piątek, 08 wrzesień 2017 20:24

Materializacje i dematerializacje Przyczyny zjawisk

Napisał

Materializacje i dematerializacje stanowią imitację boskiej mocy. Dają człowiekowi złudne obietnice. To zwykła pułapka, element zwodzenia: przestraszyć, ale też zainteresować obietnicami nieskończonych możliwości. Komunikat brzmi: Poddajcie się mnie, a będziecie jako bogowie!

Materializacje i dematerializacje są fenomenami, które rejestruje w swoich dokumentacjach parapsychologia, jednak jej status naukowy ciągle pozostaje wątpliwy, a wielu traktuje ją jako pseudonaukę. Tego rodzaju zjawiska stają się udziałem zwykłych ludzi, szczególnie egzorcystów.

Fałszywe dogmaty

Przyczyną sceptycyzmu wobec materializacji i dematerializacji jest wątpliwa wartość eksperymentu w parapsychologii – kluczowego w metodologii naukowej – w tym trudności w uzyskaniu powtarzalności danych. Drugą przyczyną jest zbyt wiele optymistycznych założeń ideologii antropocentryzmu. Ma ona często znamiona gnostyckiego ubóstwienia człowieka.

Naturalistyczny „optymizm” polega też na wyeliminowaniu pojęcia grzechu pierworodnego, „pozytywnym” przedefiniowaniu zła i szatana, co czynią wszystkie gnostyckie antropologie. W końcu ów „optymizm” przestaje być tylko światopoglądem. Staje się aktem kontrinicjacyjnym, profanicznym antykultem. I to może jest właściwą przyczyną podobnych manifestacji.

Co to oznacza? Dla zjawisk paranormalnych ważny jest kontekst inicjacyjny. Przeciwko możliwości ich obiektywnego uchwycenia mówią następujące fakty:

1° zjawiska paranormalne (zwane psi) są zasadniczo spontaniczne i nie można ich mierzyć w warunkach laboratoryjnych;

2° pojawieniu się zjawisk psi, ich oddziaływaniu, a zwłaszcza intensyfikacji sprzyja kontekst inicjacyjny (kontrinicjacyjny), tzn. kontekst symboliczno-znakowy (symbole, ryty, inwokacje imion bogów i duchów, kult, znaki inicjacyjnej przynależności). Kontekst ten odwołuje się do subiektywnej postawy i dlatego wielu parapsychologów powraca do badań nad magią i okultyzmem. Marilyn Schlitz, Elmar R. Gruber, Jeffrey Mishlove, K.J. Batchelor, Julian Isaacs są przekonani, że parapsychologia wiele by zyskała, gdyby badano rolę rytuałów w stymulowaniu psi;

3° inicjacyjno-kultyczne otwarcie pomaga z kolei człowiekowi w otwarciu na psi, natomiast sceptycyzm przeszkadza, a zwłaszcza – co wyszło w kontekście badań chrześcijańskich – przeszkadza w tym aktywna modlitwa (konfrontacja duchowa), szczególnie zaś egzorcyzmy. Wybitny badacz magii Marcel Mauss uważał, że obecność niewierzących [w nie – A.P.] sprawiała, iż magiczne praktyki były bezcelowe i puste (cyt. za: S. Roney- -Dougal, „Tam, gdzie nauka spotyka się z magią”, Warszawa 2003). Podobnie w parapsychologii:

Obecność niewierzących [w parapsychologii – A.P.], przez których zjawiska parapsychologiczne nie chciały się ujawniać w laboratoriach, stała się powodem porażki ich badaczy. Zawsze gdy przeprowadzano testy na sceptykach, nic się nie działo, nie można więc było zdobyć dowodów przekonujących środowiska akademickie (tamże);

Ostatnio zmieniany niedziela, 10 wrzesień 2017 20:14
ks. Aleksander Posacki SJ

filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Prowadzi wykłady na licznych uniwersytetach w Polsce (m. in. na KUL, Ignatianum) i za granicą. Jest konsultantem egzorcystów katolickich w kraju i za granicą oraz wykładowcą m. in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów organizowanych przez międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, założone przez ks. Gabriele'a Amortha.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions