wtorek, 14 kwiecień 2020 00:40

Nie ma zmarłego na "tego" koronawirusa - prof. Püschel

Napisał

8 kwietnia ukazał się w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ciekawy wywiad z prof. Klausem Püschelem, który wykonuje sekcje zwłok osób, u których stwierdzono obecność koronawirusa. Püschel jest dyrektorem Instytutu Medycyny Sądowej w klinice uniwersyteckiej w Hamburgu.

Na pytanie, co do tej pory ustalił, odpowiada:

"Ustaliliśmy, że przyczyny śmierci są różne. Nie ma zmarłych na "tego" koronawirusa, jak sugerują statystyki. Zamiast tego jest bardzo dużo przyczyn związanych z koronawirusem. Nade wszystko trzeba stwierdzić, że choroby współistniejące odgrywają bardzo istotną rolę w przebiegu choroby. [..] u nas w Hamburgu wszyscy zmarli mieli jednocześnie wiele chorób i wszyscy z reguły w starszym wieku. Do tej pory nie mieliśmy żadnych przypadków zgonów ludzi młodych albo kogoś, kto był wcześniej zdrowy. Większość przypadków są to formy mieszane, przy których dużą rolę odgrywała intensywna terapia i towarzyszące czynniki, jak inne infekcje."

Prof. Püschel wyjaśnia również bardziej szczegółowo na co chorowały osoby, które badał:

"Byli to ludzie, którzy już wcześniej mieli poważne choroby płuc, poważne choroby serca, ale również choroby innych układów narządów, po części chorych na raka. A więc wszystko choroby, które z jednej strony osłabiają siły obronne organizmu w odniesieniu do kompensacji przy dodatkowych obciążeniach, a z drugiej są związane ze słabym systemem immunologicznym. 

Warto dodać, że w telewizji ZDF w programie Markusa Lanza Klaus Püschel stwierdził: 

"Wyraziłem się mocno, ale to są starzy i chorzy ludzie, spośród których niektórzy i tak by umarli"

Na pytanie o doniesienia, że chorują również ludzie młodzi, dyrektor instytutu odpowiada:

"W obecnej chwili nie pasuje to do naszych wyników badań. Oczekuję jednak, że również w Hamburgu będziemy mieli takie nadzwyczajne, pojedyncze przypadki."

Uczony wyciąga następujące wnioski:

"Osobiście uważam, że zagrożenie niebezpiecznym przebiegiem choroby u młodych i zdrowych ludzi jest znikomo małe. To nie powinno nas niepokoić. Na zasadzie wyjątku mamy poważne przebiegi choroby u młodych ludzi z chorobami współistniejącymi, jak również, być może, w ekstremalnych przypadkach u tych, u których infekcja wystąpiła szczególnie intensywnie. Ale tego nie możemy na razie potwierdzić bazując na naszym doświadczeniu. Duża większość populacji przejdzie tę chorobę z stosunkowo znikomymi symptomami i trzeba podkreślić, że wszyscy ją przejdziemy do momentu uzyskania odporności stadnej."

Na pytanie czy widzi jakieś różnice w ciałach zmarłych w porównaniu do innych chorób zakaźnych odpowiada:

"Nie. Obraz jest podobny do innych infekcji wirusowych w drogach oddechowych i płucach. Myślę, że z czasem ustalimy coś szczególnie związanego z COVID-19, ale zasadniczo przebieg i obraz organów wewnętrznych jest taki sam.

 

Coraz więcej doniesień naukowych z Niemiec, jak również anglojęzycznych naukowców skłaniają coraz bardziej do przekonania, że mamy do czynienia z fałszywą epidemią i horendalnie nieadekwatną odpowiedzią na nią w postaci zamknięcia ludzi w domach i paraliżu gospodarki. Niestety polscy naukowcy milczą i w Polsce nie ma żadnej merytorycznej debaty na temat obecnej sytuacji. Historia magistra vita. Warto więc przypomnieć, że próbowano już wywołać fałszywą epidemię świńskiej grypy. Tak o tym relacjonuje dr. Wodarg (link):

"Dr Wodarg: Niestety jestem doświadczony od czasu świńskiej grypy, a i później ptasiej tak samo, już wtedy monitowałem, że zmierza to w złym kierunku. Na „straszliwe” skutki ptasiej grypy u ludzi czekamy do dziś, bo zdychały tylko ptaki. Przypadek świńskiej grypy dokładnie zbadałem, gdyż byłem wtedy przewodniczącym komisji zdrowia Rady Europy i mogłem doprowadzić do debaty. W konsekwencji mieliśmy komisję śledczą i WHO musiało się tłumaczyć, dlaczego doprowadzono do tej skandalicznej sytuacji.

Red.: … i co z tego wynikło?

Dr Wodarg: Wyszło na jaw, że wielu profesorów zasiadających w tych gremiach, zarazem mających konflikty interesów zmieniło definicję pandemii. Wcześniej pandemią nazywano zaraźliwą chorobę z wysoką liczbą zgonów, a nagle wystarczyła tylko duża ilość infekcji rozprzestrzeniona globalnie. Ale przecież to mamy, przy naszej dzisiejszej globalnej mobilności, każdego roku.

Red.: Rozumiem, czyli właściwie dziś też nie mamy klasycznej pandemii według starej definicji, tylko według nowej i WHO o takiej dziś mówi?

Dr Wodarg: Tak, w zależności jak zdefiniujemy pandemię, to możemy ją mieć lub też nie i właściwie mamy permanentną pandemię, gdyż dziś wirusy rozprzestrzeniają się cały czas globalnie. Jednak jak się spytamy, czy jakieś poważne zachorowanie grasuje globalnie, nie regionalnie, albowiem taka jest różnica między pandemią a epidemią, to musimy zaprzeczyć. Nie ma zwiększonej ilości zgonów spowodowanych grypowymi powikłaniami wirusów w okresie zimowym, a jedynie tam gdzie używa się testów Drosten’a …"

O fałszywych epidemiach pisała m.in. prasa niemiecka, jak np. dziennik Tagesspiegel w artykule z 16.12.2009 roku pt. "Zagrożenie zdrowia przez fałszywe pandemie - takie motto przyświeca Radzie Europejskiej, która zajmie się w styczniu wpływem przemysłu farmaceutycznego na kampanie o zasięgu światowym przeciwko ptasiej i świńskiej grypie.

 

Ostatnio zmieniany wtorek, 14 kwiecień 2020 10:59
dr Mariusz Błochowiak

Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. 


Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • absolwentka Karmelitańskiego Instytutu Duchowości (teologia duchowości chrześcijańskiej), autorka publikacji na temat duchowości

  • psycholog, psychoterapeuta, superwizor, prowadzi warsztaty i terapię dla osób świeckich, duchownych i konsekrowanych

  • Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. 

Już 61 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Drodzy Czytelnicy,

wspierajmy się nawzajem w tym trudnym czasie! Temat kwietniowego numeru „Miesięcznika Egzorcysta to Sakramentalia - znaki Bożej opieki. Zakupów możesz dokonać w naszej księgarni internetowej MONUMEN.PL

Polecamy

  • najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta”, również w wersji cyfrowej.
  • prenumeratę „Miesięcznika Egzorcysta” w wersji papierowej lub cyfrowej
  • duży wybór książek oraz archiwalne numery miesięcznika, także w wersji cyfrowej oraz
  • dewocjonalia.

Nie musisz wychodzić z domu. „Miesięcznik Egzorcysta” i książki prześlemy na Twój adres.

Bądźmy razem

Zespół „Miesięcznika Egzorcysta”