czwartek, 18 październik 2018 21:03

Marcin Zieliński - fałszywy charyzmatyk zdemaskowany. Komentarz

Napisał

Na stronie zwiedzeni.pl pojawił się ok. 2 do 3 tygodni temu film pt. "Marcin Zieliński - fałszywy charyzmatyk zdemskowany!" Długość materiału o Zielińkim to ok. 2 godziny i 20 minut. W Internecie dostępna jest jednak obecenie wersja o połowę krótsza (część I). Film wywołał wiele kontrowersji, a nawet powstał bardzo szybko list w obronie Marcina Zielińskiego podpisany przez osoby duchowne i świeckie. Treść oświadczenia można znaleźć na stronie https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,35925,wyrazamy-stanowczy-sprzeciw-oswiadczenie-ws-filmu-o-marcinie-zielinskim.html Niestety to oświadczenie nie przedstawia żadnych merytorycznych kontrargumentów w stosunku do tych podanych w filmie. Zupełnie nie odnosi się do istoty problemu. Bazuje raczej na "świętym" oburzeniu. Nic zatem nie wnosi do istoty tematu i zastrzeżeń wobec nauczania Marcina Zielińskiego.   

Marcin Zieliński jest osobą publiczną i z tego względu jego publicznie głoszone poglądy podlegają krytycznej ocenie. Tym bardziej, że nie są to poglądy dotyczące błahych spraw, ale świętej wiary katolickiej, która ma ogromny wpływ na życie wielu katolików. Ocena ta powinna być jak najbardziej obiektywna i merytoryczna, bazująca na racjonalnych argumentach. Taka ocena nie jest tym samym, co osądzanie bliźniego, przekreślanie go.

Forma filmu budzi zastrzeżenia, zwłaszcza zasugerowanie, że osoby nie zgadzające się z przedstawioną wersją w filmie mają coś współnego z demonami, czyli kłamią. Z pewnością autorzy filmu nie moga sobie rościć prawa do nieomylności. Nie można jednak wylewać dziecka z kąpielą. Konkretne argumenty, obciążające Marcina Zielińskiego, padły w filmie i owocna dyskusja na ten temat polega na chłodnej wymianie tychże. 

Z pewnością nie można lekceważyć uwikłania Marcina Zielińskiego w ruch Toronto Blessing, gdzie mają miejsce demoniczne manifestacje (na stronie zwiedzeni.pl można obejrzeć wiele przerażających filmów, uwłaczających ludzkiej godności), a nie, jak niektórzy sugerują, że jest to działanie Ducha Świętego. Z całym szacunkiem dla protestantów jako naszych bliźnich, należy pamiętać, że protestantyzm to herezja, a Marcin Luter to jeden z największych heretyków (o ile nie największy) w dziejach chrześcijaństwa. Na swiecie zaś jest ponad 40000 chrześcijańskich i pseudochrześcijańskich denominacji, z których częśc to karykatury i parodie chrześcijaństwa. Istnieje zatem realne niebezpieczeństwo fałszywych nauczycieli, którzy zwodzą i będą zwodzić niewinnych ludzi. Nie bez kozery Pan Jezus mówi "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami", co oznacza, że z zewnątrz wilki wydają się przyjemnymi zwierzętami, ale w rzeczywistości nimi nie są. Wyznacznikiem owcy i wilka są owoce, jak uczy św. Loyola, ale owoce w dłuższym okresie czasu. Na początku bowiem złe owoce mogą wyglądać na dobre, ponieważ tak działa zły duch, żeby zwodzić ludzi. 

Film należy obejrzeć na chłodno, skupiając się nie na formie, ale argumentach. A jeśli będą się pojawiać opinie przeciwne, to należy zwrócić uwagę czy są merytoryczne, czy odnoszą się do istoty problematyki poruszonej w filmie. Film powinny obejrzeć również osoby zafascynowane Marcinem Zielińskim. Dążenie bowiem do prawdy (w tym rozeznawania) i zachowania czystej wiary katolickiej jest moralnym obowiązkiem każdego katolika. 

Tym, którzy obruszają się na to, że świeccy zajęli się problematyką związaną z Marcinem Zielińskim (problem protestantyzowania wiary katolickiej nie zamyka się na osobie Marcina Zielińskiego), dedykuję słowa czcigodnego Sługi Bożego abp. Fultona Sheena:

"Na kogo można liczyć w walce o ratunek dla naszego Kościoła? Nie na naszych biskupów, naszych kapłanów ani członków zakonów. To wasze zadanie, ludu wiernego! Pan Bóg dał wam rozum, oczy i uszy, abyście uratowali Kościół. Wasza misja to pilnować, aby wasi kapłani zachowywali się jak kapłani, biskupi jak biskupi, a zakonnicy jak zakonnicy!"

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 18 październik 2018 23:09
dr Mariusz Błochowiak

Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. Wydawca "Miesięcznika Egzorcysta", prezes Zarządu wydawnictwa Monumen.

20 komentarzy

  • Link do komentarza some1 sobota, 27 październik 2018 09:07 napisane przez some1

    Neokatechumenat oraz ruchy charyzmatyczne to dwie postępujące choroby autoimmunologiczne, które zaatakowały Kościół Katolicki.

    Raportuj
  • Link do komentarza sojagoda. środa, 24 październik 2018 00:11 napisane przez sojagoda.

    Wychowałam się w kościele protestanckim. Słyszałam świadectwa i nauczania Marcina, chłopak chodzi w darach Ducha Świętego (opis w dziejach apostolskich). Nie rozumiem postawy braku miłości i oczerniania ludzi przez, których działa Duch Święty. Widzę tylko jeden problem, że wszyscy, którzy piszą artykuły, oczerniające wpisy sami nie mają odwagi robić tego, co Bóg przykazał wszystkim wierzącym, a nie tylko księżą. Bóg dał Marcinowi powołanie i myślicie, że mądre by było, gdyby Marcin staną przed Bogiem i powiedział: Sory Boże, ale oni mi kazali przestać. Nie ważne, że Ty chcesz, żebym Ci służył, Oni wszyscy wiedzą Lepiej. Nie możecie, kazać Duchowi świętemu przestać działać to mu narzędzia osmolicie. I zawsze wyciągacie Toronto i protestantów jako wrogów KK. Tylko że to nie istotne, bo Marcin jest katolikiem i nie służy w toronto tylko w kk i robicie, mu takie świństwa nie przestrzegając przykazania miłości. Faryzeusze też mówili Jezusowi, że mu nie wolno i gdyby Jezus ich słuchał, to by nas nie zbawił.

    Raportuj
  • Link do komentarza Blazemnij piątek, 19 październik 2018 21:34 napisane przez Blazemnij

    Proszę zapoznać się z powyższym jeżeli ktoś szuka kontr argumentów, których nie znalazł w liście protestacyjnym.https://youtu.be/nSrp847Roiw

    Raportuj
  • Link do komentarza Ech piątek, 19 październik 2018 21:19 napisane przez Ech

    Drogi traditionalist

    wiem, ze u neonow rozne rzeczy sie dzieja.

    Taize - bylem widzialem - nie jest zle - akurat ta wspolnote bym raczej wydziaj jako dobry przyklad ekumenizmu.

    Jednak do rzeczy:

    Problem w tym ze od Toronto Blessing to sie nawet protestanci i zielonoswiatkowcy odcinaja bo to pomieszanie z poplataniem - New Age i Hinduizm okraszony cytatami z Pisma. I powiem szczerze, ze w przypadku Toronto Blessing widac na prawde super ekumenizm bo zarowno protestanci jak i zielonoswiatkowcy i rowniez kosciol prawoslawny i katolicki ( na zachodzie ) przed tym ostrzega i sie od tego odcina !!!

    Z Bogiem !

    Raportuj
  • Link do komentarza a traditionalist piątek, 19 październik 2018 18:40 napisane przez a traditionalist

    Na wieść o tym ruchu Toronto Blessing, niemal od razu przypomniały mi się inne tego typu ruchy:
    1. Neokatechumenat (jest o nim dość sporo w artykule: "Neokatechumenat – ks. prof. Michał Poradowski" - bibula com/?p=69013 )
    2. ruch "Focolari"
    3. ruch Taizé (o nim jest wykład: "Dokąd prowadzi Taizé? – wykład ks. Jana Jenkinsa" (bibula com/?p=71741)

    PYTANIE ZASADNICZE: jak to się stało, że po Soborze Watykańskim II, tego typu stowarzyszenia zyskały co najmniej sympatię władz Kościoła ? No cóż, wielu ludzi nie rozumie, czym tak naprawdę było wydarzenie o nazwie "Sobór Watykański II" (zwany też "Vaticanum II"). To właśnie wprowadzanie w życie, jego błędnych postanowień, a także wprowadzenie w 1970 r., posoborowej "Nowej Mszy", spowodowały zamęt w Kościele i ogromny kryzys, który ma miejsce aż do dzisiaj.

    Więcej o tym kryzysie w Kościele, a także o tym, jak katolicy powinni postępować w tej sytuacji, można przeczytać w książkach dostępnych bezpłatnie i legalnie, na stronie: piusx org pl/kryzys , a także w czasopiśmie "Zawsze wierni" (niektóre artykuły dostępne bezpłatnie i legalnie, na stronie: piusx org pl/zawsze_wierni/).

    Bardzo ciekawie opisują te zagadnienia, także książki:
    1. Marie Carré, "TW 1025 'FILOZOF' " (" 'Filozof ' TW 1025 czyli Pamiętnik Anty-Apostoła"),
    2. Michael Davies, "Liturgiczne bomby zegarowe. Zniszczenie katolickiej wiary przez zmiany w katolickim kulcie",
    3. Michael Davies, "Nowa Msza papieża Pawła",
    4. Abp Marcel Lefebvre, "List otwarty do zagubionych katolików" (tytuł skrócony: "List do zagubionych katolików"),
    5. Ks. Karl Stehlin "W obronie prawdy katolickiej. Dzieło Arcybiskupa Lefebvre".
    6. "Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie ?" (Wydawnictwo "Te Deum").

    i filmy oraz wykłady, które można ściągnąć bezpłatnie i legalnie, ze strony: piusx org pl/pobieranie (zwłaszcza film pt."What We Have Lost" - "Oto, co utraciliśmy" z polskimi napisami).

    Raportuj
  • Link do komentarza a traditionalist piątek, 19 październik 2018 18:21 napisane przez a traditionalist

    @Tatianka "Protestantyzm herezja? Wy juz na prawdę nie piszcie nic na temat wiary. Błagam. Czy Bog powiedzial ze katolicy to jedyna sluszna wiara? Dlaczego protestanci maja wieksze swiadectwa od katolikow?"

    Poza Kościołem Rzymskokatolickim nie ma zbawienia. Jest to element Nieomylnego Nauczania Kościoła, a pan Luter, który przecież najpierw był katolikiem, mówiąc w skrócie, przeciwko temu Kościołowi się zbuntował.
    Oczywiście, masz wolną wolę, z której zapewne zechcesz skorzystać m.in. przy wyborze wiary. Cóż, soborowe "wynalazki": ekumenizm i "wolnosć religijna" zbierają swoje zatrute "żniwo". Pamiętaj jednak, że każdy zostanie rozliczony.
    Zastanawia fakt, że wielu ludziom (m.in. tobie chyba też), jakoś nie przeszkadza, iż Marcin Luter, który był nie tylko heretykiem, ale też bluźniercą, obrzucającym przekleństwami Mszę Św. i papiestwo, cieszy sie dzisiaj sympatią. Generalnie, wytłumaczenie tego jest dosc proste: Lutrowi zrobiono dobry PR.

    Raportuj
  • Link do komentarza a traditionalist piątek, 19 październik 2018 18:11 napisane przez a traditionalist

    Ks. Tomasz Szałanda napisał m.in. "Ostatecznie bowiem na wspólnych spotkaniach: i konferencjach i modlitwie z tymi osobami spotyka się Papież Franciszek, kardynałowie, biskupi. o. Cantalamessa oraz świeccy katolicy i nikt nie śmie ani o tym wspomnieć ani napisać, że są"uwikłani" - a są z powodu częstotliwości spotkań o wiele bardziej "uwikłani" niż Pan Marcin Zieliński."

    Owszem, nikt nie śmie napisać, że obecnie w dobie posoborowia, niemała część hierarchii Kościoła wspiera "odnowę" Kościoła w duchu Soboru Watykańskiego II.
    Pora na przytoczenie głosu kogoś, kto został przez ową część hierarchii, uznany za kogoś w rodzaju "czarnej owcy".
    Abp Marcel Lefebvre (bo to o nim mowa), i założone przezeń Bractwo Św. Piusa X (FSSPX), konsekwentnie sprzeciwiali się (Bractwo to nadal to czyni), reformom soborowym i posoborowym. Byli i są za to nazywani niejednokrotnie, jako "schizmatycy", "sekta", czy "lefebryści" itp., mimo że Abp Lefebvre nie wymyślił żadnej nowej religii, wręcz przeciwnie: pozostał zawsze wierny Tradycyjnemu Nauczaniu Kościoła i Mszy Św. Trydenckiej. Gdy się przyjrzeć jego wypowiedziom, to jest jasne, że to co widać dzisiaj w niektórych działaniach lub wypowiedziach papieża Franciszka, jest po prostu, swego rodzaju, rozwinięciem pewnych działań lub wypowiedzi Jana Pawła II. Ale WTEDY, za pontyfikatu Jana Pawła II, wielu ludzi (zwłaszcza w Polsce), wolało tego nie dostrzegać lub nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, co się dzieje.
    W swoim kazaniu wygłoszonym 29.06.1985 r. w Ecône (Szwajcaria), podczas święceń kapłańskich 10 diakonów Bractwa oraz 5 diakonów tradycyjnych wspólnot zakonnych (w obecnośni 120 kapłanów i ok. 4000 wiernych), Abp Lefebrve zacytował fragment książki Kard. Josepha Ratzingera (późniejszego papieża Benedykta XVI) pt."Raport o stanie wiary" (polskie wydanie: Michalineum, 1986). Otóż, na pytanie swojego rozmówcy: "Czy Jego Eminencja wierzy, że od sześćdziesiątych lat coś się zmieniło ?", Kard. Ratzinger odpowiedział: "Owszem, istotnie jest coś, co się zmieniło w Kościele od lat sześćdziesiątych, to znaczy od Drugiego Soboru Watykańskiego".
    Pytanie: "A na czym polega ta zmiana ?". Kard. Ratzinger: "Polega ona na przejęciu wartości świata, wartości, które pochodzą od dwóch stuleci liberalnego ducha i które są teraz przyjęte w Kościele".
    Po zacytowaniu tych wypowiedzi, Abp Lefebvre powiedział m.in.: "Nasza odpowiedź na to brzmi: My odrzucamy te wartości o liberalnym charakterze, które pod płaszczykiem Drugiego Soboru Watykańskiego i reform posoborowych zostały wprowadzone do Kościoła ! Odrzucamy je zdecydowanie, właśnie dlatego, aby być posłusznym papieżom, Kościołowi i wiecznej Prawdzie. Wszyscy papieże potępili te kompromisy ze światem, z błędami świata, ponieważ są one sprzeczne z naszą świętą religią.
    A na czym polega podstawowy błąd ? Polega on na tym, że akceptuje się równość religii, wartość wszystkich religii. [...] To nie jest żaden wymysł: Watykan wysłał oficjalnych delegatów na budowę wielkiego meczetu, który powstaje w murach Rzymu ! [...] Jak można się rozwodzić w samych pochwalnych słowach na temat Lutra z okazji 500 rocznicy urodzin, wychwalając najwstrętniejszego herezjarchę, jakiego ludzkość kiedykolwiek wydała, który z gruntu zburzył chrześcijaństwo?".

    (źródło cytatów: abp Marcel Lefebvre "Kazania abpa Marcela Lefebvre. Dokumenty, kazania i wytyczne. Dokumentacja historiograficzna", Wydawnictwo "Te Deum", Warszawa 1999)

    Raportuj
  • Link do komentarza Ech piątek, 19 październik 2018 17:27 napisane przez Ech

    W swojej ignorancji myslalem zawsze, ze Franciszkanie i Kapucyni to jednak mimo, ze dwa zakony to Franciszkanskie.

    A co do TB - modlitwa nikomu jeszcze nie zaszkodzila czy to z Muzulmanami czy Zydami czy jeszcze kims innym - w Kosciele tez nie wiadomo kto stoi lawke obok. To jednak nie jest argument bo modlitwa a przejmowanie nauczania czy tez przyjmowanie namaszczenia to troche inne sprawy. Czy trzeba isc na "spotkanie zamkniete dla wtajemniczonych", zeby sie wspolnie pomodlic ?

    Z Bogiem !

    Raportuj
  • Link do komentarza Ech piątek, 19 październik 2018 17:20 napisane przez Ech

    Szanowny ks. Szałanda,

    Ja rozumiem te argumenty - tylko jak sie mowi dobrymi intencjami pieklo jest wybrukowane. Prosze zauwazyc, ze sw. Charbel, ktoremu mysle 90% kaplanow niedorownuje pokora nie otrzymal takiego charyzmatu za zycia. Swieci nie chcieli miec charyzmatow - wstydzili sie wszelkich znakow, czuli sie niegodni.

    A druga sprawa to mysle - choc moge mylic, ze najwiekszym pragnieniem Boga jest to bysmy powrocili w pierwszej kolejnosci do Raju a nie zebysmy tu w tym przejsciowym zyciu byli zdrowi bogaci i nie mieli zadnych problemow.

    Trzecia sprawa to prosze zobaczyc co sie dzieje w krajach gdzie jest dostatek, piekno, zdrowie i dobrobyt - Kosciol znika w zastraszajacym tempie - dlaczego?

    A czwarta - w spotkaniach charyzmatycznych jest duzo emocji - i nie chodzi mi tu o krytyke formy, ktora podobnie jak medytacja jest potrzebna w Kosciele ale niestety niesie i szanse i niebezpieczenstwa.

    Prosze odpowiedziec sobie kiedy czlowiek popelnia najwiecej grzechow ? Na chlodno czy w emocjach ?

    Po Piate:

    Jesli Zbawienie jest dla nas sprawa najwazniejsza w zyciu - lepiej isc droga trudna a pewna niz isc w sciane bez liny, uprzezy i szpeju bo bedzie wieksza adrenalina i a noz sie uda.

    Z Panem Bogiem !!

    Raportuj
  • Link do komentarza Ech piątek, 19 październik 2018 17:03 napisane przez Ech

    Po pierwsze:

    Łk, 11, 29-32

    "A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. 30 Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. 31 Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. 32 Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz."

    Po drugie:

    Warto zapoznac sie z historia chocby sw. Charbela - bardzo skutecznego oredownika w sprawach chorob - gdzie jest wiele uzdrowien udokumentowanych przez KK i medycyne. On dla naszego Pana porzucil wszystko (wlacznie ze spotkaniem z wlasna matka) i zatopil sie w najwiekszym cudzie jakim jest Eucharystia. Przez jego pokore i unizenie otrzymal laske prawdziwego uzdrawiania.

    Warto tez pamietac, ze Pan Bog dziala najbardziej w ciszy na co zwraca uwage np. ks. kard. Robert Sarah (https://www.youtube.com/watch?v=GMyA6OMCOks) . Najwieksze cuda dzieja sie w Spowiedzi Sw. we Mszy Sw. i najczesciej sa niewidzialne - Pan Bog nie jest nachalny bo chce naszej milosci i zebysmy Go szukali nie dla Jego Mocy ale po prostu dlatego bo kochamy.

    Kazdy kto jest ojcem lub matka wie jakie to uczucie kiedy dziecko przychodzi tylko po kase, zalatwienie sprawy itp.

    Poza tym niech kazdy popatrzy za okno - tam wszystko procz wiekszosci wymyslow czlowieka jest cudem. Tylko tak sie do tego przyzwyczailismy, ze bardziej fascynuje nas chwilowa poprawa samopoczucia pod wplywem emocji wywolanych przez techniki rodem z reklamy. I nie kwestionuje tutaj wszystkich uzdrowien - ale wystarczy prosta matematyka: zliczyc ilosc cudow z "Lourdes" + "Jasna Gora" +"sw. Charbel" + "sw. Rita" i zestawic z iloscia cudow jakie sa oglaszane na tego typu spotkaniach.

    Kto ma choc odrobine zdolnosci analitycznych sam dojdzie do wnioskow.

    Z Bogiem !

    Raportuj
  • Link do komentarza Tomasz Szałanda piątek, 19 październik 2018 16:42 napisane przez Tomasz Szałanda

    Szanowny Ech
    Czcigodny ks. Szałanda wydaje sie znajdowac w tak zwanej "fazie wyparcia/represji" jak to okresla psychologia.

    Ponieważ zarówno papież, kardynałowie, biskupi, dojrzały Franciszkanim, a w zasadzie Kapucyn spotykali się z osobami, których utożsamia się z TB na wspólnej modlitwie - nawet z nałożeniem na nich rąk. I Ich nikt nie oskarża za kontakty z protestantami czy heretykami jak to określa Autor artykułu. To co Pan/Pani (nie wiem) chce określać "pragnieniem uzdrowienia" nie jest prawdą. Pragnienie dotyczy posługi w charyzmacie uzdrowienia, pragnienia, by przez Boga ludzie odzyskiwali zdrowie. a nie uzdrawiania samego w sobie. Pan Marcin doskonale wie, że charyzmaty zgodnie z nauką KK są dla posługi w Kościele i dla Kościoła, przez nie objawia się łaska Boga a nie osoby posługującej charyzmatem. Wystarczy zapoznać się z pełnym źródłem jego wystąpień i książek. Tam wszystko jest na ten temat.

    Raportuj
  • Link do komentarza Robert piątek, 19 październik 2018 14:58 napisane przez Robert

    Autorowi wpisu polecam zapoznać się z nauczaniem Kościoła w którym jest, sposobie upominania braci i nauczaniu o ekumenizmie.

    Rozumiem ze jest kolejną osobą dla której moc złego ducha jest większa niż BOGA i to że Marcin dba a bycie w łasce uświęcającej i korzysta z sakramentów kilka razy w tygodniu nie interesuje go. I żaden zły duch nie ma mocy nawet przejść na Marcina dzięki temu.

    Rozumiem też nie zna zagadnienia toronto blesing bo nie wie że to jest wiele wydarzeń przez kilka lat a nie jedno z filmików. Gdzie jest działanie Boga obok jest działanie małpy diabła tak też było przy objawieniach Maryjnych czy Fatimskich czy innych.

    Raportuj
  • Link do komentarza Ech piątek, 19 październik 2018 13:28 napisane przez Ech

    Czcigodny ks. Szałanda wydaje sie znajdowac w tak zwanej "fazie wyparcia/represji" jak to okresla psychologia.

    Argumentacje na temat Toronto Blessing przypominaja troche czlowieka, ktory trzymajac noge w ognisku ignoruje
    fakt pieczenia i bolu tlumaczac sobie to wejsciem w pokrzywy podczas spaceru w lesie poprzedniego dnia.

    Nie wiem jak osoba ze stopniem doktora i habilitacja moze postawic znak rownosci miedzy Papiezem, Kardynalem, Biskupem czy dojrzalym Franciszkaninem
    po doktoracie a mlodym chlopakiem, pragnacym uzdrawiac za wszelka cene ( potwierdzaja to jego wypowiedzi rowniez te wydane w formie ksiazki ).

    A jesli chodzi o Toronto Blessing to owoce "ducha" mozna zobaczyc np. tu

    https://www.youtube.com/watch?v=9a7uDWpEFtM
    https://www.youtube.com/watch?v=rf1QL9IPyMs

    Z Panem Bogiem!

    Raportuj
  • Link do komentarza Tatianka piątek, 19 październik 2018 13:06 napisane przez Tatianka

    Protestantyzm herezja? Wy juz na prawdę nie piszcie nic na temat wiary. Błagam. Czy Bog powiedzial ze katolicy to jedyna sluszna wiara? Dlaczego protestanci maja wieksze swiadectwa od katolikow? Mysle ze na tym mozemy tu bazowac O ILE MYSLI SIE LOGICZNIE I O ILE MYSLI SIE W OGOLE.

    Raportuj
  • Link do komentarza Marcin piątek, 19 październik 2018 10:09 napisane przez Marcin

    Panie dr Mariuszu jako Fizyk jest Pan świadom, że błędne założenia mogą rzucać całkiem inne światło na doświadczenie. Jeżeli więc założymy od samego początku, że: "toronto blessing" jest złe, że to co nie katolickie jest złe to wszystko co będziemy dalej robili będzie nam dawało jeden wynik. Czy moglibyśmy się umówić, że zrobimy to wg najlepszych zasad naukowych i nie zrobimy żadnych założeń zanim zbadamy sprawę? nie założymy, że: "protestanci chcą zniszcyć kościół katolicki", że "toronto blessing pochodzi od szatana", że inni poza kosciolem nie mają racji, oraz wiele wiele innych założeń leżących u podstaw naszego wnioskowania o Pani Zielińskim i całym ruchu w min Polskim Kościele, którego on stał się niechcący reprezentantem. Chciałbym zwrócić Pana uwagę, że na początku w Lurdes, Fatima, Mejugorie też było wiele wiele nieprawidłowości- kiedy ludzie robią coś poraz pierwszy mają prawo do błędów- na zwiedzeni.pl łowcy złych duchów głównie prezentują materiały z początków Toronto, gdyby podobne materiały zaprezentować z Mejugorie pewnie by Panu włos się jeżył na głowie... tak po prostu już jest. Środowisko, które reprezentuje niechcący Pan Zieliński liczy w samej Polsce dziesiątki tysięcy ludzi im należy się szacunek bo szukają Boga, a każdemu kto szuka Boga należy się szacunek, zresztą każdemu człowiekowi należy się szacunek. Wielu tych ludzi z "Toronto blessing" współpracuje obecnie z Katolikami na wielu płaszczyznach i pewnie sami śmieją się z niektórych tych filmików. Łowcy złych duchów ze zwiedzeni.pl sami wydają się tak przerażeni faktem, że za tym może stać jakiś zły duch że wydaje się jakby bardziej bali się złych duchów niż Boga a to już zaczyna być problem. Nie można szukać tylko zagrożeń myślę, że warto rozmawiać i spróbować się zrozumieć nawzajem a wtedy się okaże, że w większości przypadków po żadnej ze stron nie ma złej woli ani złego ducha jest tylko szukanie i inne drogi, które mogą doprowadzić w końcu do tego samego - porozmawiajmy!

    Raportuj
  • Link do komentarza Maria piątek, 19 październik 2018 09:30 napisane przez Maria

    Ksieze Tomaszu- dziekuje za komentarz. Zdziwilam sie tym co sugeruje autor artykulu oraz forma oskarzenia. Potrzebowalam merytorycznego komentarza i czekam na analize filmu. Czy moze Ksiadz wkleic link do swojej strony na fb?

    Raportuj
  • Link do komentarza Tomasz Szałanda piątek, 19 październik 2018 09:17 napisane przez Tomasz Szałanda

    Szanowny panie Doktorze
    1. Jak każde Oświadczenie jest dosyć krótkie i bardzo syntetyczne - zawiera jednak w sobie powód jego wydania. Nie sposób z powodu długości "filmu" wymieniać wszystkie szczegółowo powody Oświadczenia, podobnie dzieje się też z Oświadczeniami w innych sprawach.
    2. Wchodzenie w narrację Autorów filmu i powielanie własnego poglądu o "uwikłaniu" Pana Marcina Zielińskiego w ruch Toronto Blessing może i jest nośne ale zdecydowanie mijające się z rzeczywistością, ponieważ obecność na kilku konferencjach i wspólnej modlitwie, w obecności także osób duchownych -katolickich np. z Heidi Baker czy Randy Clarkiem nie upoważnia do tego typu insynuacji. Ostatecznie bowiem na wspólnych spotkaniach: i konferencjach i modlitwie z tymi osobami spotyka się Papież Franciszek, kardynałowie, biskupi. o. Cantalamessa oraz świeccy katolicy i nikt nie śmie ani o tym wspomnieć ani napisać, że są"uwikłani" - a są z powodu częstotliwości spotkań o wiele bardziej "uwikłani" niż Pan Marcin Zieliński.
    3. Moim zdaniem należy zwrócić uwagę również na formę filmu - w niej jest bowiem spory problem etyczny: postawienie własnej tezy + kilkunastosekundowa "wycinanka" z wypowiedz Pana Marcina Zielińskiego i ogłoszenie wniosku metodologicznie i etycznie budzi wątpliwości. Co do treści jestem w trakcie analizy filmu (wersji pierwszej najdłuższej) i w najbliższym czasie całość będzie dostępna (częściowo już jest) na mojej stronie facebookowej. Przy okazji - treści filmu należy oceniać w świetle źródeł - możliwie wszystkich dostępnych wypowiedzi Pana Marcina Zielińskiego a nie sugerować się drobnymi i krótkimi fragmetami. Ale to już kwestia uczciwości metodologicznej.
    4. Łączenie w Pana tekście osoby Pana Marcina Zielińskiego z "protestantyzacją Kościoła" jest mało profesjonalne, sugeruje czytelnikom, że tak jest - choć nie dowodzi Pan tego ani jednym zdaniem.
    Pozdrawiam
    Ks. Tomasz Szałanda

    Raportuj
  • Link do komentarza Pascendis Dominicis Gregis piątek, 19 październik 2018 08:49 napisane przez Pascendis Dominicis Gregis

    Ja tylko napiszę tutaj cytat pewnej osoby:

    "Ci, którzy ofiarowali się Maryi, niech nie myślą czasem, że Ona zaprowadzi ich na stadion. Jej drogi prowadzą pod Krzyż".

    To krzyż jest drogą do prawdziwego Boga, u Marcina Zielińskiego niestety tego nie ma.

    Raportuj
  • Link do komentarza Katolik któremu otworzyły się oczy piątek, 19 październik 2018 07:27 napisane przez Katolik któremu otworzyły się oczy

    każdy kto przeczyta i dzięki Duchowi Świętemu zrozumie Słowo Boże - ten przejrzy na oczy i zobaczy jak Kościół Katolicki strasznie daleko odszedł od Kościoła jaki zostawił nam Jezus przedstawionego w Dziejach Apostolskich. Ja mając wielki szacunek dla osób prawdziwie wierzących, jednocześnie napiszę parę słów Prawdy : nigdzie w Dziejach Apostolskich chrześcijanie nie zbudowali budynku Kościoła - spotykali i modlili się u siebie w domach. Nie było kasy kapłanów - każdy chrześcijanin był. zobowiązany uzdrawia i głosić Ewangelię. Nie było kultu świętych - każdy z ogloszonych przez KK świętym - to normalny chrześcijanin naśladowca Jezusa, ochrzczony w wodzie w pełnym zanurzeniu z własnej woli i ochrzczony Duchem Świętym- i kazdy z nich jest w stanie uzdrawiać mocą Ducha Świętego.

    Raportuj
  • Link do komentarza Z4p piątek, 19 październik 2018 02:21 napisane przez Z4p

    Wg mnie Marcin powinien się teraz sam usunąć w cień, czyli nie być aktywnym, całkowicie oddać się Matce Bożej i Jej prowadzeniu, być może poddać się długiej ascezie, co również było praktykowane w historii Kościoła. Potem powinien zobaczyć owoce tej decyzji. Wierze, że Matka Boża potrafi, tak jak to o Niej jest napisane,"Wszystkie herezje Sama zniszczyć na całym świecie" - Akt oddania się Niepokalanej wg Św.Maksymiliana Kolbe.

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions