środa, 02 październik 2019 12:34

Czy charyzmaty świadczą o świętości?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Z o.dr.hab. Tomaszem Gałuszką OP, dyrektorem Dominikańskiego Instytutu Historycznego i kierownikiem Katedry Historii Kościoła w Średniowieczu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie,

rozmawia dr Mariusz Błochowiak

Jestem pod wrażeniem Ojca książki o charyzmatach w ujęciu św. Tomasza z Akwinu. W końcu ukazało się coś konkretnego na ten temat. W większości w tym temacie mamy do czynienia z opowiastkami o tym, co ktoś czuje, co sobie myśli na ten temat…

Które same w sobie są ważne…

Są ważne, ale jeśli jest to bez rdzenia, to jest to pływanie…

Jesteśmy wtedy tylko w przestrzeni świadectw. Tak się mówi w ruchach charyzmatycznych. Świadectwa są jak najbardziej ważne, ale jeśli jest ich 99%, to w pewnym momencie wchodzimy w subiektywizację doświadczenia religijnego.

Czym jest charyzmat?

Najprościej mówiąc, charyzmat jest darem. Oczywiście, dar kojarzy się nam z bardzo metaforyczną rzeczywistością. Można powiedzieć, że jest to kościółkowo-dewocyjna terminologia. Natomiast to jest rzeczywiście dar, który został dany komuś. Dary daje się komuś za darmo. To nie jest coś, co człowiek otrzymuje, ponieważ na to zasłużył albo ktoś jest mu coś winny. Dar jest czymś, co człowiek po prostu otrzymuje. Nie trzeba ani za to płacić, ani tego zwracać. To jest dar.

Bóg ma w swoim „zestawie” rzeczy, i daje człowiekowi na drogę w świecie, która wcale nie jest prosta, szczególnie po upadku Adama i Ewy. Od tego momentu my naprawdę mamy dość ciężko w tym życiu. Dlatego Bóg ma w swoim zestawie dar. On się ładnie po łacinie nazywa: donum – dar.

Generalnie wyróżnia się dwa rodzaje. Jest to najbardziej fundamentalne, proste rozróżnienie. Pierwsze to jest dar czy też łaska gratia gratis data. To jest dar darmo dany. Nawet w łacińskiej terminologii mamy gratis, znaczący po prostu „za darmo”. W przypadku Pana Boga takie gratisy są nie po to, żeby człowieka kupić. One rzeczywiście zostały darmo dane.

Drugi rodzaj to gratia gratum faciens. Po polsku nazywa się ona dość nieszczęśliwie, czyli „łaska uświęcająca”. Taka nazwa języku polskim zwraca uwagę na pewien skutek, na uświęcenie. Natomiast w języku łacińskim oznacza coś innego. Ona od razu ukazuje niezwykły obraz, który się pojawia. Owa gratia gratum faciens jest to łaska, która czyni gratum, czyli tym, który jest umiłowany, który jest po prostu wyjątkowy, szczególny.

A zatem mamy dwie łaski, można powiedzieć: dwa dary. Oba dary są darami darmowymi, tylko że gratia gratum faciens jest darem, który z jednej strony jest dany człowiekowi za darmo, a z drugiej – jest mu konieczny do życia. Owa łaska jest znakiem czegoś, co się wydarza między Bogiem i człowiekiem. Natomiast gratia gratis data, czyli charyzmat, jest człowiekowi w pewnym momencie dany do jakiegoś konkretnego dzieła, w jakimś bardzo konkretnym miejscu, przestrzeni, czasie.

dr Mariusz Błochowiak

Wydawca "Miesięcznika Egzorcysta", prezes Zarządu wydawnictwa Monumen. Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. 

Więcej w tej kategorii: « Kiedy widzę krzyż widzę wolność

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions