niedziela, 09 marzec 2014 01:00

Agresja gender uderza w rodzinę

Napisała
Dużo się dzisiaj mówi o gender, o ideologii genderowej. Jaki wpływ na rodzinę ma  promowanie tej ideologii? 

 

Podmiot Narodów Zjednoczonych na Rzecz Równości Płci i Wzmocnienia Pozycji Kobiet (United Nations Entity for Gender Equality and the Empowerment of Women ) z siedzibą w Nowym Jorku na swojej stronie internetowej podaje, że gender mainstreaming jest akceptowaną na całym świecie strategią promowania równości płci. W rzeczywistości gender mainstreaming to ideologia agresywnie uderzająca w system rodzinny.

 

Ideologia jest zespołem poglądów, które służą osiągnięciu celów wyznaczonych przez grupę osób, które ją tworzą. W wyniku realizacji celów politycznych tzw. mniejszości seksualnych prowadzone są działania mające zachwiać dobrem jednostki będącej częścią systemu rodzinnego. Niemiecki filozof Robert Spaemann, recenzując „Globalną rewolucję seksualną” Gabriele Kuby, zachęca do obrony prawdy o wolności i naturze człowieka. 

 

Płci się nie wybiera

W przypadku gender zastosowanie znanej zasady mówiącej o wpływie na społeczeństwo informacji, która wiele razy powtórzona, staje się uznana za fakt, przyniosło zamierzony efekt. Sformułowanie akceptowana na całym świecie strategia równości płci, zastosowane w odpowiednim kontekście, dało w świecie zachodnim efekt niemal powszechnej akceptacji na kłamstwo, jakoby płeć była jedynie kulturowa i możliwa do wyboru.

 

Determinacja płci u wszystkich organizmów, u których ona występuje, powstaje w procesie biologicznym wewnątrz organizmu na skutek obecności chromosomu płci. Chromosom to forma organizacji materiału genetycznego wewnątrz komórki. Człowiek posiada jedną parę chromosomów płciowych. Dwa chromosomy X określają płeć żeńską, zaś chromosom X i chromosom Y w parze określają płeć męską. W wyniku różnych procesów rozwojowych wykształcają się konkretne cechy płciowe.

 

Rola społeczna

Każda rola społeczna oznacza układ względnie stałych i spójnych zachowań oraz postaw społecznie określonych i oczekiwanych przez daną grupę społeczną. Z rolą związane są określone obowiązki i przywileje. Elementem roli jest także jakiś wyznaczony zakres zachowań określający jej charakter w sposób podobny jak w przypadku norm.

 

Zgodnie ze stanowiskiem psychologii rozwojowej, rozwój psychiczny jednostki dokonuje się przez całe życie. W kontekście rodziny musimy wziąć pod uwagę rozwój indywidualny dzieci i dorosłych w rodzinie w odniesieniu do zmieniających się w ciągu życia etapów rozwojowych. Na przykład patrząc na bezdzietną parę: 24-letnią kobietę i 24-letniego mężczyznę, możemy się spodziewać, że w ciągu kilku lat zapragną mieć potomstwo. Gdy dziecko się urodzi, to małżonkowie w wieku ok. 37 lat będą dążyć do większej stabilizacji zawodowej i w swoich zadaniach życiowych pragnienia posiadania dziecka już nie będą tak silnie odczuwać. Wchodząc w wiek około 50 lat, gdy ich dzieci osiągną dojrzałość, małżonkowie w swoich zadaniach rozwojowych będą koncentrować się nadal na rolach zawodowych, lecz z większą potrzebą przekazania komuś zdobytych doświadczeń (tytuły naukowe, szczyt kariery zawodowej). Ich relacja do dzieci będzie inna niż wówczas, gdy te były małe i potrzebowały więcej uwagi i troski. Kiedy dzieci założą własne rodziny, otoczenie ulegnie wyraźnym zmianom. Opisałam tylko w skrócie rolę mężczyzny i kobiety w odniesieniu do zadań odpowiednich do roli bycia mężem, żoną, rodzicem oraz potrzeb związanych z drogą zawodową.

 

Rodzina jest najlepsza

Relacje matki i ojca do dziecka stają się prototypami późniejszych zachowań i postaw jednostki wobec innych ludzi. Bardzo ważna jest tu interakcja matka – dziecko. Naturalna gotowość matki do karmienia piersią i przytulania w odpowiedzi na przyleganie dziecka do niej całym ciałem wytwarza więzi, które budują poczucie bezpieczeństwa maleństwa. Z gestów dziecka matka odczytuje jego potrzeby i potrafi intuicyjnie je zaspokoić. Dziecko wtedy rozwija się w sposób prawidłowy. Niedobór wzajemnych prawidłowych interakcji między matką a dzieckiem bywa przyczyną zaburzeń rozwojowych.

 

Istnieją dowody na to, że najlepszym opiekunem gwarantującym prawidłowy rozwój dziecka jest rodzic naturalny. Wiemy także, iż środowiskiem powołanym z natury człowieka do wychowania potomstwa jest rodzina powstała na bazie małżeństwa kobiety i mężczyzny.

 

10 grudnia 1948 roku w Paryżu Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła „Powszechną Deklarację Praw Człowieka” w obronie wolności i godności człowieka. Jeden z jej punktów brzmi następująco: Rodzina jest naturalną i podstawową komórką społeczeństwa i ma prawo do ochrony ze strony społeczeństwa i Państwa (art. 16 p. 3). Wszelkie działania niezgodne z tą zasadą nie służą dobru człowieka, są wręcz antyludzkie.

 

Gender to przemoc

Ideologia genderowa oraz taki, a nie inny rozwój cywilizacji skierowały się przeciwko życiu. Przedmiotowe ujęcie koncepcji człowieka obraca się przeciwko niemu samemu. Poprzez nakaz uczenia w szkołach wczesnej inicjacji seksualnej dochodzi do jawnej przemocy wobec dzieci. Władza polityczna demoralizuje młodych ludzi, nie dając im szansy na otoczenie delikatnością i ochroną intymnej sfery życia człowieka, która dojrzewa w odpowiednim rozwojowo czasie.

 

Trudno jest wpłynąć na komercyjne media, przez całą dobę pokazujące obrazy z życia intymnego bohaterów seriali. Mogżna zaproponować świadomy wybór dobrych stacji lub mocniej – rezygnację z posiadania telewizora. Nie wolno nam jednak zgodzić się na zalegalizowanie nonsensu i kłamstwa o dowolności wyboru płci, ponieważ płeć jest kształtowana w momencie poczęcia dziecka w każdej tworzącej się komórce.

 

Tempo ekspansji ideologii gender i narzucania jej przez instytucje państwowe, zobowiązane przecież konstytucją do ochrony małżeństwa i rodziny, jest zastraszające. Jeżeli nie uda się go powstrzymać, całkiem realnie ziścić się mogą słowa usłyszane przeze mnie niedawno w sklepie, gdzie pewna pani żartowała z klientem oglądającym spodnie i zastanawiającym się, czy na pewno są męskie: Czy to nie wszystko jedno? Dzisiaj może pan być mężczyzną, jutro kobietą, a potem, jak pan chce, psem lub kotem.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 09:38
Ludwika Filipowicz

psycholog i fizjoterapeuta

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions