czwartek, 31 październik 2019 16:36

Ukrzyżowanie ze świętym Michałem

Obrazy potrafią ukazać prawdy wiary w sposób wręcz uderzający. Dzieło Antonia Velazqueza, Ukrzyżowanie ze św. Michałem, jest tego doskonałym przykładem. Poszczególne fragmenty układają się w całość nie tylko jako doskonała kompozycja malarska…

Równie logicznie układa się to dzieło w przesłanie o głębokich teologicznych treściach. I nie ma znaczenia, czy tę głębię myśli zawdzięczamy samemu malarzowi, czy też zaproponował mu to jakiś kaznodzieja lub myśliciel.

Ten drugi Velazquez

Nazwisko Velazqueza kojarzy się przede wszystkim z wielkim Diego, twórcą portretów hiszpańskiej rodziny królewskiej, dam dworu czy żołnierzy. Był on także twórcą znanych i przepięknych obrazów religijnych. Jednak nie jest to jedyny hiszpański malarz o tym nazwisku. Innym, o imieniu Antoni, był malarz, który przeszedł do historii pod zdwojonym nazwiskiem Gonzales-Velazquez. Przy czym warto zwrócić uwagę, że jest to twórca właściwie kompletnie zapomniany, mimo tego, że był aktywny nie tylko na półwyspie Iberyjskim, ale także we Włoszech.

Antonio González-Velázquez uczył się malarstwa w Madrycie w Real Academia de Bellas Artes de San Fernando. W roku 1746 otrzymał stypendium, które pozwoliło mu na sześcioletni pobyt we Włoszech. Tam kształcił się w pracowni Corrado Giaquinto, którego wpływu na malarstwo Velazqueza nie sposób przecenić. Giaquinto – czasami określany jako włoski François Boucher – charakteryzował się z jednej strony ekspresyjną linią, a z drugiej utrzymywał dworską elegancję.

W połowie XVIII w. malarstwo neapolitańskie odrzuciło już prawie całkowicie wpływy Caravaggia i utrzymywało się w nurcie klasycystycznym, łączonym z dworską elegancją. W tym czasie pojawia się nowy styl, związany przede wszystkim z dworem Ludwika XV. Rokoko – bo o tym kierunku sztuki mowa – kojarzy się zwłaszcza z dworskim życiem, a także z frywolnością, a nawet wyuzdaniem. W pierwszym odruchu nie ma mowy o kojarzeniu go ze sztuką religijną.

Co jest oczywiście zbytnim uproszczeniem. Swobodna sztuka miała także swoje majstersztyki sztuki pobożnej, nie tylko architektury, ale także malarstwa. Były to obrazy tworzone o wiele delikatniejszą i swobodną linią o mniej intensywnych barwach. Stosowano na ogół jasną kolorystykę, lubowano się w falistych liniach i bogatej ornamentyce. Cechy te znajdujemy także w dziełach młodszego Velazqueza.

Juliusz Gałkowski

historyk sztuki, publicysta, bloger

Najnowsze od Juliusz Gałkowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • biblista, członek Instytutu Nauk Biblijnych, rektor Wyższej Szkoły Teologicznej w Wiedniu, egzorcysta archidiecezji wiedeńskiej

  • teolog, historyk, wykładowca UJ i UP JP II w Krakowie, specjalista w dziedzinie islamu, kultury, polityki i religii Bliskiego Wschodu

  • filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Prowadzi wykłady na licznych uniwersytetach w Polsce (m. in. na KUL, Ignatianum) i za granicą. Jest konsultantem egzorcystów katolickich w kraju i za granicą oraz wykładowcą m. in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów organizowanych przez międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, założone przez ks. Gabriele'a Amortha.

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions