środa, 01 styczeń 2014 01:00

Newage'owy różaniec

Widziałem w internecie filmik na temat „masońskich różańców”. Autor tej prezentacji twierdzi, że plastikowe różańce, które można kupić w wielu sanktuariach na świecie, mają satanistyczną symbolikę. Sam mam takie różańce w domu. Czy powinienem je spalić?

 

Do mnie również dotarł ten film. Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na Pańskie pytanie. Z jednej strony faktem jest, że istnieją „różańce” z satanistycznymi znakami – odwróconymi krzyżami, pentagramami itp. Są one wykorzystywane przez różnego rodzaju okultystów i satanistów, więc na pewno nie powinno się takich przedmiotów trzymać w domu. Jeśli posiadamy taką „biżuterię”, to najlepiej ją zniszczyć lub wyrzucić.

 

Jednak różańce prezentowane w filmie jako „masońskie” i „newage’owe” według mnie nie mają takich jednoznacznych symboli. Przyjrzyjmy się poszczególnym tezom postawionym przez autora. 

 

Pierwszym zarzutem przeciwko tego rodzaju różańcom jest obecność na wszystkich krańcach krzyża pięciokątów. Autor tej prezentacji jednoznacznie (i bez żadnej argumentacji) identyfikuje je z wnętrzem pentagramu. Jest to według mnie bardzo „wymuszona” interpretacja. Dlaczego każdy pięciokąt ma kojarzyć mi się z pentagramem? Mógłbym wskazać dziesiątki przedmiotów o podobnych kształtach. Podobnie rzecz się ma z symbolem słońca wpisanym w owe pięciokąty. Autor filmiku jednoznacznie kojarzy go z alchemią i ruchem New Age. Uważam, że jest to niewłaściwa interpretacja, bowiem światłością wielokrotnie nazywał siebie sam Jezus. Przykładem mogą być choćby te Jego słowa: Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata (J 9, 5). Szczególnie św. Jan, zarówno w swojej Ewangelii, jak i w listach, często posługiwał się tego typu symboliką. Co więcej, w Ewangelii św. Łukasza możemy znaleźć proroctwa Zachariasza, który wprost nazywa Jezusa słońcem: A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem, torując Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju (Łk 1, 76-79). Opierając się na tym fragmencie, św. Bernardyn ze Sieny na początku XV w. stworzył popularny do dziś symbol IHS otoczony słońcem. Ten chrystogram jest skrótem imienia Jezusa, ale również może być interpretowany jako skrót wyrażenia Jezus Chrystus Zbawiciel. Zarówno więc Ewangelia, jak i symbolika chrześcijańska dobrze znają połączenie Jezusa ze światłem słońca lub samym słońcem. Bardzo czytelnym argumentem jest tu również fakt, że większość monstrancji ma kształt słońca z promieniami rozchodzącymi się od Najświętszego Sakramentu.

 

Prawdą jest, że ruchy okultystyczne też korzystają z symboliki słońca. Nie znaczy to jednak, że powinno być ono traktowane jako znak z gruntu niechrześcijański lub antychrześcijański. Wszystko zależy od kontekstu użycia tego symbolu. Umieszczenie go na krzyżu wydaje się sugerować interpretację chrześcijańską – Jezus jest światłem świata. Kolejnym zarzutem przeciw tego typu różańcom jest brak napisu INRI, pochodzącego od łacińskich słów: Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum – Jezus Nazarejczyk Król Żydowski. Ten zarzut też jest bardzo słaby. Zwyczaj umieszczania akronimu INRI był popularny w historii sztuki chrześcijańskiej, ale nigdy nie był „obowiązkiem”; można znaleźć wiele krzyży, które mają titulus bez omawianego napisu. 

 

Następnie autor filmiku sugeruje, że krzyż Jezusa oplata „coś jakby wąż”, który miałby mieć paszczę przy głowie Chrystusa. Po pierwsze, ta „paszcza” w żaden sposób paszczy nie przypomina i potrzeba ogromnej wyobraźni, by ją tam dostrzec. Po drugie, ten sam motyw, który autor uznał za paszczę diabła, jest po drugiej stronie krzyża, i to skierowany w odwrotnym kierunku. Po trzecie, krzyż często w historii chrześcijaństwa był ukazywany w konwencji kwitnącego drzewa – rodzącego nowe życie lub nawiązującego do proroctwa o różdżce z pnia Jessego. Tego typu krzyże były oplecione gałęziami lub winoroślą. Ta „paszcza” i „to coś” oplatające krzyż wydają mi się właśnie owym motywem roślinnym. Za tą interpretacją przemawiałoby również umieszczenie tego motywu również po drugiej stronie krzyża.

 

Co prawda istnieje też wyobrażenie krzyża oplecionego przez węża, ale występuje ono rzadko. Ten motyw nawiązuje do miedzianego węża, którego Bóg kazał zrobić Izraelitom w czasie podróży po pustyni i umieścić na wysokim palu. Jednak nawet on nie ma konotacji masońskich. Wydaje mi się zatem – podsumowując – że omawiane różańce nie mają masońskiego czy newage’owego podłoża. Symbole, które na nich się znajdują, są używane w chrześcijańskiej sztuce. Prawdą jest, że tego typu plastikowe różańce nie są „dziełami sztuki”, ale widzenie w nich demonicznego narzędzia to nadinterpretacja.

 

Niestety, takie „demonizowanie” rzeczywistości odwraca uwagę od Jezusa Zmartwychwstałego. Zauważyłem, że wspomniany filmik wzbudził wiele niepokoju. Niektórzy wierzący zaczęli się nawet zastanawiać, czy ich dotychczasowa modlitwa na tym różańcu była godna. Zamiast skupić się na naszym Panu, choćby właśnie przez modlitwę różańcową, zaczynamy koncentrować się na szukaniu zagrożeń duchowych. Dobrze byłoby więc unikać propagowania treści o tego typu „zagrożeniach”. Jedyną rzeczą, która faktycznie wzbudziła moje obawy, były pokazane przez autora filmiku „różańce” z „głowami diabła” zamiast słońc. Osobiście nie spotkałem się z takimi „różańcami”. Jednak w tym wypadku całkowicie zgadzam się z opinią, że jest to bardzo niepokojące. Wprawdzie te „głowy diabła” są mało czytelne i nie da się jednoznacznie stwierdzić, że na pewno zamierzeniem autora było przedstawienie demonicznych postaci, ale faktem jest, że budzą one skojarzenia satanistyczne. Żadnego rodzaju „głowy z rogami” nie powinny się znaleźć na różańcu. Dlatego tego typu przedmioty radziłbym dla spokoju swojego sumienia po prostu spalić.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 09:37
O. Wit Chlondowski

doktor teologii dogmatycznej KUL

5 komentarzy

  • Link do komentarza Kalamarz Grzegorz wtorek, 28 luty 2017 16:11 napisane przez Kalamarz Grzegorz

    nie szukajmy zła tam gdzie go nie ma - różaniec poświęcony nie jest nośnikiem zła - nośnikiem zła może być każdy z nas jeśli otworzy furtkę złu -to wtedy będzie ono działało w nas i poprzez nas

    Raportuj
  • Link do komentarza Ewa sobota, 01 październik 2016 19:10 napisane przez Ewa

    Jeśli wierze że Bóg jest wszechmogący to różaniec nie jest mi potrzebny. Pan Jezus nie miał różańca. Tym bardziej ze znowu różaniec jest zapożyczony z innych wierzeń."Nie będziesz miał Bogów cudzych przedmną"."Jestem Bogiem zazdrosnym".

    Raportuj
  • Link do komentarza Kinga piątek, 19 sierpień 2016 01:03 napisane przez Kinga

    Jestem w szoku, że taka strona, która powinna jak najbardziej ratować i przestrzegać ludzi, tak bardzo bagatelizuje symbolike masońską... Wypowiedzi czytelników na szczęście świadczą o mądrości ludzi i Bogu niech będą dzięki! Ach jaka szkoda, że pasterze udają, że nie widzą żadnych zagrożeń dla owiec.... Skorą te różańce nie stanowią żadnego zagrożenia, to dlaczego można je kupić na okultystycznych stronach? Te i żadne inne? Aj... Szkoda gadać. Może jednak trochę wiedzy i wiecej wiary w rzeczy, które ludzka logika nie do końca bedzie w stanie pojąć...

    Raportuj
  • Link do komentarza Michał niedziela, 05 lipiec 2015 15:56 napisane przez Michał

    Prawda jest taka że jeśli nie mamy możliwości jednoznacznie stwierdzić a mamy co do takich różańców wątpliwości lepiej się takiego różańca pozbyć i używać innego.

    Raportuj
  • Link do komentarza mateusz środa, 29 październik 2014 20:12 napisane przez mateusz

    Jestem ciekaw co Ojciec powie o Golgocie Beskidów??? Wszyscy traktujmy, że satanizm jest nie grożny, nie ma co przejmować się jakimiś głupimi znakami!! A może niech w Kościele będzie obchodzone halloween?? Przecież to tylko głupie święto, które nie ma znaczenia tak samo jak znaki na różańcu!!! A po co było takie wielkie poruszenie na pana Nergala jak potargał Biblie na koncercie?? Biblia to też znak dla chrześcijan, tak samo jak znaki na krzyżu to po co się przejmować?? Ale tak to jest wszystko zaczyna się od małego i rośnie!!! Tak samo zacznie się od znaków na różańcu a skończy na..??? Szatan działa i nie jest głupi!!! A Ojciec doktor teologii!! Ale ta mądrość nic na Ojcu się nie przyda skoro Ojciec takie głupoty pisze i ludzi w błąd wprowadza i ciemnotę wbija!!! Szczęść Boże!!!

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • twórca ZORG INSTITUTE w Polsce

  • architekt, w latach 1989–2013 był masonem w Międzynarodowym Mieszanym Zakonie Wolnomularskim „Le Droit Humain”

  • Medioznawca, religiolog, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Autorka m.in. książek „Quo vadis Nowa Ero? New Age w Polsce” (1999), „Cuda na sprzedaż. Oblicza polskiej transformacji” (2008).

Już 57 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions