badań nad mózgiem narosło wiele mitów, dlatego warto zachować zdrowy sceptycyzm wobec mnożących się rewelacji z magicznym przedrostkiem „neuro”, które utwierdzają i propagują rozmaite „herezje antropologiczne”.

ks. Aleksander Posacki SJ

filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Prowadzi wykłady na licznych uniwersytetach w Polsce (m. in. na KUL, Ignatianum) i za granicą. Jest konsultantem egzorcystów katolickich w kraju i za granicą oraz wykładowcą m. in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów organizowanych przez międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, założone przez ks. Gabriele'a Amortha.


Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  •  

    dziennikarka katolicka, teolog, historyk, doktorantka z zakresu teologii biblijnej na UP JPII w Krakowie.

  • monfortanin, rekolekcjonista, katecheta, kapelan w Akademii Wojskowej w Zagrzebiu. Posługuje w Legionie Maryi. Koordynator archidiecezjalny Odnowy w Duchu Świętym w Częstochowie

  • filozof, demonolog, znawca problematyki sekt i okultyzmu

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”