wtorek, 30 wrzesień 2014 20:36

Współpraca z Bogiem czyni wolnym

 

Praca nadaje sens życiu człowieka, ale nie jest jego celem. Stanowi narzędzie postępu cywilizacji oraz rozwoju i doskonalenia osoby, dlatego powinna człowiekowi służyć. Niezachowanie umiaru może prowadzić do różnych wynaturzeń i patologii pracy.

 

Praca może być dla człowieka źródłem alienacji, czyli wyobcowania – z życia rodzinnego czy społecznego. Zniewolenie pracą polega na tym, że człowiek traci wewnętrzną harmonię życiową, zaburza mu się porządek czynności. Całkowicie oddaje się pracy, nawet się w niej zatraca – kosztem odpoczynku, relacji rodzinnych, spotkań towarzyskich, zainteresowań, życia religijnego.

 

Nie chodzi tu o nadmiar pracy, nawet tak duży, że zagrażający zdrowiu człowieka. Nikt przecież nie powie, że więzień gułagu, który kilkanaście godzin dziennie spędza na ciężkiej pracy przymusowej, jest pracoholikiem. Nie jest nim nawet stachanowiec realizujący kilkaset procent normy. Słynny górnik z Donbasu, Andriej Stachanow, z pewnością nie był pracoholikiem, chociaż wykonywał ponad tysiąc procent normy dziennej. Nie dlatego pracował, że musiał, ale dlatego, że chciał – wzorowo i wiernie służyć socjalistycznej ojczyźnie, za co zyskał wielkie przywileje od wodza narodu. Nawet gdy porzucił żonę, to nie z powodu pracy, ale z posłuszeństwa – tak mu bowiem polecił wódz. Zmienił więc żonę na bardziej prawomyślną.

 

Pracoholizm przejawia się wewnętrznym przymusem do pracy. Pracoholik zastępuje nią inne dziedziny życia i czyni z niej główny jego cel. Proces popadania w uzależnienie od pracy prowadzi jednak w dalszej perspektywie do degradacji człowieka pod względem biologicznym i duchowym, do wyczerpania jego sił fizycznych i psychicznych. Paradoksalnie praca wykonywana przez osobę od niej uzależnioną gwałtownie traci na jakości i wydajności. Pracoholik nie zostałby nigdy przodownikiem pracy, bo efekty jego działania nie byłyby konkurencyjne.

 

Prawdziwy obraz porządku pracy ludzkiej zawarty jest w opisie stworzenia świata: Bóg po sześciu dniach odpoczął. Ludzki grzech ład ten zaburzył, w wyniku czego praca nabrała charakteru przykrego doświadczenia, trudu i uciążliwości. Boski wyrok „pracy w pocie czoła”, będąc skutkiem ludzkiego nieposłuszeństwa, wyraźnie zawiera w sobie nadzieję, że jeśli będziemy temu nakazowi posłuszni, to zyskamy o wiele więcej.

 

Praca jest ważnym etapem na drodze człowieka do wolności – doskonali go, a więc pozwala każdemu lepiej korzystać z jego możliwości. Jednak sama nie jest w stanie zapewnić mu całkowitego wyzwolenia. To człowiek może osiągnąć jedynie we współpracy z Bogiem

Ostatnio zmieniany niedziela, 21 czerwiec 2015 21:52
Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions