czwartek, 31 październik 2019 15:58

Przed granicą śmierci

Pierwszym problemem z doświadczeniami ludzi mających za sobą śmierć kliniczną jest wiarygodność tych doświadczeń. Istnieją uczeni, lekarze, którzy zajmują się profesjonalnie tym zagadnieniem. Zebrali oni tysiące takich świadectw. Powstała już biblioteka tekstów naukowych i popularnonaukowych oraz książek z tej dziedziny. Dziś można powiedzieć, że autentyczność tych doświadczeń nie podlega kwestii. Wykazano również, że podmiot (ludzkie „ja”) tych przeżyć, świadomie funkcjonuje przy braku pracy mózgu, co podważa materialistyczne przekonanie, że świadomość jest efektem pracy mózgu, a ludzi o światopoglądzie wykluczającym świat pozamaterialny wprowadza w spore zakłopotanie.

Poważny jednak problem pojawia się w opisie i nierozłącznie związanej z nim interpretacji treści tych przeżyć przez samych zainteresowanych. W tym przypadku kolosalne znaczenie mają okoliczności kulturowe, w których dana osobo żyła i się rozwijała. Emocjonujące opisy wzbudzają wielkie zainteresowanie, tymczasem należy podkreślić, że doświadczenia te nie są doświadczeniami śmierci ani tego, co dzieje się w trakcie czy po śmierci, ponieważ śmierć jest definitywnie nieodwracalna. Są to, jak sama nazwa wskazuje, doświadczenia z pogranicza śmierci, ale tej granicy się nie przekracza. Wszyscy ci, którzy się „ocknęli”, tej granicy nie przekroczyli. „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Nie znaczy to, że ich doświadczenia, w których jak twierdzą spotkali Jezusa, aniołów lub dusze zmarłych muszą być ułudą. Bóg w swej opatrzności dopuszcza podobne spotkania także w innych sytuacjach, bez konieczności uciekania się do śmierci klinicznej. To, że ktoś zobaczył niezwykłe światło, odczuł nieskończoną miłość itp. Najprawdopodobniej oznacza, że doświadczył boskiej nadprzyrodzoności, zwłaszcza, gdy potwierdza to później zmianą swego życia na lepsze.

Natomiast wnioski natury teologicznej, filozoficznej, antropologicznej zależą od poziomu rozumienia tych spraw przez daną osobę. I właśnie w tej przestrzeni zwykle pojawia się wielkie zamieszanie, bo przeplatają się opisy pozostające nieraz ze sobą w sprzeczności. Na przykład niektóre doświadczenia (a raczej interpretacje tych doświadczeń) jedności wszystkiego na wzór jakiegoś panenteizmu czy odwiecznego odradzania się duszy w różnych postaciach nie są do pogodzenia z innymi doświadczeniami, które akurat potwierdzają doktrynę Kościoła katolickiego (np. sąd szczegółowy, czyściec, aniołowie).

Innym ciekawym zagadnieniem jest doświadczenie lęku, pustki i ciemności, a nawet odrażających postaci (demonów). Takich przypadków notuje się znacznie mniej, ale być może część osób ze zrozumiałych względów głośno o tym nie mówi. Jeśli jednak ludzie ci zmieniają swe życie na lepsze, odrzucając dotychczasowy grzech, to niewykluczone, że wstrząs, który przeżyli dopuszczony został przez Bożą Opatrzność. To przykre i przerażające doświadczenie nie ma wartości samej w sobie, tylko ma służyć ich nawróceniu.

Tak jak wszelkie ludzkie doświadczenie czy koncepcje, tak i to szczególne (z pogranicza śmierci) należy poddać pod światło rozumu oraz zasad wiary i doktryny Kościoła. Bo tu na ziemi widzimy rzeczy często w sposób niejasny, a dużo wysiłku kosztuje nas szukanie prawdy.

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions