środa, 31 styczeń 2018 08:44

Ciemna dolina pokus

Napisane przez Marek

W rodzinie nie czułem miłości i akceptacji. W oczach rodziców zawsze byłem na drugim miejscu, ważniejsza była moja siostra. Chyba dlatego dosyć szybko pogrążyłem się w pornografii. Dodatkowo miałem przyjaciół, którzy wprowadzili mnie w okultyzm.

Po nawróceniu zawarłem sakramentalne małżeństwo, a później wstąpiłem do wspólnoty charyzmatycznej. Na początku wszystko wyglądało dobrze. Problemy pojawiły się po kilku latach, kiedy zostałem animatorem wspólnoty. Z dnia na dzień, zupełnie z niczego, zaczęły pojawiać się bardzo silne pokusy. Trwały one dosłownie 24 godziny na dobę i bardzo utrudniały funkcjonowanie. Wyglądało to tak, jakby moje dawne grzechy, które popełniłem jeszcze przed nawróceniem, ożyły. Między innymi pojawiło się we mnie silne pragnienie poznania szatana. Miało to związek z moją dawną inicjacją w okultyzm. Jednocześnie nie mogłem się oprzeć nieczystym spojrzeniom na kobiety. To z kolei mogło być związane z pornografią, w którą w przeszłości się uwikłałem. Nieraz też pojawiały się dawne wspomnienia i urazy spowodowane przez rodziców i siostrę. Towarzyszyły temu negatywne myśli. Stopniowo rodziła się też nieufność do spowiednika. Nie mogłem odnaleźć naturalnej przyczyny tych nagłych zmian.

Test

W tym czasie zacząłem budowę domu. Mój umysł był obciążony wieloma troskami o rzeczy, m.in. o materiały budowlane, robotników. Ponieważ potrzebowałem więcej pieniędzy, chciałem mieć większy udział w działalności firmy, w której pracowałem. Jednak koledzy otrzymywali więcej zleceń niż ja. Dodatkowo zadania, które mi powierzono, nie powiodły się. Momentami byłem bardzo rozproszony i w pewnych chwilach dosłownie traciłem wiedzę na temat tego, co robię, i na temat przydzielonych mi zadań.

Jakby tego było mało, w tym samym czasie zaczął mi się psuć samochód. W jego naprawy musiałem wkładać sporo pieniędzy. Zacząłem więc rozglądać się za nowym autem. Wszystko to bardzo mnie niepokoiło i najzwyczajniej w świecie zaczęło przerastać moje siły. Stopniowo pojawiały się myśli, w których czyniłem Bogu wyrzuty.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 41 pozycji


Powered by JS Network Solutions