sobota, 01 lipiec 2017 17:03

Był jak ojciec Pio

Napisał

Z Joanną Bątkiewicz-Brożek, dziennikarką, autorką książki „Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda”, rozmawia dr Mariusz Błochowiak.

Kim był ks. Ruotolo Dolindo?

Ksiądz Dolindo był neapolitańskim księdzem diecezjalnym. Mówię o nim „mistyk” i myślę, że tak trzeba go nazywać. Jest wzorem kapłana. Znamy jego modlitwę „Jezu, Ty się tym zajmij”, ale nikt nie wie, kto za nią stoi.

To do ks. Dolindo Ojciec Pio odsyłał ludzi. Do San Giovanni Rotondo często przyjeżdżali wierni z Neapolu i okolic. Wtedy Ojciec Pio mówił: Po co tu przyjeżdżacie! Macie świętego kapłana w Neapolu, do niego idźcie, szczególnie w trudnych sprawach!

Z Pani książki wynika, że ks. Dolindo i Ojciec Pio raz się spotkali…

Udokumentowane zostało jedno spotkanie w 1953 r., kiedy ks. Dolindo przyjechał do San Giovanni Rotondo z arcybiskupem Neapolu. Jego marzeniem było spotkać się z Ojcem Pio. Stygmatyk wówczas na prośbę ks. Ruotolo o spowiedź, odparł, rozpościerając szeroko ramiona: Spowiedź? Tobie jest niepotrzebna! Dolindo, ty jesteś cały błogosławiony!

Niewykluczone, że widzieli się także w Rzymie, choć ks. Dolindo nigdzie takiego spotkania nie opisuje. Wiadomo, że w 1920 r. jednocześnie toczył się proces Ojca Pio i ks. Dolindo w Świętym Oficjum. Obaj byli w tym samym czasie w Rzymie. W autobiografii ks. Dolindo notuje, że Ojciec Pio przyjeżdża do Rzymu i próbuje go znaleźć. Nie znamy jednak wszystkich szczegółów.

Poza tym obaj mieli dar bilokacji, czyli stanu, w którym mogli równocześnie znajdować się w dwóch różnych miejscach. Stąd spotykali się częściej. Ojciec Pio był w ten sposób kilkakrotnie w Neapolu.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 33 pozycje


Powered by JS Network Solutions