środa, 27 luty 2019 09:14

Cierpienie i nadzieja

Napisał

Problem cierpienia jest najczęstszym argumentem wysuwanym przez ateistów w sporze o istnienie Boga. Także ludzie wierzący, myśląc jedynie zdroworozsądkowo, mają problem z pogodzeniem prawdy o istnieniu zła w świecie i dobroci Boga Stworzyciela. W perspektywie bez Boga nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie o przyczyny zła i cierpienia. Nawet w perspektywie religijnej (bez Objawienia) nie zdobędziemy właściwej odpowiedzi. Dopiero w świetle chrześcijańskiego Objawienia ujawni się obraz cierpienia, które związane jest ze zbawieniem człowieka. Pokazały to Męka i Zmartwychwstanie Chrystusa.

Rozwiązanie trudnej zagadki cierpienia stało się możliwe jedynie dzięki Chrystusowi, który przyszedł na świat jako wyzwoliciel człowieka. Mistyczna teoria odkupienia wyjaśniła, że Chrystus przyjął ludzkie cierpienie, po to, by je przezwyciężyć we własnej śmierci i zmartwychwstaniu. Dopiero w perspektywie zmartwychwstania można zobaczyć, że cierpienie jest tymczasowe, a życie, które otrzymujemy od Boga, wieczne. Chrystus nie przyjął drogi cierpienia, by je pochwalać, lecz by pokazać, że jest ono tylko elementem drogi prowadzącej ku dobru. Nikt z ludzi nie jest wolny od cierpienia, ale tylko w połączeniu z Bogiem nabiera ono sensu.

Gdyby chciało się rozważać sens cierpienia w perspektywie światopoglądu laickiego, który wytycza granice ludzkiej egzystencji pomiędzy narodzeniem a naturalną śmiercią, to wówczas wszelkie cierpienie byłoby pozbawione sensu. Mało tego, bez sensu byłoby życie, które i tak jest bardzo krótkie. A nawet gdyby było dłuższe, gdybyśmy żyli na ziemi milion lat, to niewiele by to zmieniło.

Wiara katolicka w sens ofiary odkupieńczej Chrystusa buduje wizję życia ludzkiego prześwietlonego nadzieją. Pokusa rozpaczy często rozprzestrzenia się w kręgach ludzi, którzy nie dopuszczają do siebie myśli, że człowiek znajdzie prawdziwy  pokój jedynie w Bogu, przez którego został stworzony. Tylko chrześcijańska nadzieja pozwala przetrwać ciężkie próby życiowe do czasu wyzwolenia. Przekracza ona zwykłą nadzieję na zakończenie bólu cierpienia. Sięga dalej, poza życie doczesne.

Perspektywa nieskończoności przedstawia nam wszystkie rzeczy stworzone jako przemijające, które są dobre tymczasowo i mogą służyć czasowo. Właściwe miejsce dla rzeczy stworzonych odnajdziemy tylko wtedy, gdy Bóg stanie się dla nas jedynym pełnym sensem życia, w tym też cierpienia. Wtedy łatwo zauważymy, że to, o co w życiu zabiegamy (pieniądze, kariera), łatwo może stać się pokusą przesłaniającą Prawdziwy Sens.

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions