wtorek, 01 wrzesień 2015 19:44

Jak przemienić świat

Napisane przez

Z o. Antonellem Cadeddu, włoskim misjonarzem i współzałożycielem wspólnoty Przymierze Miłosierdzia,

rozmawia Andrzej Grządkowski

 

Dlaczego powstała wspólnota Przymierze Miłosierdzia? W jakich okolicznościach to nastąpiło?

Ojciec Enrique Porcu i ja od długiego czasu żywiliśmy pragnienie pomagania tym, którzy według świata zajmują ostatnie miejsca. Chcieliśmy głosić Dobrą Nowinę ubogim, tym, którzy czują się nimi nie tylko materialnie, lecz także duchowo. Ponownie spotkałem się z ojcem Enriquem 15 lat temu. To było spotkanie w Sao Paulo, tym wielkim mieście zamieszkanym przez 25 mln ludzi. Trudno sobie nawet wyobrazić ubóstwo materialne i duchowe niektórych spośród mieszkańców tego miasta! Chcieliśmy zacząć realizować to nasze marzenie, pragnęliśmy wykonać naszą małą część, by od niej rozpocząć przemianę otaczającego nas świata.

Jak przemienia się świat?

Wierzę, że na to pytanie można odpowiedzieć słowami, które wypowiedziała św. Matka Teresa z Kalkuty: Ocean jest tworzony również poprzez Twoją kroplę. Jeśli w oceanie brakuje Twojej kropli, brakuje czegoś ważnego. Możemy przemieniać świat, kiedy każdy z nas wykonuje swoją część, swoje obowiązki – tak jak uczy nas tego Jezus. Swe życie należy oddać ideałom i wartościom, ale tylko tym, które są najwyższe.

Czy obecnie nawrócenia dokonują się tylko we wspólnotach charyzmatycznych?

Nie do końca tak jest. Nawrócenie dokonuje się wtedy, kiedy ktoś otwiera się na działanie Ducha Świętego. Dzięki Bogu Duch Święty działa nie tylko wśród charyzmatyków. On współpracuje ze wszystkimi. Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze wspólnoty, ruchy kościelne. W różnych wspólnotach Duch Święty objawia się na rozmaite sposoby. Każda wspólnota, nie tylko charyzmatyczna, ma własny charyzmat. A zatem każda jest charyzmatyczna, bo wszystko rodzi się z Ducha Świętego.

Jakim językiem należy mówić do człowieka współczesnego, aby zrozumiał istotę duchowości chrześcijańskiej?

Pierwsza rzecz, o jakiej myślę, jest bardzo mocna i bardzo jasna. Ludzie są zmęczeni wieloma słowami oraz licznymi dokumentami. Oczekują od Kościoła rzeczy konkretnych. Mamy wrócić do Ewangelii, do tego, co robił Jezus. On patrzył na chorych, na tych, którzy cierpieli tak samo na poziomie duchowym, jak i fizycznym. Słowo Boże mówi, że mnóstwo ludzi zostało wówczas uzdrowionych. I co się działo przez te uzdrowienia? Tłumy przychodziły do Jezusa. A On głosił wtedy i nauczał. Jestem głęboko przekonany, że w sytuacji, w jakiej znajduje się dzisiejszy świat, trzeba robić dokładnie tak samo – prosić Ducha Świętego, żeby ukazywał się poprzez uzdrowienia fizyczne i duchowe. Wtedy jest okazja, by ludziom, przyciągniętym przez Jego działanie (człowiek szuka bowiem uzdrowienia), głosić słowo Boże. Według mnie jest to piękna i skuteczna droga powrotu do Jezusa. Na przykład nie jest możliwe mówienie o ubogich bez późniejszego wyjścia do nich. Papież Franciszek nieustannie wspomina o potrzebujących, ale nie tylko mówi. Później organizuje prysznice czy noclegi dla biednych. On w konkretny sposób pokazuje, jak żyć Ewangelią. Wierzę, że my mamy robić to samo. Tym bardziej, że aktualnie ludzie oddalają się od Kościoła. Znajdują rzeczy ciekawsze, rzeczy natychmiastowe, które skutecznie ich przyciągają. Mamy odnaleźć nowe metody głoszenia Ewangelii w dzisiejszym świecie.

Czy nawracają się ludzie bogaci? Czy dzielą się swoim majątkiem i wspomagają Ojca wspólnotę?

To, o co pytasz, odczuwamy w sposób szczególny w ostatnim czasie. Minione półtora roku jest wyjątkowe. W Brazylii są osoby bardzo bogate, skoncentrowane jedynie na dobrobycie. Z czasem stały się one niezadowolone ze swojego dotychczasowego życia. Kiedy odnalazły naszą wspólnotę, która pracuje z najbiedniejszymi z biednych, postanowiły bardziej zaangażować się w pomoc. Widzą, że ich wsparcie ekonomiczne, przeznaczane np. dla chłopców z ulicy, daje owoce. Zauważają przy tym, że ich życie zaczyna wypełniać się radością i pokojem. Są z tego bardzo zadowoleni. Stopniowo nabierają coraz większej odwagi i proszą swoich bogatych przyjaciół o okazanie pomocy naszej wspólnocie. Osoby te wpływają w ten sposób na inne bogate rodziny. To jest to, co przeżywał Zacheusz. On został dotknięty przez Jezusa. Zaprosił innych celników na posiłek z Panem. Musimy mieć czujne oko na tych, którzy są ubodzy materialnie. Jednak musimy być wrażliwi także na tych, którzy są ubodzy duchowo. Zdarza się, że to ubóstwo jest jeszcze gorsze od materialnego.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 10:34

Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem