środa, 31 sierpień 2016 10:02

Oglądając grozę

Napisał

Wędrówka Dantego po podziemiach nasyciła naszą wyobraźnię taką grozą, jaką tylko potrafi wzbudzić literatura. Ona wszak przemawia do umysłów w sposób nie bezpośredni – ilustracje i filmy kreują obrazy, a my je tylko przetwarzamy i przechowujemy. Dzieło literackie natomiast przemawia po cichu, subtelnie, ale skuteczniej.

Obecnie groza, dzięki serialom telewizyjnym, filmom klasy „b” oraz komiksom, stała się przede wszystkim kiczowata. W imię komercji, czyli taniej rozrywki, przedstawiana jest jako płaska i głupkowata. Inaczej jest u Dantego, on sam dotknął prawdziwej grozy, doświadczył istnienia osobowego zła i potrafił opisać to w swoim niezwykłym poemacie.

Na samym dnie piekła

Trzydziesta czwarta pieśń „Boskiej Komedii” prowadzi czytelnika do najniższej sfery piekła. Tam uwięziony do pasa w zamrożonej wodzie tkwi – aż do końca czasów – władca piekieł. Lucyfer ukazany jest w poetyckiej wyobraźni jako przytłaczający swą wielkością olbrzym. Prosty zabieg zastosowany przez Alighieriego porównuje skrzydła uwięzionego demona do skrzydeł wiatraka. Aby zrozumieć siłę porównania, czytelnik musi udać się do skansenu, lecz mieszkańcy średniowiecznej Europy doskonale wiedzieli, jak ogromny jest budynek młyna napędzanego wiatrem zamiast wody i jak wielka musiała być powierzchnia skrzydeł tej konstrukcji. Tym, co jeszcze dobitniej uświadamiało czytelnikowi ogrom siły złego ducha, było wielokrotnie podkreślane przez Dantego przypomnienie, iż mamy do czynienia jedynie z połową owego ogromnego cielska. Pierwszym odruchem pozwalającym uwolnić się od zgrozy jest ulga. Jak to dobrze, że ów przepełniony złem olbrzym jest unieruchomiony przez lód. Nie dźwignie się i nie zniszczy świata, nie uwięzi nas i nie podda męczarniom. Skrzydła potwora też nie są zwykłymi kończynami ułatwiającymi latanie i w niczym nie przypominają ptasich. To są nieopierzone skrzydła nietoperza. Nietoperz w średniowiecznej Florencji nie kojarzył się w żadnym przypadku z mrocznym bohaterem zwalczającym przestępców. Postać Batmana została wykreowana kilkaset lat późnej. W tamtych czasach nietoperz miał jednoznacznie negatywne konotacje. 

Juliusz Gałkowski

historyk sztuki, publicysta, bloger

Najnowsze od Juliusz Gałkowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 49 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions