poniedziałek, 31 październik 2016 23:14

Kościół patrzy na muzułmanów

Napisał

Od wieków spotkania chrześcijan i muzułmanów znaczone były lękiem i trwogą. Kolejne wieki istnienia obok siebie – czy też przeciw sobie – chrześcijaństwa i islamu zasadniczo upływały pod znakiem konfrontacji.

 

Powstanie islamu w pierwszej połowie VII w. po Chrystusie zostało odczytane przez kręgi chrześcijan jako kara wymierzona przez Boga za niekończące się przez wieki spory o Jezusa Chrystusa. Wspólnota wiary chrześcijańskiej od samego początku istnienia narażona była na wewnętrzne rozbicie. Kłótnie o Boga-Człowieka, zwane sporami chrystologicznymi, zdawały się w VII w. wyciszać. W tym czasie okrzepła doktryna chrystianizmu o Bogu w Trójcy Jedynym. Na pewno impulsem do zakończenia sporów o Jezusa wśród Jego wyznawców było pojawienie się islamu.

Gesty dobrej woli

Należy jednak przypomnieć, że w dziejach obu religii zdarzały się także akty wyrażające pozytywne nastawienie obu stron do siebie. Godna uwagi jest wymiana korespondencji między sułtanem Al-Nasirem z Bejaya (Ibn Alennas Al-Nasir) w dzisiejszej Algierii a papieżem Grzegorzem VII (zm. 1085 r.). Fakt ten odnotowuje w jednym z przypisów Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate”, ogłoszona w 1965 r. przez Sobór Watykański II. W 1076 r. muzułmański władca skierował list do papieża, domagając się, by ten wyświęcił biskupa mającego sprawować pieczę nad chrześcijanami pozostającymi pod jego władzą. Prośbie tej towarzyszył gest dobrej woli sułtana, wyrażający się w uwolnieniu chrześcijańskich niewolników. W odpowiedzi Grzegorz VII – późniejszy święty – skierował w tym samym roku do Al-Nasira list apostolski „Gaudemus in Domino”, w którym podkreślił, że decyzję sułtana zainspirował sam Bóg, Stwórca wszystkich rzeczy.

Papież zaznaczył, że Bóg Wszechmogący pragnie, by nikt z ludzi nie został zatracony, lecz żeby wszyscy dostąpili zbawienia. Świadomość tego usposabia ludzi do miłości Boga i bliźnich. Nie należy czynić drugim tego – pisał papież – czego nie chcemy, by inni nam czynili. Chrześcijanie i muzułmanie powinni sobie okazywać miłosierdzie oraz czynić dobro ze względu na swoją wiarę (wyrażaną wprawdzie na różny sposób) w jedynego Boga. Grzegorz VII nazwał sułtana swoim bratem w Abrahamie. W duchu św. Grzegorza VII postępował św. Franciszek z Asyżu (zm. 1226 r.), którego „synowie” – bracia mniejsi – od początku istnienia zakonu są kustoszami miejsc świętych w Ziemi Izraela. Biedaczyna z Asyżu był bratem wszystkich ludzi, a zatem i muzułmanów. Jego wyprawa w 1219 r. – podczas jednej z krucjat – do Damietty (dzisiejszy Egipt) na dwór sułtana Al-Malika al-Kamila jest przedmiotem licznych legendarnych spekulacji i przypuszczeń. Sułtan, krewny Saladyna – jak podają historyczne przekazy – życzliwie przyjął Franciszka. Fakt ten daje dzisiejszym chrześcijanom wiele do myślenia. Święty Franciszek uczy chrześcijan ewangelicznej odwagi w zmierzaniu się z wyzwaniami czasów.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 listopad 2016 10:15
Prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz

teolog, religioznawca, wykładowca UKSW, konsultor Rady do Spraw Dialogu Religijnego Konferencji Episkopatu Polski


Drodzy Czytelnicy,

okladka E099 1120

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat nowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Śmierć - brama do życia. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 67 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem