wtorek, 03 marzec 2020 19:07

Trud wynagradzania

Napisał

Temat wynagrodzenia jest w literaturze teologicznej i formacyjnej podejmowany głównie w związku z kultem Najświętszego Serca Jezusowego. To powiązanie wynagrodzenia za grzechy ludzkości i grzechy osobiste ze czcią dla Serca Jezusa zostało usankcjonowane w encyklice Piusa XI Miserentissimus  edemptor (z 8 V 1928). Dokument ten zwraca uwagę na powszechny obowiązek każdego chrześcijanina podejmowania różnych form wynagradzania Bogu. Wynika on ze sprawiedliwości, a polega  przede wszystkim na tym, „by stworzenie miłością odwzajemniało się Stwórcy za Jego miłość”. Nie można jednak zapominać, że – jak podkreśla Pius XI – „żadna stworzona siła nie starczyłaby na odpokutowanie zbrodni ludzkich, gdyby Syn Boży nie był przyjął dla ich zmazania natury ludzkiej”. On przede wszystkim swoją Ofiarą na krzyżu zadośćuczynił, czyli przywrócił zburzony przez grzech rajski Boży porządek. Ta Jego Ofiara stale aktualizuje się w Eucharystii, dlatego – jak dalej czytamy w encyklice – „cała siła ekspiacji wypływa z krwawej ofiary Chrystusa, która bezustannie wznawia się na naszych ołtarzach w sposób bezkrwawy”. Papież zauważa, że „Chrystus, wciąż cierpiący w swym Mistycznym Ciele, pragnie, byśmy byli towarzyszami Jego ekspiacji i tego domaga się również sama nasza więź z Nim, gdyż, skoro jesteśmy «ciałem Chrystusa i kością Jego kości» (1 Kor 12, 27), to muszą wszystkie członki cierpieć to, co cierpi głowa (por. Ps 2, 2)”.

A ponieważ ludzkość przez swą niewierność i ciągłe uleganie wpływom złego ducha, na różne sposoby burzy ten porządek królestwa Bożego, dlatego potrzeba nieustannie podejmować wysiłek wynagradzania, a więc przede wszystkim odbudowywania w sobie i wokół siebie nadprzyrodzonej miłości. Jednym ze sposobów, oprócz modlitwy i aktów umartwienia, jest przede wszystkim Eucharystia.

Ostatecznie fenomen ekspiacji leży w nieosiągalnej dla nas tajemnicy. Śmierć Chrystusa w niepojęty dla nas sposób odwróciła logikę grzechu, której paradygmatem jest zerwanie jedności człowieka z Bogiem. Śmierć ta była skutkiem przyjęcia woli Bożej, to sam Bóg chce przywrócenia jedności. Śmierć Chrystusa dokonała się w żelaznej logice tego świata, kierowanej pychą i krótkowzrocznością (nienawiść, zawiść, oszczerstwo, oplucie, zdrada ) i z poduszczenia szatana. Chrystus jak baranek poddał się bez protestu okropnościom ludzkiej nienawiści, której efektem jest zawsze cierpienie. Ale właśnie tym sposobem otworzył na powrót bramy raju dla całego rodzaju ludzkiego, pozostawiając nam wolność wyboru. Jednocześnie nieodwracalnie złamał potęgę piekła, które w ten dzień musiało się zatrząść w posadach, co niezwykle trafnie i plastycznie oddał Mel Gibson w Pasji.

Bóg zatem chce i domaga się od nas podjęcia trudu wynagradzania za grzechy bliźnich i własne, bo jak pisał św. Cyprian „ofiara Pańska nie spełnia się z właściwym poświęceniem, jeśli oddanie się nasze i nasza ofiara nie odpowiada Jego cierpieniu”.

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

1 komentarz

  • Link do komentarza PI Grembowicz sobota, 07 marzec 2020 08:57 napisane przez PI Grembowicz

    Tak, lecz każdy i za siebie. Reszta jest przeszłością, czyli milczeniem.

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 61 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem