czwartek, 31 październik 2019 16:08

od Zabobonu do paktu. Świadectwo egzorcysty

Na ogół większość przypadków, z jakimi się spotykam, okazuje się być lekkimi dręczeniami, ale od czasu do czasu zdarza się osoba opętana. Kiedy zaczyna się ona angażować w sakramenty i w modlitwę, wyraźnie ujawnia się demon.

Poza ciężkimi, nadzwyczajnymi dręczeniami przez diabła, w każdy poniedziałek zajmuję się przypadkami osób, u których albo nie występują nadzwyczajne, diabelskie dręczenia, albo występują, ale są lekkie i brak jest reakcji na modlitwę. Takich osób nie należy lekceważyć. Powinniśmy pomagać wszystkim, aby czynili postępy w życiu chrześcijańskim.

Lżejsze przypadki

Pierwszej grupie osób często sugeruję comiesięczną spowiedź, codzienną Mszę Świętą i różaniec oraz wyraźnie im mówię, że nie potrzebują egzorcyzmów. Niektórzy, gdy to słyszą, wydają się zasmuceni i przestraszeni, bo tak naprawdę mieli nadzieję, że przyczyną ich trudności jest działanie diabła. Kiedy tłumaczę im, że przyczyny ich problemów nie można usunąć egzorcyzmami, ich nadzieja zmienia się w rozczarowanie. Woleliby rozwiązać wszystkie swoje problemy przy pomocy egzorcyzmu. Często widzę, że rozwiązaniem tych problemów jest raczej ich osobiste nawrócenie i wzrastanie w chrześcijańskich cnotach, ale zadanie to wymaga znacznie więcej zaangażowania i wysiłku niż błogosławieństwa i egzorcyzmy. Naszym zadaniem w takich sytuacjach jest pomaganie, by osoby te cieszyły się, że nie są ofiarami żadnego nadzwyczajnego dręczenia ze strony diabła, a z Bożą łaską mogą wzrastać w cnotach oraz pokonywać przeszkody, które napotykają na swej drodze.

Wielu z tych, którzy mówią, że są ofiarami nadzwyczajnych dręczeń, w rzeczywistości nie reaguje na modlitwy. Widzę tu dwa powody: albo chodzi o lekkie dręczenie, albo jest to ciężkie dręczenie, w którym demony są tak mocne, że potrafią ukryć swą obecność. W takich przypadkach zalecam, jak zwykle, cztery rzeczy: spowiedź, Mszę Świętą, różaniec i modlitwę o uwolnienie. Często proszę, aby poinformować mnie o sytuacji po 2-3 miesiącach. We wszystkich tych przypadkach staram się, żeby w drodze do uwolnienia brała udział cała rodzina. Później, po uwolnieniu te rodziny, naznaczone ciężkim doświadczeniem, często stają się bardzo apostolskie, wyczulone na podobne przypadki.

Ks. dr Duarte Sousa Lara

kapłan diecezji Lamego w Portugalii, wykładowca teologii moralnej na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions