wtorek, 05 lipiec 2016 12:20

Hipnoza, czyli operacja na duszy

Napisał

Ze względu na wielość teorii opisujących fenomen hipnozy, łącznie z ezoterycznymi, warto uświadomić sobie, na jakie manipulacje może być narażony człowiek, który decyduje się wejść w stan hipnotyczny. Jednak nie da się zahipnotyzować kogoś, kto tego nie chce. Oznacza to, że osoba, która chce się poddać hipnozie, musi wewnętrznie na nią przyzwolić, a więc poddać się woli hipnotyzera. Nie jest zatem całkiem pasywna, bo przecież afirmacja i oczekiwanie są rodzajem aktywności. Być może polega to na osłabianiu czujności, przytomności, a może należałoby nawet stwierdzić, że osoba hipnotyzowana współuczestniczy w hipnozie. Może pojawia się tu element autohipnozy, jak przyjmują niektórzy badacze, twierdzący, że hipnoza to jest właściwie autohipnoza przeprowadzana przy udziale innej osoby. Najczęściej mówi się, że poprzez hipnozę wchodzi się w to, co nieświadome, w podświadomość, w której jak w jakimś zatęchłym magazynie mają być nagromadzone wszelkie obrazy i doświadczenia nazbierane w okresie życia danej osoby. Niektóre z nich mogły zostać wyparte jako nieakceptowane. Pomijając fakt, że jest to tylko pewna teoria, zbudowana na psychoanalizie, której wartość naukowa jest wątpliwa, warto przypomnieć, że rezerwuar nieświadomych wrażeń jako zawartość nieświadomości nie jest logicznie uporządkowany, nie respektuje porządku czasowego czy wartości i stanowi chaotyczną mieszankę. Taka zbieranina nie może budzić zaufania, ponieważ to, co pozbawione światła rozumu, nie jest dla człowieka wartościowe. Jeżeli to, co dobre, wymieszane jest z tym, co złe i grzeszne i nie ma w tym żadnego porządku, to przypomina to raczej obszar nieludzki, nieracjonalny, ciemny Przykładowo grzechy odpuszczone w sakramencie spowiedzi są jako fakty zamkniętą przeszłością (pozostają oczywiście skutki i potrzeba zadośćuczynienia), tam natomiast mogą „odżyć” jako coś dobrego. Nic też dziwnego, że niektórzy mówią o spotkaniach istot pozaziemskich lub doświadczeniach z poprzednich wcieleń. Tylko dlaczego często tracą chęć do modlitwy, unikają Kościoła, przestają myśleć o Bogu? Strefa ciemna musi mieć ciemne „zasady” i ciemnego pana. Hipnozę stosują zarówno lekarze i psycholodzy, jak też szamani, sztukmistrze i ezoterycy. Mimo licznych przeprowadzonych w ciągu ostatnich dziesięcioleci badań naukowych nad jej fenomenem trudno ocenić zasadność oraz skuteczność tej metody w praktykach terapeutycznych. Dla katolickiej teologii moralnej istotnym kryterium w etycznej ocenie stosowania określonych praktyk medycyny niekonwencjonalnej jest jawność i jednoznaczność wiedzy naukowej o danym zjawisku oraz jednoznacznie pozytywne oceny wyników stosowania owej metody. Chociaż są naukowcy, którzy nie widzą zagrożeń w stosowaniu hipnozy, to jednak prawdą jest, że mamy zbyt mało wiedzy, by stwierdzić, na czym polega samo oddziaływanie hipnotyczne. Do tego dochodzi jeszcze fakt, iż w obszarze ducha ludzkiego dokonują się procesy trwałe, a czasem nieodwracalne, które skutkują w całym życiu. W przestrzeni duchowej poruszają się też byty demoniczne, które są niewidzialne dla oka, ale są w stanie wnikać w duchowy obszar człowieka w momentach otwarcia na siły niechętne i przeciwne Bogu.

 

Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions