poniedziałek, 03 luty 2020 20:28

Carmen patrium – Bogurodzica

Napisał

Różni artyści kształtowali świadomość i wyobraźnię zbiorową Polaków. Matejko, Sienkiewicz czy Mickiewicz… Te nazwiska cisną się na usta jako pierwsze. I nie ma najmniejszej wątpliwości, że nie są one jedynymi.

Jakiś czas temu Muzea Narodowe w Warszawie i Poznaniu przypomniały polskiej publiczności postać i twórczość Józefa Brandta. Malarza, obecnie nieco zapomnianego, a który z całą pewnością miał równie wielki wpływ na nasze narodowe imaginarium, jak wymienieni powyżej twórcy.

Bogurodzica dziewica…

Jednym z większych płócien na wspomnianej ekspozycji jest obraz ukazujący polską jazdę niemalże wjeżdżającą na stojących przed obrazem widzów. Im dłużej wpatrujemy się w obraz, tym wyraźniej widzimy zgromadzone przez malarza tłumy wojowników, rozmazujących się na linii horyzontu. Jednakże nasza uwaga skupiona jest na grupie postaci jadących na czele wojsk.

Widzimy pochód wojska polskiego. Świadczą o tym nie tylko siedemnastowieczne stroje i husarskie pancerze, skrzydła i szyszaki. Przede wszystkim dowodem na ich polskość są górujące nad tłumem chorągwie. Najbliżej widza umiejscowiony jest chorąży-propornik, dzierżący ogromny proporzec z wizerunkiem Matki Bożej na czerwonym tle. Boża Rodzicielka jest ewidentnie powiązana treściowo z umiejscowioną w centrum obrazu postacią dostojnego siwowłosego i siwobrodego dowódcy, jadącego na siwym koniu.

Ponieważ obraz jest powszechnie łączony z wydarzeniami roku 1621, i wielką bitwą pod Chocimiem, wodzem tym jest zapewne wielki hetman litewski Jan Karol Chodkiewicz. Najprawdopodobniej źródłem inspiracji dla tego przedstawienia był poemat Wacława Potockiego Wojna chocimska. Jest w nim opis sceny, w której wyruszający do walki z Turkami polscy rycerze odśpiewali chóralnie Bogurodzicę.

W opinii Waldemara Okonia, polskiego historyka sztuki, malowidło to ma jednak ponadczasowe treści. Żołnierze ruszający, z imieniem Boga na ustach, w bój pod Chocimiem są obrazem i symbolem polskiego wojska skupionego pod sztandarami polskimi i Boskimi. Są zatem nie tylko obrońcami Ojczyzny, ale i chrześcijaństwa, a ich modlitwa jest wezwaniem do opieki nad  tymi, którzy walczą za Polskę; ale przecież są też prawdziwym antemurales christianitas – przedmurzem chrześcijaństwa. Nic zatem dziwnego, że pieśnią, jaką wznoszą jeźdźcy, jest prastara polska modlitwa Bogurodzica.

Juliusz Gałkowski

historyk sztuki, publicysta, bloger

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 59 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions