piątek, 25 styczeń 2019 11:37

Siły, których nie znamy

Napisał

Radiestezja jest niezwykle interesującym zjawiskiem w świecie mediumizmu i magnetyzmu, gdyż radiesteta uchodzi za pośrednika i przekaziciela energii kosmicznych i duchowych, których charakteru ani pochodzenia nikt nie jest w stanie ocenić na sposób naukowy. Nawet wielu chrześcijan wykształconych w filozofii przyrody, uznających, iż świat jest pełen energii różnego typu, było gotowych uznać radiestezję za coś „bezpiecznego”, sądząc, że te energie mogą być w pewien sposób przechwycone i ukierunkowane. Z kolei radiesteci twierdzą, że istnieją ludzie posiadający zdolności kierowania energiami kosmicznymi na pozostałych ludzi, i że są to energie magnetyczne, a nie okultystyczne.

Wystarczająco dużo mówi się o naiwności radiestetów, braku naukowego uzasadnienia ich tez itd. To jednak nie wszystko. Przywiązanie radiestetów do różdżki może być nie tylko emocjonalne, nawykowe, podyktowane fascynacją. Pomimo ostrzeżeń o niebezpiecznej naturze fenomenów, którymi się zajmują, pomimo wielu świadectw ludzi, doświadczonych wielkimi życiowymi i duchowymi porażkami i krzywdami, jednoznacznie upatrujących przyczyny swoich niepowodzeń w różdżkarstwie, radiesteci na ogół mocno trwają przy swoich przekonaniach. Może uważają, że oni sami panują nad siłami, które wykorzystują; może zdaje im się, że je znają i podporządkowują sobie. Byłoby to mylne przekonanie, chociażby z uwagi na to, że są to siły nierozpoznane, jeśli w ogóle możemy mówić o siłach i energiach (bo tego nauka nie potwierdza).

W tej sytuacji (kontaktu z tymi siłami) powstaje niebezpieczeństwo wejścia w bezpośrednie relacje z duchowymi siłami zła. Oczywiście jest to na razie tylko niebezpieczeństwo, a nie grzech przeciwko I przykazaniu. Grzech ten jest bowiem grzechem serca, trzeba świadomie chcieć. Jednakże lekceważenie ostrzeżeń może być świadectwem rodzącej się pychy własnych przekonań. Może zacząć się proces narastania tej pychy, przechodzący w coraz większą zażyłość z siłami, których nie znamy. Mówiąc siły, których nie znamy, stosujemy eufemizm, bo chodzi o siły zła, o złe duchy. Na pewno nie są to ślepe siły, bo skutki tych zjawisk są logiczne i celowe, więc muszą pochodzić od bytów inteligentnych. Postępujący proces tego bratania się prowadzi do postawienia pytania: czy ta fascynacja radiestezją nie jest rozbudzana dodatkowo pokusą? Pokusa to też na ogół siła „nieznana”, a raczej pochodząca z „nieznanego” nam źródła. Dla chrześcijan to nieznane jest do pewnego stopnia znane. Ta pokusa może pochodzić tylko od złego ducha.

Wielowiekowe doświadczenie ludzkości uczy, iż właśnie wiele osób posługujących rzekomo czystą energią znalazło się pod przemożnym wpływem nieczystej „energii” złych duchów. Człowiek, który chce uchodzić za mocnego w świecie duchowym, może paść ofiarą „Księcia tego świata”, wykorzystującego nasze otwarcie się na świat nieznany. Z Objawienia Bożego wiemy, że człowiek jest poddany jedynemu Panu – Bogu – a jego pierwszym powołaniem jest osiągnięcie pełnego życia w Bogu.

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 51 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions