środa, 01 lipiec 2020 14:33

Uwolnienie od pornografii

Napisał

Prawdziwa miłość jest możliwa tylko wtedy, gdy relacja między mężczyzną i kobietą ma charakter w pełni osobowy, jest odwzajemniona oraz obejmuje  całego człowieka – ciało i ducha. Tylko taka miłość daje pokój i radość. Pornografia zniekształca prawdę o człowieku, jego płci i miłości.

Termin „pornografia” został utworzony z dwóch greckich słów: porneia (rozpusta) i grafe (pismo). W sensie etymologicznym oznacza przedstawianie treści o tematyce seksualnej za pomocą form graficznych, takich jak pisma, druki, filmy, wizerunki oraz inne przedmioty wykonywane i rozpowszechniane w celu wywołania u odbiorców podniecenia seksualnego. Przedstawienie człowieka jako obiektu pożądania fałszuje jego prawdziwy obraz. Nie jest przedmiotem pornograficznym dzieło sztuki ani jego reprodukcja, dlatego że jego celem nie jest wywołanie pożądania seksualnego, ale zwrócenie uwagi na piękno kobiety i mężczyzny, wyrażające się poprzez ich płciowość.

Rewolucja seksualna XX wieku

Pornografia pierwotnie dotyczyła dzieł literackich. Z czasem – poprzez techniki graficzne – przyjęła perwersyjną i obsceniczną formę tzw. pornografii twardej. Jest to skutek rewolucji seksualnej, która dokonała się na przestrzeni XX w.

Dużą rolę odegrał w tym zakresie Sigmund Freud (zm. 1939), twórca psychoanalizy, który uznał popęd seksualny (libido) za jeden z podstawowych czynników warunkujących rozwój człowieka.  Brak zaspokojenia popędu seksualnego prowadzi do nerwic.

Co ciekawe, również współczesne analizy biochemiczne współżycia seksualnego wysuwają tezę o terapeutycznej sile popędu seksualnego. Seks zaleca się jako lekarstwo na wiele schorzeń – zarówno o charakterze fizycznym (wzmacnia układ odpornościowy, pamięć, zmniejsza ryzyko raka prostaty czy piersi), jak i psychicznym (pomaga w leczeniu depresji, pokonywaniu stresu, zasypianiu). Rewolucja seksualna spowodowała, że energia seksualna została wywyższona, a wstrzemięźliwość uznana za niezdrową i niewskazaną dla rozwoju człowieka. 

Idąc tą drogą, współczesna cywilizacja zaczęła promować hedonizm, czyli przyjemność jako metodę osobowego rozwoju. Nauki psychologiczne skupiły się na człowieku i jego problemach. On stał się głównym przedmiotem zainteresowania. W miłości oraz relacjach ludzkich położono akcent na ich cielesny i zmysłowy wymiar. Literatura, prasa, filmy, przedstawienia, reklamy, moda zaczęły kreować nową kulturą opartą na seksbiznesie, która wpływała na zachowania ludzi i obyczaje, pobudzając wyobraźnię oraz pragnienia zmysłowe. Na rynku pojawiły się różne środki w celu pobudzenia i indywidualnego przeżywania rozkoszy. Z kolei osiągnięcia informatyczne umożliwiły nowe doznania seksualne: pojawił się cyberseks w wirtualnym świecie. Komputer, który stał się partnerem człowieka, zaczął zastępować żywe relacje i fizyczną bliskość drugiej osoby.

Rewolucja seksualna opiera się na błędnych podstawach antropologicznych. Miłość ludzka nie ogranicza się tylko do fizycznej i zmysłowej przyjemności, do biologii, procesów biochemicznych czy spotkania w cyberprzestrzeni. Jak mówi św. Jan Paweł II, ciało jest epifanią „ja”, czyli manifestacją, zewnętrznym znakiem mojego „ja”. W ten sposób człowiek wyraża siebie, swoje uczucia i stany ducha. Ponadto nie można oddzielać aktu seksualnego od prokreacji. Stąd każda forma autoerotyzmu sprzeciwia się ludzkiej seksualności, wypływa z egoizmu, niszczy więzi osobowe i prowadzi do rozwiązłości, zgodnie z tym, jak naucza Kościół: „Rozwiązłość jest nieuporządkowanym pożądaniem lub nieumiarkowanym korzystaniem z przyjemności cielesnych. Przyjemność seksualna jest moralnie nieuporządkowana, gdy szuka się jej dla niej samej, w oderwaniu od nastawienia na prokreację i zjednoczenie” (Katechizm Kościoła katolickiego, nr 2351).

Czysta i dojrzała miłość nie pozwala na czerpanie doznań seksualnych z jakichkolwiek źródeł i uważa to za bezwstyd, który sprzeciwia się wrodzonemu poczuciu wstydu. Prawdziwe uczucie wstydu strzeże przed światem to, co jest piękne i wartościowe dla człowieka, chroni jego tajemnicę i intymność.

O. dr Krzysztof Modras OP

doktor patrologii, dominikanin, egzorcysta archidiecezji lubelskiej


Drodzy Czytelnicy,

96

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Modlitwa zmienia historię. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

96

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Modlitwa zmienia historię. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”