wtorek, 04 grudzień 2018 21:16

Bogaci ubodzy

Napisał

Przywykliśmy do tego, że niektóre pojęcia, ważne dla nauki chrześcijańskiej, rozumiemy w kluczu obcym dla chrześcijaństwa. Nie uświadamiamy sobie, że walka duchowa odbywa się właśnie w przestrzeni pojęć i słów – obok Ewangelii głoszona jest anty-ewangelia ideologii ateistycznych (np. neo-marksizmu i neoliberalizmu), w miejsce Prawdy propaguje się anty-prawdę, czyli kłamstwo celowe. Kradzież słowa nie uchodzi za przestępstwo karalne, dlatego niewielu chrześcijan zdaje sobie sprawę z tego zagrożenia. Nikt nie idzie do więzienia za to, że ukradł całą rzeczywistość podpisaną pod dane pojęcie, a jest to prawdziwa kradzież połączona z przemocą zniewalania umysłów. Kradzież słów była decydująca w zwycięstwie politycznym ideologii przemocowych nazizmu czy komunizmu. W tej walce o dusze wiele zamieszania zrodziło się wokół pojęcia ubóstwa.

Fidel Castro swego czasu nazwał Chrystusa pierwszym z rewolucjonistów, sądząc chyba, że misja naszego Pana nie była misją zbawienia, lecz głoszenia słusznych idei sprawiedliwości społecznej, właściwego rozumienia pracy oraz zasad etycznych. Niestety, takim poglądom hołdują współcześnie niektórzy katolicy, duchowni i świeccy, którzy w kontekście panującego ubóstwa w świecie oraz trwającej migracji lubią cytować słowa Chrystusa, dopasowując je do kontekstu. Tymczasem ubóstwo nie zbawia, lecz Bóg, który uzależnia nagrodę życia wiecznego od praktykowania wiary i miłości.

Chrześcijanie od początku rozumieli kwestię ubóstwa o wiele głębiej pod względem etycznym niż filozofowie greccy, gdyż sam Chrystus nauczał, iż człowieka może równie zniewolić posiadanie dóbr materialnych, jak i ich nieposiadanie. Jest to zawsze kwestia tajemnicy serca ludzkiego, które „nie mając Boga przed oczyma”, absolutyzuje rzeczy tego świata, pragnąc ich posiadania (w biedzie) lub pomnażania w nieskończoność (w dobrobycie). Z tego względu od pierwszych wieków Kościoła pojawiały się grupy ascetów, którzy propagowali ideał „ubóstwa z wyboru” ze względu na Chrystusa i na świadomość, że każdy rodzaj dóbr tego świata, który przesłaniałby Boga, godzien jest odrzucenia. Ubodzy w duchu – albo ubodzy z wyboru – są prorokami dla świata, który zdaje się zapominać, że prawdziwy cel ludzkiej egzystencji znajduje się poza tym światem. Taka perspektywa nie przeszkadza chrześcijanom angażować się w przemianę świata, wprost przeciwnie: perspektywa wiary pozwala chrześcijanom być wolnymi wobec ułudy rzeczy i bardziej twórczymi.

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 49 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions