wtorek, 30 czerwiec 2015 23:43

Uzdrawianie i uwalnianie od złego

Głoszeniu Dobrej Nowiny od samego początku towarzyszyła posługa uwalniania i wypędzania złych duchów. Dzieło Chrystusa kontynuuje Jego Kościół.

 

Jezus Chrystus, wysyłając z misją pierwszych uczniów, wyposażył ich we władzę wypędzania złych duchów. W Ewangelii czytamy: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! (Mt 10, 7-8). Głoszenie królestwa Bożego, posługa uzdrawiania i wypędzanie złych duchów należą do trzech najważniejszych posług Kościoła wszystkich czasów. Nie są one jakimiś wyjątkowymi formami posługi ewangelizacyjnej uczniów Jezusa. To nakaz i podstawowa cecha głoszenia Ewangelii w Kościele. Trudno wyobrazić sobie Dobrą Nowinę, zapominając o chorych i opętanych. Jezus przyszedł do tych, którzy się źle mają, a nie do zdrowych i ciekawych „religijnych nowinek”.

 

Stopniowe odkrywanie zła

Stary Testament nie zawiera jednolitej nauki o złych duchach. Podlega ona swoistej ewolucji. Ponadto jest przez poszczególnych autorów doprecyzowana zgodnie z zasadami rozwoju Bożego Objawienia. Dla przykładu, najstarsza wzmianka o Szatanie znajduje się w Księdze Zachariasza (zob. 3, 1-5). Nauka Starego Testamentu o demonach to stopniowe odkrywanie rzeczywistości zła przez człowieka. Nie bez znaczenia były tu wierzenia i kultura państw ościennych Izraela, a więc Sumerów, Akadyjczyków, Asyryjczyków, Egipcjan i innych. Religie babilońskie oraz ludy hetyckie posiadały silnie rozwinięty i skomplikowany system wierzeń w demony. Równie rozbudowany był układ praktyk antydemonicznych. Powiązanie choroby z wpływem złych duchów oraz uwalnianie ludzi i miejsc spod ich władzy sprzyjało rozmaitym działaniom okultystycznym i magicznym. Wymagały one zaangażowania kapłanów, magów, a także odpowiednich rytuałów.

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 10:39
Ks. dr Mariusz Gajewski

filozof, demonolog, znawca problematyki sekt i okultyzmu

1 komentarz

  • Link do komentarza matka środa, 31 maj 2017 18:09 napisane przez matka

    Szczęść Boże.
    Szukam pomocy dla mojej córki, która od momentu leczenia się u pewnego zielarza, który działa i prowadzi swój gabinet pod patronatem Św. Ojca Pio doprowadził do rozwodu ze swoja żoną a od roku moja córka wniosła sprawę do Sądu o rozwód a wszystko dla dobra ponoć i szczęścia mojej córki. Znajomość trwa już ponad 4 lata i doprowadziła do zaniku więzi z matką (ze mną), z moim wnukiem i rozbiła małżeństwo. Człowiek ten mówi bardzo dziwne rzeczy mojej córce wraz z pewnym ojcem z Sanktuarium, o paranormalnych zdolnościach i jakimś szczególnym kontakcie z Jezusem i jasnowidzeniem. Oczywiście zarabia na tym lecząc ziołami i sprzedając różne zioła.
    Doprowadził do tego, że cała nasza rodzina, tzn. ja i moj zięć i jego matka (starsza osoba i bardzo schorowana) przezywa tragedię a niektóre osoby z tego powodu popadły w poważną depresję i inne choroby.
    Córka moja (lat 33) wierzy temu człowiekowi we wszystko co mówi i uważa, że to jest zgodne z wiara chrześcijańską.
    Próbuję ratować naszą rodzinęod kilku lat, interesuję się tematami dot. naszej religii i rozmawiam z róznymi osobami, zarówno świeckimi jak i duchownymi.
    Wszyscy jednoznacznie twierdzą że to co robi ten człowiek nie jest zgodne z wartosciami chrześcijańskimi, że to manipulacja, która doprowadziła nasza rodzinę do całkowitego rozbicia. Mojemu wnukowi wmawia ten człowiek, że mam złą energię, mojej córce, że jakis egzorcysta zabronił sie jej kontaktować ze mna, ponoeważ jestem dla niej zagrożeniem duchowym.
    Jestem osoba wierzącą, nie robie nikomu krzywdy, jestem pomocna jak potrafie innym, pracuje jako opiekun osób chorych i umierajacych, robie to z serca i z takimi osobami tez sie przyjaźnię. Zielarz ten jednak wmawia mojej córce, ze jestem złą matką i babcia czego nikt ze znających mnie osób nie potwierdzi, to absolutna manipulacja. Nigdy nie odważyłabym się nawet zapytac o cos córki vs małżenstwa czy doradzić coś, ponieważ moja córka od dziecka nawet nie pozwoliłaby i9 na to a znam inne rodziny i matki mi wiem jak postepują. Człowiek ten mówi złe rzxeczy o mni9e, ze jestem toksyczna i inne, o których mówił mi mój zięć, ktory tez sie leczył u niego a po drodze człowiek ten zabrał mu żonę i dalej uczeszcza do sakramentów św. i prowadzi jakies konferencje, ewangelizuje itp.
    Sprawa jest bardzo skomplikowana, postanowiłąm sie tym zająć ponieważ mój wnuk jest od paru lat znerwicowany, straszy sie go złą babcia o złych energiach, podczas kiedy uczestniczyłąm w jego wychowaniu jak córka studiowała i pracowała, mielismy dobre relacje i wnuk szanował mnie, bawił sie ze mną, byłąm nawet jego autorytetem do czasu jak córka z zielarzem zaczęli mi go podrywać w wyrafinowany sposób, kłamstwami, co moge udowodić, mam wiele świadków i dowodów od 4 lat. Jestem załamana, bo mam 2 córke i 1 wnuka , ciezko pracuje i robiłam całe zycie wszystko, aby mieli lepiej niz ja. Mam wielki szacunek wsród ludzi, którzy mnie znaja i rodziny zięcia, lecz w tej chwili zielarz ten zrobił ze mnie zła osobe, jestem pewna, że chce mnie obciążyc za to, że moja córka po poznaniu go i zakochaniu sie w nim zaczęłą mówić o tym,że nie chce życ i była bardzo tajemnicza i smutna. W obawie o jej zdrowie i zycie doprowadziłąm do spotkania z Ks.Proboszczem naszej parafii córki i tego człowieka i mnie. Od tego czasu córka mnie nienawidzi, mówi do mnie straszne słowa a jednocześnie przyjmuje komunie św.
    Cała ta sytuacja jest chora i doprowadziłą do cierpienia wiele osób w mojej rodzinie i rodzinie zielarza.
    Bardzo proszę o kontakt ze mną na maila bozenapyz@onet.pl
    potrzebujemy wszyscy pomocy, szczególnie mój wnuk, którego sie czymś straszy i nie chce sie kontaktować ze mna i niektórymi osobami a nawet uzywa słów, których nie mógłby sam wymyslić, jak to, ze jestem zazdrosna o mame, i nie zycze jej szczęścia a zielarz mowił mojemu zieciowi na mnie(w wielkiej tajemnicy) straszne rzeczy. To tylko niektóre ze zdarzeń jakie dotknęły moja rodzinę, mam wiele jeszxcze do powiedzenia i mój zięć i jego rodzina. Uważam, że jest szansa uratować mażenstwo mojej córki, jednak ktoś musi jej udowodnić, że człowiek ten mówi złe rzeczy . Lecz ona porównuje go do ojca Pio i Jezusa nawet. Jest jak zahipnotyzowana.
    Nadmienie, że kocham moją córkę nad zycie i wnuka, NIGDY NIE NARZUCAŁAM NICZEGO ANI JEJ ANI WNUKOWI, ZAWSZE BYŁAM NA BOKU I TYLKO STOSOWAŁAM SIE DO TEGO CO ONI CHCIELI, A W TEJ CHWILI ROBI SIE ZE MNIE TOKSYCZNA MATKE CO JEST ABSOLUTNA NIEPRAWDA, CO POTWIERDZI WIELE OSÓB.
    prosze o kontakt , podam ewentualnie na maila moj nr telefonu i wtedy moze uda sie pomóc mojej rodzinie, bo w tej chwili jest rozbita całkowicie, żeby nie było za późno, trzeba jak najszybciej cos z tym zrobić.
    Bóg zapłać
    Z Bogiem.
    Bardzo smutna matka .

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • polski inżynier, nauczyciel akademicki, działacz pro-life, publicysta.

  • historyk filozofii porównawczej Wschodu i Zachodu, prof. UAM, wykładowca w Instytucie Filozofii, autor ksiażki „Czy zen może być chrześcijański?”

  • doktor socjologii w Instytucie Socjologii na Wydziale Nauk Społecznych KUL, filolog angielski

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions