czwartek, 02 styczeń 2014 22:19

Intencje papieskie - styczeń

Co roku papieże przekazują wiernym intencje modlitewne. W każdym miesiącu wskazują co może być tematem naszych modlitw i przemyśleń. Jest to jeden ze sposobów, w jaki realizuje się unanimitas wiernych Kościoła. Prezentując intencje papieskie na styczeń tego roku proponujemy komentarze autorów z różnych środowisk. 

 

Intencja ogólna na styczeń 2014

Aby był promowany autentyczny rozwój gospodarczy, szanujący godność wszystkich ludzi i wszystkich ludów.

Komentuje Łukasz Kobeszko, Centrum Myśli Jana Pawła II

 

W cywilizacji zachodniej, od wielu lat praktycznie zżyliśmy się z hasłem „rozwój gospodarczy”. Ów frazeologiczny związek wciąż nie schodzi z pierwszych stron gazet, a dyskusje na jego temat nieustannie toczą się we wszystkich środkach masowego przekazu. O rozwoju gospodarczym mówią nie tylko politycy i przedstawiciele wielkiego biznesu, ale również wszelkie możliwe autorytety intelektualne, naukowe, artyści, sportowcy, duchowni i celebryci, a nawet- zwykli ludzie, spotykani codziennie na ulicach. 

 

Dobrych kilkanaście lat temu, jeden z uznanych i popularnych publicystów, opisując stan gospodarki w Grecji (było to jeszcze hen, daleko przed kryzysem, który w ostatnich latach dotknął ten piękny kraj), napisał, że w latach 80. XX wieku Grecy odczuli znaczną poprawę swojej sytuacji bytowej. W kolejnym jednak zdaniu nie omieszkał się zauważyć, że nastąpiło to jednak kosztem „zmniejszenia rozwoju gospodarczego”… Zastanawiająca logika myślenia! Bo przecież czemu i komu, jak nie społeczeństwu i człowiekowi ma służyć gospodarka? Czy jest ona idealnym, platońskim bytem działającym na zasadzie perpetuum mobile? Czy pozostaje celem samym w sobie, któremu ludzie powinni się podporządkować, bez względu na koszty i skutki? 

 

Papieska intencja odważnie przypomina, że w tego rodzaju myślenie prowadzi na manowce. Gospodarka jest dla człowieka, nigdy odwrotnie! Ma mu służyć, czyniąc ziemską egzystencję bardziej znośną, wygodniejszą, zapewniać możliwości materialnego, ale i również duchowego rozwoju. Powinna, na swój sposób oczywiście, służyć nam pomocą w długiej, pełnej przeszkód i trudności drodze do Królestwa Niebieskiego, do Niebieskiego Jeruzalem, gdzie nie będzie już biednych, gdzie nie znajdziemy wykluczonych, gdzie w końcu wszyscy spragnieni i głodni zostaną napojeni i nasyceni. Źle jednak się dzieje, gdy gospodarka sama w sobie staje się kolejnym fałszywym bożkiem, idolem i złotym cielcem, którym przesłania zarówno Boga, jak i drugiego człowieka. 

 

Gospodarka nie służąca człowiekowi, łamiąca jego godność, wyzyskująca siły fizyczne i moralne, niszcząca kultury, tradycje i zwyczaje (chociażby zmuszając do pracy w dni świąteczne) w istocie traci swój sens i rację bytu, zmieniając się w kolejne, uciążliwe brzemię, pogłębiające rozdźwięk pomiędzy Stwórcą i stworzeniem. Zamiast stawać się wyrazem racjonalnego porządku społecznego, zostaje nowym elementem demonicznego chaosu, w którym zasadę służby Bogu i bliźniemu zastępuje egoistyczne hasło „Non serviam”, które po raz pierwszy wypowiedział ojciec kłamstwa…

 

Intencja misyjna na styczeń 2014 

Aby chrześcijanie różnych wyznań mogli podążać do jedności, której pragnie Chrystus.

Komentuje Juliusz Gałkowski, Miesięcznik Egzorcysta

 

Jezus w swej modlitwy kapłańskiej prosił Ojca: spraw aby byli jedno. I nie ma co ukrywać, od samego początku jego uczniowie sprawiali Mu zawód. Jedni głosili być od Pawła, inni od Kefasa, wreszcie kolejni od Apollosa. Zrozpaczony Paweł pytał ich w liście: kto za was umarł na krzyżu?

 

Ale dlaczego dążenie do jedności jest, zdaniem Ojca Świętego, zadaniem misyjnym? Misje to raczej nawracanie pogan, a nie uczone i subtelne debaty ekumeniczne.  Co takiego stoi u źródeł tej intencji? 

 

Warto spojrzeć na dwa punkty, mogące być uzasadnieniem naszej modlitwy w takiej intencji. Po pierwsze, fakt podziału chrześcijan jest zgorszeniem, które może przeszkadzać nie-chrześcijanom przyjmowanie Dobrej Nowiny. Skoro nie umiemy być wiernymi świadkami Ewangelii naszego Nauczyciela, to w imię czego mamy ją głosić na krańcach świata?

 

Jest jeszcze jeden powód. Misja  to nie jest tylko skuteczne głoszenie i nawracanie innych. Misja to przede wszystkim działanie Ducha, który jest w stanie dać wiarę. Ale Duch jest także źródłem jedności. Jeżeli otworzymy się na Jego działanie, to nie tylko będziemy umieli głosić „w porę i nie w porę”, lecz także będziemy umacniać jedność między uczniami różnych mistrzów. I wtedy przypomnimy sobie, że Mistrz jest tylko jeden. 

 

 

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 02 styczeń 2014 22:29
Redakcja

Redakcja strony internetowej

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • historyk sztuki, publicysta, bloger

  • Filozof i socjolog. Uprawia personalizm społeczny w ujęciu E. Mouniera.

  • reporter, eseista, publicysta, reżyser, producent filmowy i telewizyjny. Założyciel i redaktor naczelny kwartalnika „Fronda” (do maja 2012), redaktor naczelny tygodnika „Ozon” (2005-2006), autor wielu książek, albumów, licznych artykułów. Jest laureatem wielu nagród dziennikarskich, filmowych i wydawniczych.
    W 2011 r. Prezydent Węgier Pál Schmitt odznaczył Grzegorza Górnego Rycerskim Krzyżem Zasługi dla Republiki Węgierskiej.

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions