wtorek, 24 październik 2017 19:09

Nie da się „wyciągnąć” duszy z ciała

Napisane przez Maria

Świadectwa wielu osób mówią, że wychodzenie z ciała jest realnym doświadczeniem, które, zależnie od światopoglądu, może zostać różnie interpretowane. Będąc osobą, która kiedyś podlegała zniewoleniu demonicznemu, a teraz jest wyzwolona, przedstawię swoje zdanie.

Na początku odrzucę to, czym moim zdaniem wychodzenie z ciała na pewno nie jest. Nie jest ono jakimś intelektualnym wpływem teorii New Age, nie jest też efektem instrukcji ani psychologicznym wpływem książek, jakich pełno w sklepach ezoterycznych. W tych rzeczach, które wymieniłam, jest serwowana teoria mająca uspokoić osoby posiadające już pewne doświadczenia w tym zakresie. Te mętne teorie oddalają od wyjaśnienia najprostszego – wychodzenie z ciała stanowi doświadczenie duchowe, obrazujące relację człowieka z demonem

Rodzinne spotkanie

O wychodzeniu z ciała po raz pierwszy usłyszałam w 80. latach XX w. w moim mieszkaniu w Warszawie podczas rodzinnego spotkania. Byli na nim potomkowie mojego pradziadka Cezarego: jego wnuk (mój wujek), który pracował jako lotnik w polskich liniach lotniczych, wnuczka pradziadka (moja ciocia), która była absolwentką jednej z warszawskich uczelni, moja babcia – technik drukarstwa, moja mama – pedagog, a także wujek – redaktor graficzny czasopism. Podkreślam wykształcenie tych osób, ponieważ chcę zaznaczyć, że byli to ludzie funkcjonujący w społeczeństwie oraz zajmujący odpowiedzialne stanowiska, a nie osoby umysłowo chore. Wszyscy biorący udział w rozmowie byli trzeźwi – na spotkanie przyjechali samochodami.

Temat podjął lotnik, którego zapytano, czy przechodził ostatnio jakieś badania w związku ze swoją pracą. Zaczął opowiadać, że służbowo często chodzi na badania serca oraz testy psychologiczne. Trzeba sprawdzać, czy nie ma zagrożenia nagłym zawałem serca, który mógłby zakończyć się tragicznie w czasie lotu. Mój wujek mówił: Serce to ja mam zdrowe, „psycholem” nie jestem, ale – co wyznawał z zakłopotaniem – parę razy jakby wyciągnęło mnie z ciała. Kiedy zasypiam albo robię jakieś monotonne czynności, a parę razy tak miałem, trzymając ster samolotu, jakby mdleję, choć siedzę nadal sztywno za sterem. Widzę wówczas siebie i otoczenie w kabinie, ale jakby z zewnątrz. Czuję się jakby przywiązany do ciała nicią. To trwało parę chwil, a potem zaraz mnie „wciągnęło” z powrotem.

Wujek zastanawiał się, czy powinien powiedzieć o tym swoim przełożonym, ale nie znajdował odpowiedniej kategorii do wyrażenia tego, czego doświadczał. Nie było to omdlenie, bo przecież siedział w fotelu pilota. Nie były to też halucynacje, bo zachowywał trzeźwość umysłu. Wujek dodał, że było to straszne uczucie, ponieważ nie miał pojęcia, jak wrócić do swego ciała.

Do rozmowy włączyła się ciocia, która swoją wypowiedzią najwyraźniej chciała uspokoić wujka. Wspomniała o jakimś rodzinnym doświadczeniu: Mnie ostatnio „wyciągnęło z ciała”, jak kroiłam cebulę na ruskie pierogi. Patrzyłam się na monotonnie ruszający się nóż, a tu widzę siebie z zewnątrz, jak stoję w mojej kuchni! Potem z życiowymi opisami dołączyli się wujek, mama oraz babcia. Wszystkich „wyciągało z ciała”.

 Byłam wtedy dzieckiem. Chodziłam do pierwszych klas szkoły podstawowej i z zaciekawieniem przysłuchiwałam się tej rozmowie. Takie historie słyszałam jednak nie pierwszy raz. Także starsi członkowie rodziny niekiedy wspominali, że ich „wyciąga”. Te opowieści pojawiały się wśród traumatycznych wspomnień z czasów okupacji i powstania warszawskiego. Członkowie mojej rodziny mówili wtedy, że strasznie boją się tego uczucia. A byli to ludzie odznaczeni medalami za odwagę na wojnie. Ponadto twierdzili, że już przed wojną ich wyciągało. Podkreślę, że mówili to ludzie żyjący w PRL-u, którzy nie mieli dostępu do przedwojennej literatury spirytystycznej ani do publikacji rodzącego się New Age.

Ostatnio zmieniany wtorek, 24 październik 2017 20:23

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions