wtorek, 05 lipiec 2016 13:51

Niewyjaśniona natura hipnozy

Napisane przez Tomasz Adam Zbrzeżny

Hipnoza od zawsze wiązana była z przeżyciami religijnymi. Początek dzisiejszego jej „zeświecczenia” i unaukowienia przypada na czas życia niemieckiego lekarza Franza Antona Mesmera, ojca bioenergoterapii.

Słowo „hipnoza” pochodzi od greckiego hypnos, które oznacza sen. Hypnos to także imię greckiego boga snu. Nie ma jednej powszechnie przyjętej definicji hipnozy. Brytyjskie Towarzystwo Medyczne podaje następującą definicję: Hipnoza to stan podobny do snu wywołany sztucznie poprzez sugestywne oddziaływanie na drugą osobę bezkrytycznie poddającą się woli hipnotyzera. Definicja ta wydaje się trafna. Wciąż jednak toczy się spór o naturę hipnozy. Niektórzy uważają ją za zjawisko bardziej duchowe niż psychiczne.

Hipnoza – definicje i historia

Krańcowym przykładem ujmowania w ten sposób hipnozy jest jej określenie sformułowane przez Andrzeja Kaczorowskiego, który stwierdza: Hipnoza jest podróżą w samego siebie w celu poznania swojego wnętrza i nauki od siebie tego, co niesie w swoim wnętrzu z jednego wcielenia w drugie. Warto dodać, że Kaczorowski jest zwolennikiem psychotroniki, która zajmuje się analizą sił i interakcji zachodzących między organizmami. Historia opisywanego fenomenu sięga być może początków ludzkości. Pierwsze wzmianki o stanach, które określilibyśmy dziś mianem hipnozy, sięgają III tysiąclecia przed Chr. Kapłani babilońscy zapadali w „święty sen”, charakteryzujący się odpornością na ból i zdolnością do absolutnego skupienia uwagi. W bliższych nam czasach w świątyniach snu starożytnego Egiptu i Grecji ludzie, którzy uskarżali się na choroby, zachęcani byli do snu oraz odpoczynku. Kapłani śpiewali i wypowiadali nad nimi uzdrawiające zaklęcia. Franz Anton Mesmer (1734-1815) wypracował koncepcję prądu życiowego, który przenika wszechświat. Nazwał go magnetyzmem zwierzęcym. Według niego choroba powodowana była niewłaściwym przebiegiem tego prądu w organizmie, jego blokadami bądź niepoprawnym rozmieszczeniem. Samo pojęcie magnetyzmu zwierzęcego wprowadził Atanazy Kircher, jezuita żyjący 100 lat wcześniej, który eksperymentował z hipnotyzowaniem zwierząt (udało mu się np. doprowadzić do kataleptycznego znieruchomienia kury – odrętwienia całego ciała – co nazwał oczarowaniem kury). Hipotezy Mesmera obaliła powołana przez rząd francuski komisja specjalistów. Mimo to znalazł on wielu naśladowców. Jednym z nich był Portugalczyk Jose de Faria, który odrzucił teorię magnetyzmu, a do procedury „leczenia” Mesmera wprowadził sugestię. Pod jej wpływem pacjenci zapadali w stan, który de Faria nazwał przezroczystym snem James Braid, szkocki chirurg pracujący w Anglii, zastosował znaną dziś indukcję hipnotyczną (indukcja to proces wywoływania hipnozy). Nowością była konieczność fiksacji wzroku (nakierowania środkowych części siatkówek – plamek żółtych – obu oczu na oglądany przedmiot) przy wprowadzaniu w stan hipnozy. Braid określał ją jako pewien stan układu nerwowego. Stworzył też fizjologiczną teorię hipnozy. Twierdził, że jest ona spowodowana zmęczeniem zmysłu wzroku i skupieniem uwagi na słowach hipnotyzera.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • publicysta, autor książek o tematyce religijnej, redaktor naczelny serwisu rodzinnego portalu Opoka.pl

  • monfortanin, rekolekcjonista, katecheta, kapelan w Akademii Wojskowej w Zagrzebiu. Posługuje w Legionie Maryi. Koordynator archidiecezjalny Odnowy w Duchu Świętym w Częstochowie

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions