niedziela, 03 sierpień 2014 21:48

Nie pij, jeśli musisz!

Napisał

 

Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną. Ma nawet swój symbol (F 10), za którym kryje się definicja: zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane użyciem alkoholu. Wiemy, że jedynym sposobem na zatrzymanie rozwoju tej choroby jest całkowita abstynencja. Brzmi to trochę paradoksalnie, ale jeśli ktoś musi pić, to tym bardziej musi nie pić. Wewnętrzny przymus woli do tego, by powstrzymać się od sięgnięcia po kieliszek, musi być silniejszy niż nałogowy przymus picia.

 

Łatwo powiedzieć, ale tylko uzależnieni wiedzą, jak trudno jest się powstrzymać. Czasem nawet bardzo silna wola nie wystarczy. Jednak niezachowanie stuprocentowego rygoru powoduje, że chory popada w wielodniowe ciągi alkoholowe – dlatego powinien unikać jakiejkolwiek okazji do picia. A do tego oprócz silnej woli potrzebne jest wsparcie z zewnątrz. Znaleźć je nie jest trudno – pomoc alkoholikom niosą liczne organizacje państwowe i kościelne.

 

Przede wszystkim jednak o siły do wytrwania należy prosić Boga, który zawsze spieszy z ratunkiem, o czym przekonują świadectwa osób, które tę drogę wybrały. Szczera i autentyczna walka ze słabościami ma w Jego oczach pierwszorzędne znaczenie i jest nawet ważniejsza od ostatecznego wyniku. Ludzkie siły w tych przypadkach są często za małe. Dla wielu osób świadomość własnych słabości, czasem nieprzezwyciężalnych, jest pomocna, a niektórym wręcz potrzebna. Staje się ona bodźcem do pracy nad sobą i stawania się coraz lepszym. Są ludzie, którzy w swych wadach upatrują błogosławieństwa od Boga, bo nie zapominają o własnej grzeszności i nie popadają w samoubóstwienie. Taką osobą był z pewnością św. Paweł z Tarsu, który pisał do Koryntian: lecz [Pan] mi powiedział:

 

Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. (…) Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12, 9-10). Świadomość kruchości i grzeszności powinna być podparta nadzieją płynącą z góry, że Bóg stwarzając człowieka o takiej, a nie innej kondycji, ma dla niego pozytywny plan. Do nas zaś należy odczytać go i dobrze wypełnić…

Ostatnio zmieniany niedziela, 21 czerwiec 2015 22:09
Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions