poniedziałek, 03 luty 2020 19:22

W Gietrzwałdzie zostałem uzdrowiony

Napisał

Miałem bardzo poważne kłopoty ze zdrowiem. Oddałem się w opiekę Maryi i dokonał się cud – operacja nie była potrzebna. Do dziś przechowuję skierowanie na stół operacyjny. W ten sposób odkryłem także Gietrzwałd.

Choć wiele lat mieszkałem w Olsztynie, wcześniej nie znałem tego miejsca. I dziś dziwię się tym grupom pielgrzymkowym, które wyruszają daleko w świat w poszukiwaniu miejsc objawień maryjnych, kiedy tak blisko mamy takie sanktuarium.

Wyrok

12 lutego 2011 r. zmieniło się moje życie. W ramach rocznicowego prezentu zaserwowałem żonie rwę kulszową z wypadniętymi dyskami. Rozpoczęła się gehenna zdrowotna i zawodowa. Nie mogłem chodzić, a w niedługim czasie miałem stracić pracę. „Likwidacja stanowiska” – taka wiadomość czekała na mnie po 20 latach pracy w, wydawało się, stabilnej firmie. Następował reset dotychczasowego życia, a szykował się także i reset duszy.

Nie od razu wiedziałem, co mi się stało. Dopiero po kilku tygodniach trafiłem do specjalisty neurologa. Na rozpoznanie musiałem jednak poczekać do 11 maja. W końcu otrzymałem ostateczną diagnozę: M-51, czyli choroba krążków międzykręgowych lędźwiowych i innych, z uszkodzeniem rdzenia kręgowego i korzeni nerwów rdzeniowych. Do tego przepuklina kręgosłupa objawiająca się rwą udową prawostronną na podłożu zmian dyskopatycznych numer statystyczny G-54. Choroby współistniejące: dyskopatia kręgosłupa L2-L3, L3-L4, L4-L5. Wyrok: niezdolny do pracy.

Znany olsztyński neurolog i specjalista neurochirurgii od razu zalecił mi leczenie operacyjne. Decyzja należała do mnie. Musiałem to przemyśleć, choć wolne miejsce na oddziale w szpitalu nakazywało szybką odpowiedź. Nie miałem czasu. 11 maja 2011 r. wyszedłem z gabinetu szpitalnego otępiony wiadomością, która obracała mój świat w gruzy. Co z żoną, dziećmi, pracą, normalnym życiem? Dlaczego ja? Będę kaleką, ciężarem dla bliskich… Ten wniosek dobijał mnie i nie pozwalał prawidłowo ocenić sytuacji. Nie wyobrażałem sobie siebie w takim stanie. Był środek tygodnia, prawie południe, na ulicy życie tętniło szybkim rytmem. Zamarłem w tym chaosie, czas stanął w miejscu. Czy wszystko stracone? Tak ma się to zakończyć? Na szpitalnym łóżku?a

Grzegorz Kasjaniuk

redaktor, dziennikarz i publicysta muzyczny

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • Misjonarz, pracował w Kongo w Afryce przez 27 lat, gdzie pełnił m.in. posługę egzorcysty. Aktualnie służy modlitwą o uzdrowienie

  • reporter, eseista, publicysta, reżyser, producent filmowy i telewizyjny. Założyciel i redaktor naczelny kwartalnika „Fronda” (do maja 2012), redaktor naczelny tygodnika „Ozon” (2005-2006), autor wielu książek, albumów, licznych artykułów. Jest laureatem wielu nagród dziennikarskich, filmowych i wydawniczych.
    W 2011 r. Prezydent Węgier Pál Schmitt odznaczył Grzegorza Górnego Rycerskim Krzyżem Zasługi dla Republiki Węgierskiej.

Już 61 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”