wtorek, 03 listopad 2020 12:27

Medytacja z mantrą. Świadectwo mego uwolnienia

Napisane przez Michał

Z organizacją Hare Kriszna zetknąłem się w czasie pobytu na emigracji. Członkowie tej sekty prowadzili elegancką i niedrogą restaurację wegetariańską w centrum australijskiego miasta. Przez dłuższy czas omijałem ją z daleka, zniechęcony dziwacznym wyglądem pracujących tam ludzi.

Kiedy jednak zacząłem praktykować jogę i zainteresowałem się wegetarianizmem, moje zastrzeżenia stopniowo malały. Jedzenie było tam bardzo dobre i świeże, nie przypominało niczego, co jadłem do tej pory. Panowała przyjemna atmosfera, w powietrzu unosiła się woń kadzidła, z głośnika płynęła hinduska muzyka. Pracujący tam członkowie sekty byli mili i uczynni. Często otrzymywałem za darmo egzotyczne smakołyki oraz książki, których początkowo nie czytałem. Wkrótce zostałem codziennym bywalcem tej restauracji.

Codzienny bywalec

Po kilku miesiącach regularnego odżywiania się w tym lokalu zacząłem odczuwać odrazę do pokarmów mięsnych, a potem do wszystkiego, co nie było przygotowane w świątynnej kuchni. Członkowie sekty zapewniali mnie, że to normalna reakcja, wynikająca z samooczyszczania się organizmu z toksyn pod wpływem serwowanych przez nich potraw.

Na zaproszenie moich nowych przyjaciół zacząłem bywać w świątyni, brać udział w śpiewach i tańcach. Wszystko to wydawało się niewinne i nie kolidowało z moim życiem duchowym. Uczestniczyłem bowiem we mszach świętych, przystępowałem do sakramentów. Moje stosunki z tymi ludźmi stawały się coraz bardziej serdeczne. Zacząłem czytać podarowane mi kiedyś książki i odkrywać nowy, fascynujący świat mistycyzmu hinduskiego. Dowiedziałem się wówczas, że pożywienie sprzedawane w restauracji było w całości poświęcone bóstwom hinduskim i nabierało przez to mistycznego charakteru. Jednym z zadań sekty była dystrybucja tego pożywienia, gdyż wywoływało ono uzależnienie, zwabiało nowych członków. Sam założyciel tego ruchu religijnego określił je mianem „tajnej broni”, a książki rozprowadzane przez jego członków „bombą zegarową tykającą na półkach”. Również muzyka ich zespołów do tekstów hinduskich pieśni i mantr miała silny wpływ na słuchaczy.


Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • doktor teologii dogmatycznej KUL

  • profesor psychologii, autorka książki „Seeing Myself. The New Science of Out-of-Body Experiences”, Londyn 2017 („Widząc siebie. Doświadczenia pozacielesne jako nowa dziedzina nauki”)

  • profesor fizyki na uniwersytecie w Delaware, USA

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”