poniedziałek, 01 styczeń 2018 14:07

Spowiedź kosztuje i nie ma co tego ukrywać

Napisał

Z o. prof. dr. hab. Andrzejem Derdziukiem, wykładowcą na Wydziale Teologii KUL,

rozmawia dr Paweł Sokołowski

Po co potrzebna jest spowiedź indywidualna?

Kościół katolicki wierzy, że Jezus Chrystus ustanowił sakrament pokuty i pojednania. Chrystus pragnie, aby ten sakrament był nie tylko dostępny każdemu, ale także dotykalny, by człowiek mógł egzystencjalnie przeżyć doświadczenie odpuszczenia grzechów. Chrystus chce, aby to Jego uczniowie mieli władzę związywania i rozwiązywania (por. J 20, 22–23).

Zarazem mamy doświadczenie psychologiczne, które mówi, że człowiek potrzebuje pewności, iż jego grzechy zostały odpuszczone. Jezus, gdy uzdrawia trędowatych, wysyła ich do kapłanów, żeby oni potwierdzi uzdrowienie. Trąd jest symbolem grzechu, a uzdrowienie musi się dokonać w kontekście społecznym jako przywrócenie człowieka do wspólnoty Kościoła

Poza tym człowiek potrzebuje odkrycia w sobie samym pragnienia, aby wyrzucić z siebie to, co w nim zalega jako złe wspomnienie, z którym źle się czuje, którego się wstydzi, a przecież nie wymaże go z przeszłości, bo nie ma nad nią władzy.

Sumienie człowieka można porównać do piwnicy, do której wszystko się wrzuca. Jeśli ta piwnica jest wilgotna i szczelnie zamknięta, wszystko zaczyna gnić i psuje się. Otwarcie wnętrza jest czymś bardzo ważnym. Widać tu także potrzebę psychoterapii. Specjalista pozwala ludziom wypowiedzieć się i wyciąga z nich to, co gdzieś w nich zalega.

Sakrament pokuty jest czymś więcej niż tylko psychoterapią. Tu nie chodzi o spotkanie z drugim człowiekiem, ale o spotkania z samym Bogiem, który ma władzę stwarzania na nowo, uzdrawiania człowieka.

Jednocześnie, kiedy spotykamy się z drugim człowiekiem w sakramencie pokuty i pojednania, to mamy okazję zwerbalizować, czyli ponazywać pewne rzeczy, to znaczy znaleźć sposób na władanie nad tą rzeczywistością. Kiedy Bóg stworzył świat i powierzał Adamowi panowanie nad stworzeniem, przyprowadzał do niego wszelkie stworzenie, a ten nadawał mu nazwę. Nadać czemuś nazwę to w biblijnym rozumieniu panować nad tym. Dlatego kiedy człowiek ponazywa swoje grzechy, porządkuje je, uświadamia sobie to, czego się dopuścił.

Wyznanie grzechów jest nie tyle rozliczaniem się z przeszłością, ile wyznaniem potrzeby miłosierdzia, pragnienia uzdrowienia. Stanowi objawienie swej choro by, którą Jezus, Boski lekarz, może uleczyć. On zapłacił rachunek za nasze grzechy, przyjął na siebie nasze choroby i cierpienia. On z tym bagażem poszedł aż na krzyż, aby pokazać swą gotowość do zapłaty wysokiej ceny za nasze grzechy. Ale tylko w takiej mierze jest to w stanie wziąć, w jakiej Mu na to pozwolimy.

dr Paweł Sokołowski

teolog, historyk, redaktor

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 49 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions