piątek, 01 luty 2013 01:00

Prezes jest nagi

Paul Cezanne, Kuszenie św. Antoniego Paul Cezanne, Kuszenie św. Antoniego

Człowiek jest istotą z natury religijną, więc zawsze będzie szukał czegoś lub kogoś, kogo uzna za silnego władcę, pana, swojego Boga, obdarzy go zaufaniem i będzie mu oddawał cześć w jakimś kulcie. Dzikie plemiona znad Amazonki często zachowują jeszcze stare, prymitywne formy religijności, podobnie jak ich całe życie jest prymitywne i nie odbiega zasadniczo od form, w jakich żyli ich przedkolumbijscy przodkowie. Na przykład noszą na szyi jakieś wisiorki, które mają przysporzyć dobrobytu i przynieść szczęście, ochronić przed atakiem dzikiego zwierzęcia czy wrogich duchów. Są to talizmany i amulety. Ich wiara zwana jest fetyszyzmem i należy do pierwotnych form religijności, w której oczywiście brak jakiegoś głębszego teologicznego namysłu. Ci indianie wiedzą, że nie są „panami świata”, że są słabymi, śmiertelnymi ludźmi, a więc odwołują się do sił, które w ich mniemaniu są dla nich opiekuńcze. Myliłby się jednak ten, kto by uważał, że zjawiska fetyszyzmu to w naszych czasach pozostałości występujące jeszcze tylko w głębokiej egzotyce. wcale nie trzeba być Elżbietą Dzikowską ani Wojciechem Cejrowskim, by oglądać je na własne oczy. wystarczy rozejrzeć się wkoło, w biurze, na stacji benzynowej, w kawiarni – wyznawców „cywilizowanego” fetyszyzmu nie brakuje. Co więcej, im wyższą pozycję społeczną ktoś osiąga, tym częściej zakłada taki czy inny amulet lub talizman, choćby wspomnieć tylko o Pierścieniu Atlantów, czerwonej nitce czy oku Horusa. Można nawet powiedzieć, że jest to domeną elit: biznesmeni, aktorzy, politycy, a nawet osoby z pionu nauki i kultury (to rzadkość), co jest dziwne, bo akurat ci ostatni są w sposób szczególny powołani do współpracy z rozumem oraz piętnowania zabobonów i irracjonalizmów.

Czym różni się golas z liśćmi palmy na pupie, dmuchający w piszczałkę, od szanownego prezesa-biznesmena w szykownym garniturze z czerwoną nitką na ręku? Jeden i drugi przywołuje ochronne siły, w które obaj święcie wierzą. Są w tym względzie bardzo podobni. A który z nich postępuje bardziej racjonalnie? Czy łowca małp, który czci totemicznego jaguara, czy może dumny prezes, który też podziwia swego jaguara w garażu i także jest wierzący, bo czasem chodzi „wysłuchać” Mszy niedzielnej. Golas,
postępujący i wierzący tak, jak pozwala mu jego świadomość i wiedza, czy biznesmen z dyplomem wyższej uczelni? który jest bardziej racjonalny?

Ostatnio zmieniany niedziela, 21 czerwiec 2015 23:18
Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions