czwartek, 01 czerwiec 2017 18:03

Tarot pociągał mnie w kierunku magii

Napisał

Z Kasią, byłą tarocistką, rozmawia dr Paweł Sokołowski

Skąd w ogóle u Pani zainteresowanie tarotem?

Początkowo wróżyłam kartami numerycznymi. Tarot to chęć poszerzenia tej wiedzy, którą miałam.

Czy u podstaw zainteresowania tarotem były zwykłe karty?

Interesowałam się wszelkiego rodzaju wróżbiarstwem, stąd zaczęłam się również interesować kartami. Wróżyłam z kart, stawiałam tzw. kabałę.

Czyli?

Kabała to jest jakby obrządek, coś, co trzeba odpowiednio wykonać, z szacunkiem dla niej.

Jak ten obrządek wygląda?

Stół musi być przykryty w odpowiedni sposób. Jeśli nie ma właściwego przykrycia, wtedy to, którym dysponujemy, musi być bardzo czyste. Należy stworzyć klimat. Najlepiej gdyby było cicho, gdyby to był wieczór. W zasięgu nie może być żadnego metalu.

Dlaczego?

Bo przeszkadza. Karty trzeba traktować z szacunkiem, czyli nie rzucać nimi, nie brudzić ich i nie używać do czego innego, np. gier.

Rozumiem, że cały czas mówimy o tych zwykłych kartach do gry…

Tak.

Skąd się Pani dowiedziała o kabale?

Niestety, od mojej mamy. Ona była pierwszą osobą, która o tym mi powiedziała.

Ostatnio zmieniany czwartek, 01 czerwiec 2017 20:25

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 33 pozycje


Powered by JS Network Solutions