wtorek, 31 lipiec 2018 13:35

Dlaczego porzuciłem coaching

Napisał

Z Robertem, byłym adeptem coachingu, rozmawia dr Paweł Sokołowski

 

Jak się zaczęła Pana przygoda z coachingiem?

Chciałem założyć firmę i szukałem informacji, jak to zrobić. Trafiłem na bardzo dobrą książkę Roberta Kiyosakiego. Jeśli chodzi o kwestie biznesowe, mogę go z czystym sumieniem polecić. Jest to człowiek zorientowany w tym, co robi. On prowadzi forum na temat przedsiębiorczości. Tam trafiłem na pewnego człowieka z Częstochowy. On dał mi swój numer telefonu, a ja do niego zadzwoniłem. Zaproponował mi marketing sieciowy.

Co to jest?

To jest system, w którym firma nie sprzedaje tradycyjnie w sklepach, tylko tworzy sieć przedstawicieli. Na listę wpisuje się jakąś osobę i ona zarobi pieniądze, jeśli wpisze kolejnych 10 osób. Te 10 osób musi zrobić jakieś zakupy w tej firmie i każdy dostaje jakiś udział w zyskach. Tam poznałem dużo osób związanych z marketingiem sieciowym. Ciekawa rzecz, że wśród ludzi od marketingu sieciowego dominowało podejście hedonistyczne. Wychodzono z założenia, że jeśli się myśli o czymś negatywnie, ściągnie się na siebie negatywne rzeczy. Jeśli myślisz negatywnie, wszechświat da ci negatywne rzeczy, a jeśli myślisz pozytywnie, wszechświat da ci pozytywne rzeczy. W tej perspektywie człowiek musiał się komunikować tylko i wyłącznie w sposób pozytywny. Jeśli wyraził się negatywnie albo się zdenerwował, nie rozwiązywano tego problemu. Stwierdzano jedynie: Nie mów tak, masz się wyrażać tylko pozytywnie. To prowadziło do tego, że gdy był jakiś problem, nie można było o nim mówić, bo problem jako taki jest negatywny. W konsekwencji prowadziło to do ignorowania problemów. Na przykład jeśli ktoś miał problem z długami, nie mógł o tym mówić czy myśleć. Trzeba było ignorować problem i należało myśleć, że ma się dużo pieniędzy.

Czyli zaklinanie rzeczywistości?

Tak. Na przykład jeśli było zimno, trzeba było myśleć, że jest gorąco. Należało nawet zdjąć kurtkę, wierząc, że jest gorąco. To jest może śmieszny przykład, ale obrazowy. Ludzie z marketingu sieciowego zaczęli opowiadać o coachingu. Pierwsze zapoznanie z tym tematem to film nakręcony przez Rhondę Byrne. Po pewnym czasie poznałem swojego coacha. Nie pamiętam, w jakiej sytuacji miało to miejsce. Chyba wysłał mi jakiś link. W tamtym okresie spotykaliśmy się na 3-dniowych zjazdach, na których medytowaliśmy, wprowadzaliśmy się w stany hipnozy, wyobrażaliśmy sobie różne rzeczy. Na przykład ktoś, kto miał problemy ze zdrowiem, wyobrażał sobie walkę swojego organizmu z chorobą. Organizm wygrywał tę walkę, a ów człowiek miał być zdrowy. Jeśli ktoś chciał być bogaty, wyobrażał sobie, jak spływają do niego pieniądze. Jeśli ktoś chciał mieć rodzinę, wyobrażał sobie szczęśliwe dzieci. Tak było praktycznie z każdą sytuacją życiową. Spotykaliśmy się na 3 dni. Spotkanie zaczynało się rano i trwało parę godzin. Były to wspólne ćwiczenia. Potem był obiad, a następnie znowu kilkugodzinne ćwiczenia. Wieczory były luźniejsze, były rozmowy, żarty.

dr Paweł Sokołowski

teolog, historyk, redaktor

1 komentarz

  • Link do komentarza Kinga poniedziałek, 06 sierpień 2018 16:00 napisane przez Kinga

    Dzień dobry,
    Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że autor nie wie o czym mówi. Coaching sam w sobie nie ma nic wspólnego z marketingiem sieciowym i technikami NLP. Techniki zastosowane na autorze nie mają wiele wspólnego z technikami zadawania pytań stosowanymi przez certyfikowanych coachów. Opisane przenoszenie wyobrażeń o sobie na swerę realną jest typowe dla NLP (Neuroligwistyczne Programowanie), które jest czystą manipulacją, a manipulowanie człowiekiem sprzeciwia się wprost etyce coacha. Pan Sokołowski trafił po prostu na naciągacza, który techniki manipulacyjne-sprzedażowe nazwał coachingiem. Szkoda, że wcześniej nie poprosił manipulatora o wykazanie się certyfikatem ICF, i że ze swoją pomyłką przyszedł do egzorcysty zamiast do sądu.

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


LAB

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions